|
|
Zenon Łakomy chce pomóc kaliszanom w stworzeniu silnego ośrodka piłki ręcznej (fot. M.Ostajewski)
|
Zenon Łakomy został oficjalnie przedstawiony jako trener piłkarzy ręcznych drugoligowego PWSZ Szczypiorno Kalisz. Decyzję o zatrudnieniu byłego selekcjonera męskiej i żeńskiej reprezentacji Polski działacze ogłosili podczas specjalnej konferencji prasowej.
59-letni szkoleniowiec pojawił się w Kaliszu, aby zobaczyć w akcji swoich przyszłych podopiecznych. Większość zawodników Szczypiorna reprezentuje bowiem barwy kaliskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej podczas turnieju finałowego Akademickich Mistrzostw Polski, który od środy do piątku rozgrywany jest nad Prosną. - Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Drużyna wygląda dobrze od strony motoryczno-technicznej. Jest kilku zawodników, którzy mają zadatki na dobre granie. Po jednym meczu trudno jednak mówić o konkretnych nazwiskach czy pozycjach - dzielił się spostrzeżeniami nowy szkoleniowiec kaliskiego drugoligowca. - Interesuje nas awans do pierwszej ligi, dlatego rozglądaliśmy się za doświadczonym szkoleniowcem - uzasadniał z kolei wybór Łakomego na stanowisko pierwszego trenera Szczypiorna prezes Tomasz Kwinta. - Rozpatrywaliśmy kilka kandydatur. W międzyczasie okazało się, że na terenie Wielkopolski bezczynny jest trener Łakomy. Spotkaliśmy się, zapytaliśmy o możliwość i warunki współpracy. Osiągnęliśmy porozumienie w tej kwestii i myślę, że to zaowocuje wzrostem poziomu gry naszego zespołu - dodaje.
Tak, jak informowaliśmy wcześniej, były selekcjoner męskiej i żeńskiej kadry narodowej ma w Kaliszu pojawiać się na dwóch-trzech treningach w tygodniu. Sam Łakomy utrzymuje, że jego rola nad Prosną bardziej będzie polegała na pomocy w prowadzeniu zespołu niż faktycznej pracy. W tej sytuacji sporą część obowiązków będzie musiał wykonać jego asystent. Nazwisko drugiego trenera Szczypiorna ma być podane w najbliższym czasie. - Osoba, którą wybierzemy musi zyskać akceptację trenera Łakomego. To jest warunek podstawowy. Jeśli tylko tak się stanie, natychmiast o tym poinformujemy - zapewnia prezes Kwinta, potwierdzając jednocześnie, że przy obsadzie tego stanowiska pod uwagę brana jest kandydatura Mateusza Różańskiego, który zimą przejął zespół po Witoldzie Rojku. Z wypowiedzi szefa Szczypiorna można jednak wywnioskować, że bardzo dobrze radzący sobie wiosną Różański nie jest kandydatem otwierającym listę potencjalnych asystentów Łakomego. - Poprowadził w drugiej rundzie zespół profesjonalnie i za to jesteśmu mu bardzo wdzięczni. Chcąc jednak awansować, możemy potrzebować kogoś z większym doświadczeniem - oznajmił Kwinta.
W ostatnim tygodniu trwały również rozmowy z zawodnikami, dotyczące ich przyszłości w kaliskim klubie. Ostatecznie potwierdziły się informacje o odejściu Pawła i Krzysztofa Dutkiewiczów (mają grać w ASPR Zawadzkie). - Rozstaliśmy się jak dżentelmeni. Obaj zawsze będą mieli otwarte drzwi do naszego zespołu - podkreślają działacze. Trwają też przymiarki do wzmocnień. Włodarze Szczypiorna chcieliby dokonać dwóch-trzech transferów. Szukają przede wszystkim rozgrywających. W tej chwili prowadzą rozmowy z kilkoma zawodnikami, ale w udzielaniu informacji na ten temat są bardzo powściągliwi. - Jesteśmy prawie dogadani, ale prawie nie oznacza całkowicie. Przyjęliśmy zasadę, że mówimy tylko o rzeczach, które są już faktami. W tej sytuacji proszę nie pytać o nazwiska - stawia sprawę jasno prezes Kwinta.
Na razie nie wiadomo, jak będą wyglądały przygotowania kaliskiej drużyny do sezonu. - Muszę najpierw wiedzieć nieco więcej na temat tego, z kim będę pracował i jakie będę miał możliwości, aby opracować plan. Nie ukrywam, że sam proces przygotowania do rozgrywek jest rzeczą niezwykle istotną. Można tu dużo zrobić, ale jednocześnie - jeśli brakuje czasu czy możliwości wspólnego treningu - sporo rzeczy zaniedbać, a w trakcie sezonu naprawić tego już się nie da. Okres przygotowawczy zawsze traktowałem bardzo poważnie i tak też będzie w Kaliszu - zapewnia nowy szkoleniowiec wielkopolskiego drugoligowca.
|