|
Trwa znakomita passa szczypiornistek Sparty Oborniki. W drugim meczu fazy play-out pokonały one MTS Kwidzyn 35:30, a po fantastycznym starcie prowadziły nawet 10:1! Trzecie zwycięstwo z rzędu znacznie przybliżyło je do utrzymania się w pierwszej lidze.
To zresztą już piąta wygrana oborniczanek odniesiona w ośmiu ostatnich meczach. W tym roku tylko dwa razy zeszły z parkietu pokonane. Było to pod koniec stycznia w Słupsku, gdzie minimalnie uległy Słupii 32:34 i na początku lutego w Warszawie, gdzie pechowo przegrały z AZS AWF 29:31. Od tamtej pory podopieczne Tomasza Konitza mają już tylko powody do zadowolenia. I to nie byle jakie, bo oprócz zwycięstw, popisują się też imponującą skutecznością. W ostatnich meczach wbijały rywalkom kolejno 40, 36 i 35 goli, mimo że wciąż muszą radzić sobie w siódemkę!
Nie inaczej było w spotkaniu z ostatnią w tabeli drużyną z Kwidzyna. Znakomity początek meczu pozwolił Spartankom szybko uzyskać aż dziewięciobramkową przewagę. Rywalki do odrabiania strat wzięły się dopiero przy stanie 10:1, ale zdołały je zniwelować jeszcze w pierwszej odsłonie. Na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 17:15. - Wysokie prowadzenie za bardzo nas rozluźniło. Zaczęliśmy popełniać błędy w obronie i słabiej graliśmy w ataku. W przerwie powiedzieliśmy sobie jednak, że trzeba wziąć się w garść, grać uważniej i konsekwentniej, nie narażając się na urazy- wyjaśnił trener Tomasz Konitz.
W efekcie drugą połowę znów lepiej rozpoczęła Sparta. Ale scenariusz się powtórzył, bo szybko wypracowana przewaga, z biegiem minut znów zaczęła topnieć. - W końcówce zabrakło nam już po prostu sił i odpuściliśmy - tłumaczył szkoleniowiec. - Pierwszy raz w życiu zdarza mi się jednak prowadzić liczący siedem zawodniczek zespół i odnosić tak niezłe rezultaty - dodał Konitz. A dzięki zwycięstwu AZS AWF Gdańsk nad UKS Lis Kościerzyna 35:32 oborniczanki utrzymanie wśród pierwszoligowców mają już praktycznie w garści i mogą myśleć o kolejnym sezonie. - Musiałby się chyba stać jakiś kataklizm, żebyśmy spadli. Ale na pewno nie dopuścimy już do takiej sytuacji personalnej. Chcemy sprowadzić cztery, pięć piłkarek spoza Obornik, a do tego mamy utalentowane juniorki - przyznał Konitz.
Do zakończenia bieżących rozgrywek pozostały cztery kolejki. Do wywalczenia jest więc osiem punktów. Spartanki mają sześć oczek przewagi nad strefą zagrożoną spadkiem, a do rozegrania łącznie trzy mecze ze znajdującymi się tam zespołami z Kościerzyny i Kwidzyna. Jeśli za dwa tygodnie zwyciężą na wyjeździe drużynę UKS Lis będą już pewne zachowania pierwszoligowego bytu.
SPARTA OBORNIKI - MTS KWIDZYN 35:30 (17:15)
Sparta: Olenderek - Cieśla 9, Walkowiak 7, Gładecka 6, Filoda 5, Celka 5, Żołyniak 3
|