|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Gdy tydzień temu piłkarki ręczne AZS AWF Poznań przegrały w Elblągu różnicą 22 bramek, wydawało się, że gorzej już być nie może. Błąd! W ostatnim tegorocznym występie akademiczki uległy na własnym parkiecie Pogoni Handball Szczecin aż 14:38!
- To jest wstyd - nie ukrywał po spotkaniu trener Stanisław Igel. Rzeczywiście, jego podpieczne w starciu z liderem I ligi były bezradne. - Sama się zastanawiam nad tym, co się stało. Myślę, że jeszcze nie pozbierałyśmy się po ostatniej porażce z Elblągiem. Pogoń wprawdzie walczy o ekstraklasę, a my o utrzymanie, ale mimo wszystko nas to nie usprawiedliwia. Mogłyśmy pokazać się z dużo lepszej strony - komentowała Agnieszka Kwiecień.
Początek meczu meczu jeszcze nie wskazywał na taki rozwój sytuacji. Poznanianki prowadziły nawet 3:2, a później dotrzymywały kroku rywalkom do 13. minuty, gdy przegrywały tylko 4:6. Od tego momentu szczecinianki systematycznie jednak powiększały swoją przewagę. - Po spotkaniu z Elblągiem założyłyśmy sobie, że się sprężymy i powalczymy. Szansa była, co pokazały wyrównane pierwsze minuty. Niestety znów zawiodła obrona. Pogoń odskoczyła i później już było ciężko - oceniała podłamana bramkarka gospodarzy Magdalena Gała, która w sobotę nie miała łatwego życia. - To strasznie dołujące - podsumowała pogrom swojego zespołu.
Druga odsłona zaczęła się dla poznanianek na dobrą sprawę dopiero w 50. minucie. Do tego momentu akademiczki bowiem tylko raz trafiły do siatki! W szczecińskiej bramce znakomicie spisywała się Martyna Hoffman, a drużyna AZS AWF nie potrafiła znaleźć recepty na defensywę Pogoni. - Nie mamy rzutu z tyłu i przy zespołach, które mają wyższą strefę i są bardziej doświadczone, dziewczyny sobie nie radzą. Ale przede wszystkim, jak się zrobiło 6-7 bramek różnicy, to przestały walczyć. I to jest najbardziej przykre - komentował trener Igel. Jego podopieczne przebudziły się odrobinę w ostatnich dziesięciu minutach, w których zdobyły sześć bramek. Dzięki temu porażka akademiczek nie była jeszcze bardziej bolesna.
Spotkanie z Pogonią było dla poznanianek ostatnim w tym roku. Miesięczną przerwę AZS AWF spędzi na przedostatniej pozycji w pierwszoligowym zestawie. - Może w nowym roku uda się powalczyć z zespołami z dolnej części tabeli - z nadzieją w głosie zastanawiała się Magdalena Gała.
AZS AWF Poznań - Pogoń Handball Szczecin 14:38 (7:19)
AZS AWF: Gała, Kot - Bartkowiak 4, Kacprzak 4, Kujawa 2, Kwiecień 2, Łakomy 1, Siudmak 1, Szymańska, Łyszczyk, Karasiewicz, Nowak, Sznycer, Szupe.
|