|
|
Marcin Haryk (z lewej) raczej nadal będzie grał w Kościanie (fot. Mariusz Cwojda)
|
W zakończonym niedawno sezonie, piłkarze ręczni Tęczy Kościan do ostatniej kolejki musieli walczyć o utrzymanie w II lidze. Na razie nie wiadomo w jakim składzie zespół przystąpi do kolejnych rozgrywek. Pewne jest natomiast, że nadal prowadzić go będzie Rafał Szatkowski.
Obecny szkoleniowiec, drużynę przejął w połowie sezonu, gdy po kolejnych porażkach zastąpił Aleksandra Sowę. Pod wodzą Szatkowskiego kościaniacy zdołali uniknąć degradacji. Wiadomo już, że pozostanie on na swoim stanowisku. - Jestem już po rozmowach z zarządem, który powierzył mi dalsze prowadzenie drużyny - zdradza opiekun Tęczy.
Na razie trudno jednak powiedzieć, jakim składem będzie dysponował. - W środę spotykam się z zawodnikami i mają się określić, czy chcą grać dalej w zespole, a także powiedzieć jaką widzą jego przyszłość - mówi Szatkowski. Wiadomo, że karierę zakończyć chciał Dawid Nowak - ciągle podstawowy zawodnik drużyny, jeden z jej liderów i etatowy wykonawca rzutów karnych. - Nie wiem jeszcze jaką podjął decyzję - mówi trener Teczy. Podobnie wygląda sprawa Adama Noskowiaka. Młody bramkarz w tym roku zdawał egzamin dojrzałości i właśnie czeka na jego wyniki. Planuje studiować w Poznaniu, ale uzależnia to od rezultatów matury.
W ubiegłym roku, aby ratować kadrę seniorów zlikwidowano w Kościanie drużynę juniorską. Do następnego sezonu jednak ta druga zostanie już na pewno zgłoszona. W obu grać będą podstawowy kołowy Marcin Haryk, a także skrzydłowy Mikołaj Florkowski. - Wzmocnienia? W naszej sytuacji raczej trudno jest o nowych zawodników, chociaż ostatnio przyjechał jeden gracz z Buku z Pawłem Dudą – zdradza szkoleniowiec szczypiornistów z Kościana.
|