|
|
Paulina Stachowiak znów była najskuteczniejszą zawodniczką beniaminka z Gniezna (fot. Andrzej Grupa)
|
Zgodnie z przewidywaniami nie było emocji w wyjazdowym spotkaniu piłkarek ręcznych MKS MOS Gniezno ze Słupią Słupsk. Wielkopolski beniaminek I ligi uległ wyraźnie jednemu z faworytów rozgrywek 22:42.
Szczypiornistki z Gniezna nie miały praktycznie nic do powiedzenia w starciu z wiceliderem tabeli. W całym meczu remisowały tylko raz - w 4. minucie po rzucie Martyny Szwedek było 1:1. Później przez dłuższy czas trafiały tylko zawodniczki gospodarzy, wykorzystując fakt, że MKS grał wolno i nieskutecznie. W 14. gnieźnianki przegrywały już 1:11, a po całej pierwszej połowie traciły do rywalek 12 bramek (7:19).
Zdecydowanie lepiej zespół gości spisywał się na początku drugiej odsłony. Agresywną obroną wymuszał błędy przeciwniczek i gra się wyrównała. Przez ponad kwadrans drużyna z Gniezna odrobinę nawet zmniejszyła straty (18:28), ale poźniej sił i argumentów już zabrakło. Inicjatywę ponownie przejęła Słupia, która do końca niepodzielnie rządziła na parkiecie, kończąc spotkanie z dwudziestobramkową przewagą.
Słupia Słupsk - MKS MOS Gniezno 42:22 (19:7)
MKS MOS: Tarczyńska, Kowalczewska – Stachowiak 7, Jerzakowska 5, Szwedek 4, Podrzycka 3, Żabierek 1, Różańska 2, Dębicka, Ławniczak, Łuczak.
|