|
|
Damian Krystkowiak bardzo udanie rozpoczął rok w pierwszej lidze (fot. Andrzej Grupa)
|
W pełnym składzie piłkarze ręczni Grunwaldu Poznań pojechali na ligowy mecz do Kościerzyny. Przegrali tam z liderującym w tabeli Sokołem 23:25.
Grunwald od dłuższego czasu ma problemy organizacyjno-finansowe. Zawodnicy dostali nowe kontrakty, na gorszych warunkach. Nie było wiadomo, czy wszyscy je zaakceptują i pojadą do Kościerzyny. Najbardziej niechętny był Damian Krystkowiak. Zdecydował się jednak na wyjazd i zdobył najwięcej bramek z akcji w swojej drużynie. Przed porażką jednak wojskowych jednak nie mógł uchronić.
Grunwald nie dał rady ekipie z Kościerzyny, a katem poznaniaków po raz drugi okazał się weteran Marek Boneczko. Były obrotowy m.in. MMTS Kwidzyn rzucił aż 10 bramek, wielokrotnie skarcił poznaniaków za zbyt wolny powrót do obrony. - Mam mieszane uczucia po tym meczu. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, przez większość czasu prowadziliśmy. Później wszystko posypało się jak domino - mówił trener gości Rafał Walczak. Jego zdaniem Grunwald zagrał dobrze w obronie, ale zawiódł zbyt wolny powrót do obrony po stratach piłki. - Przed przerwą Sokół był w stanie zdobyć tylko trzy gole z gry, a sześć dorzucił z kontr. Świetnie bronił Filip Tarko. A w drugiej nas rozstrzelał Boneczko, ich obrotowy - dodał Walczak. Ostatni remis był w 39. minucie - 13:13. Na dziewięć minut przed końcem Sokół miał już pięć trafień przewagi (21:16). Końcowy wynik wygląda dla poznaniaków trochę lepiej, bo to oni zdobyli trzy ostatnie bramki.
VETREX SOKÓŁ KOŚCIERZYNA - GRUNWALD POZNAŃ 25:23 (9:9)
Sokół: Sibiga - Boneczko 10 (2/2), M. Reichel 5 (2/2), Grynis 3, Czaja 3, Szala 1, Gryczka 1, Cieślak 1 (1/1), Lisiewicz 0.
Kary - 6 minut. Rzuty karne - 5/5.
Grunwald: Tarko, Kulczyński - Krystkowiak 7 (1/1), Martyński 7 (2/3), Kaczmarek 3, Guraj 2, Draszkiewicz 1, Adamczak 1, Koch 1, Sobański 1 (1/1), Tyc 0, Wachowiak 0.
Kary - 6 minut. Rzuty karne - 4/5.
|