|
|
(fot. Andrzej Grupa)
|
W drużynie szczypiornistów Ostrovii wciąż trwają przymiarki transferowe. Być może pierwszoligowca z Wielkopolski już wkrótce wzmocni rozgrywający, którego nazwisko na razie utrzymywane jest w tajemnicy. Pewne jest natomiast, że w Ostrowie zostaje Błażej Potocki.
Po odejściu do AZS AWF Gorzów Wlkp. najskuteczniejszego strzelca zespołu Jakuba Tomczaka, priorytetem dla działaczy było zatrzymanie pozostałych kluczowych graczy. A takim na pewno jest bramkarz Błażej Potocki, który ma zasobą fenomenalny sezon między słupkami biało-czerwonych. Nic więc dziwnego, że i o nim mówiło się w kontekście przejścia do jednego z klubów ekstraklasowych. Wychowanek Ostrovii najchętniej przeniósłby się do Zagłębia Lubin, ale już wiadomo, że do tego transferu nie dojdzie. - Zagłębie nie zaakceptowało naszych warunków i w przyszłym sezonie Błażej nadal będzie naszym zawodnikiem - mówi prezes Ostrovii Mieczysław Mazurek. Wielkopolanie chcieliby za swojego gracza ok. 50 tysięcy złotych. Jeśli nie znajdzie się zespół, który wyłoży taką sumę, Potocki wypełni do końca obowiązujący jeszcze przez rok kontrakt.
Czwarta ekipa poprzedniego sezonu na razie nie została wzmocniona żadnym nowym zawodnikiem. Testowani kilka tygodni temu Łukasz i Jakub Skowronowie z AZS Politechnika Radomska nie przekonali do siebie trenera Eugeniusza Lijewskiego i zostali odesłani do domu. W Ostrowie najchętniej zatrudnionoby dwóch nowych rozgrywjacych. Z jednym być może niedługo zostanie podpisana umowa. - Rozmawiamy, ale wciąż nie mogę zdradzić nazwiska ze względu na nieuregulowaną sytuację tego gracza w jego dotychczasowym klubie - tłumaczy Mazurek. Efekt tych rozmów ma być znany najwcześniej za dwa tygodnie.
Tymczasem równolegle do działań na rynku transferowym, trwają prace nad przygotowaniem budżetu na przyszły sezon. Agencja marketingu sportowego SportPro, z którą Ostrovia niedawno nawiązała współpracę, stara się przekonać potencjalnych sponsorów do zainwestowania w klub. Do wzięcia jest m.in. nazwa zespołu. Firma, która chciałaby zostać sponsorem tytularnym drużyny, musi wyłożyć 500 tys. złotych za sezon. To ponad połowa środków, jakimi Ostrovia chce dysponować przez najbliższe dwanaście miesięcy. Budżet wielkopolan w rozgrywkach 2010/11 ma wynieść 800 tys. złotych, a już rok później 1,5 mln. Ta kwota ma umożliwić ekipie znad Ołoboku skuteczną walkę o awans do ekstraklasy.
|