|
W sparingowym spotkaniu rozegranym na zakończenie obozu w Szamotułach, piłkarze Tura Turek pokonali Luboński FC 5:0. Dwukrotnie do siatki trafił testowany Piotr Wrzeszcz, który najprawdopodobniej zostanie nowym zawodnikiem Tura.
Potyczką z czwartoligowcem zespół Tura zamknął ponad tygodniowe zgrupowanie. - Widać było już u chłopaków zmęczenie obozem. Zwłaszcza, że mieliśmy tego dnia jeszcze dwa treningi - mówi trener Tomasz Wichniarek. Mimo to jego podopieczni nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem rywala. - Cały czas przeważaliśmy. Przeciwnik oddał może ze dwa strzały na naszą bramkę - relacjonuje szkoleniowiec drużyny z Turku. Zwycięstwo mogło być jeszcze wyższe, gdyby nie kłopoty ze skutecznością. - Sam Szymon Izydorczyk mógł zostać królem strzelców. Miał ze cztery znakomite sytuacje - śmieje się Wichniarek.
W przypadku tego zawodnika skończyło się na jednym golu. Dwukrotnie do siatki trafiał natomiast testowany od niedawna w Turze Piotr Wrzeszcz. - Najprawdopodobniej już u nas zostanie. Musimy tylko porozumieć się z Lechem Poznań, ale nie powinno być z tym problemów - wyjaśnia opiekun drugoligowca. Przypomnijmy, że 21-letni napastnik zespołu Młodej Ekstraklasy Kolejorza w poprzednim sezonie występował na zasadzie wypożyczenia w Nielbie Wągrowiec.
W starciu z Lubońskim w barwach Tura wystąpiła też dwójka kolejnych sprawdzanych piłkarzy. Byli to środkowy obrońca Maciej Pater (ostatnio KS Piaseczno) oraz napastnik Mateusz Kłyk (Unia Swarzędz). Obaj nie zachwycili jednak swoją postawą Wichniarka i w barwach drugoligowca z Turku raczej więcej nie wystąpią.
Po zgrupowaniu w Szamotułach piłkarze Tura dostali dwa dni wolnego. Do treningów wrócą w poniedziałek. Dwa dni później czeka ich wyjazdowy mecz Pucharu Polski z Lechem Rypin.
Tur Turek - Luboński FC 5:0 (2:0)
Bramki dla Tura: Wrzeszcz 2, Ailton, Izydorczyk, Bieniek
|