|
|
Michał Jakóbowski jest w Warcie ne testach, ale przeciwko Zagłębiu zagrał nie na prawej, ale lewej pomocy (fot. Andrzej Grupa)
|
Warta Poznań przegrała swój pierwszy mecz kontrolny tej zimy - w Grodzisku Wlkp. uległa Zagłębiu Lubin 0:1 (0:0).
Trener Jarosław Araszkiewicz testował w tym spotkaniu kilku zawodników. Z Wartą na zgrupowanie do Zakopanego na pewno nie pojadą obrońca Mateusz Kołodziejski i australijki pomocnik Luke Klimek. Nadal na testach przebywać będą Michał Jakóbowski i Piotr Giel. Bliski przejścia z Widzewa Łódź jest Łukasz Grzeszczyk, zaś po raz pierwszy już jako zawodnicy poznańskiego klubu wystąpili Adam Mójta oraz Paweł Piceluk. - Mójta i Giel mieli chęci żeby grać, zostają też z nami Grzeszczyk i Piceluk. Martwi mnie tylko kontuzja Piotrka Reissa. Alain Ngamayama już wcześniej miał problemy z piętą - mówi Araszkiewicz.
Zagłębie wystawiło na mecz z Wartą trochę eksperymentalny skład. Piłkarze Pavela Hapala zaplanowali bowiem na ten dzień dwa sparingi i podzielili kadrę na dwie części. Zieloni zagrali przeciwko lubinianom bardzo dobrze - nie było widać większej różnicy między ostatnią drużyną ekstraklasy i dziesiątą I ligi. Sytuacji podbramkowych nie było jednak w tym spotkaniu wiele. I to nawet poznaniacy byli bliżej pokonania bramkarzy Zagłębia. Szczególnie w drugiej połowie, bo przed przerwą Aleksander Ptak musiał bronić tylko uderzenia z dystansu. W jednym przypadku piłka wpadła nawet do jego bramki, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Z kolei w sytuacji sam na sam z napastnikiem Zagłębia świetnie zachował się Łukasz Radliński - wybiegł z bramki i odbił piłkę.
W drugiej połowie Zieloni zmarnowali aż trzy doskonałe sytuacje - po uderzeniu Grzeszczyka piłkę zdołał odbić młody bramkarz Konrad Forenc, zaś Marcin Klatt w sytuacji jeden na jednego niepotrzebnie przekładał piłkę na prawą nogę. W ostatniej chwili zdołał interweniować Adam Banaś i Warta wywalczyła tylko rzut rożny. Po drugiej stronie boiska Dominik Sobański kapitalnie obronił strzał z bliska Davida Abwo. Na sześć minut przed końcem skapitulował jednak po uderzeniu Szymona Pawłowskiego, który wcześniej dostał znakomite podanie od Kamila Wilczka. - Mieliśmy trzy doskonałe sytuacje, więc coś powinniśmy strzelić. Zagłębie miało może ze dwie, ale mecz wygrało - stwierdził trener Araszkiewicz.
W poniedziałek poznaniacy wyjadą na zgrupowanie do Zakopanego, a w środę zmierzą się z Cracovią.
ZAGŁĘBIE LUBIN - WARTA POZNAŃ 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Szymon Pawłowski (83.)
Zagłębie: Ptak (46. Forenc) - Rymaniak, Osyra (46. Dąbrowski), Banaś, Nhamoinesu - Abwo, Widanow, Hodur, Wilczek, Pawłowski - Woźniak (60. Szczepaniak).
Grał też Paweł Hajduczek.
Warta: Radliński (46. Sobański) - Kołodziejski (46. Jasiński), Wichtowski, Sobieraj (46. Bartkowiak), Mójta (46. Otuszewski) - Klimek (46. Magdziarz), Ngamayama (38. A. Marciniak), Foszmańczyk (46. Ciarkowski), Reiss (30. Grzeszczyk), Giel (46. Jakóbowski) - Piceluk (46. Klatt).
|