|
|
Tomasz Magdziarz trafił do siatki dwukrotnie (fot. Andrzej Grupa)
|
Z Piotrem Reissem i Zbigniewem Zakrzewskim w ataku zagrał zespół Warty Poznań w środowym sparingu z Lechią Zielona Góra. Do siatki trafiał jednak... Tomasz Magdziarz. Po jego bramkach pierwszoligowiec wygrał 2:0.
Obaj napastnicy trenowali z Wartą, ale do tej pory nie pojawiali się w meczach kontrolnych. Między innymi dlatego, że wobec braku podpisanych kontraktów nie chcieli ryzykować niepotrzebnej kontuzji. Piotr Reiss zdecydował się już jednak na przedłużenie umowy i oficjalnie dojdzie do tego w piątek. Tego samego dnia poznański klub pozyska kolejnego sponsora generalnego. Być może dzięki temu piłkarzem Zielonych zostanie Zbigniew Zakrzewski. - Jesteśmy już dogadani w sprawie kontraktu, ale mam jeszcze propozycje z Cypru i Grecji. Jeśli ktoś stamtąd zdecyduje się na podpisanie umowy, to w Warcie nie zagram. Choć jej oferta jest na pewno najbardziej konkretna ze wszystkich. Wszystko wyjaśni się do weekendu - mówi 29-letni napastnik. W spotkaniu z Lechią Zakrzewski do siatki nie trafił, choć swoje okazje miał. - W niektórych momentach nie dokładałem nogi, bo nie chciałem ryzykować urazu. Ale cieszę się, że wciąż potrafię dochodzić do sytaucji i piłka nadal mnie szuka - dodaje. Zresztą wygrana Warty mogła być jeszcze wyższa, bowiem Zieloni dwukrotnie trafiali w słupek i raz w poprzeczkę. - To pierwszy mecz, w którym zagraliśmy z pełną siłą napadu - cieszył się trener Marek Czerniawski.
Niestety humor szkoleniowca psuje postawa drużyny w defensywie. I to mimo zachowania czystego konta po stronie strat. - Cały czas brakuje nam środkowego obrońcy. Tym razem słabo zagrał też chwalony przeze mnie ostatnio Łukasz Kominiak. Będę musiał z nim porozmawiać - mówi opiekun Warty, który nie był też zadowolony z postawy innego testowanego piłkarza - Jakuba Budzynia. - Nie tego oczekuję od defensywnego pomocnika - komentował Czerniawski. Na dodatek zawodnik Młodej Ekstraklasy Lecha Poznań musiał przed czasem opuścić boisko z powodu kontuzji.
Warta Poznań - Lechia Zielona Góra 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Magdziarz (49.), 2:0 Magdziarz (68.)
Warta: Lis - Zawadzki, Wichtowski (64. Cudny), Cudny (56. Maciej Wojciechowski), Kominiak (64. Smuniewski), Magdziarz (73. Świergiel), Marcin Wojciechowski (82. Marcinkowski), Budzyń (38. Miklosik), Iwanicki (55. Pawlak), Reiss (82. Skrzycki), Zakrzewski (85. Mazurek).
|