|
|
Rok 2009 Sławomir Peszko zakończył z nagrodą dla najlepszego pomocnika polskiej ligi (fot. Andrzej Grupa)
|
Trzy piłkarskie Oscary stacji telewizyjnej Canal+ wywalczył Lech Poznań podczas gali, która odbyła się wieczorem w Teatrze Polskim w Warszawie. Najlepszym pomocnikiem polskiej ligi wybrano Sławomira Peszkę. Wśród napastników bezkonkurencyjny był Robert Lewandowski. Nagrodzeni zostali również kibice Kolejorza.
Oscary wróciły po dwuletniej przerwie. To nagrody przyznawane przez środowisko piłkarskie. Zawodnicy z wszystkich zespołów ekstraklasy wypełniają specjalne ankiety, w których typują swoich faworytów w poszczególnych kategoriach. Po zsumowaniu głosów poznajemy zwycięzcę. Wręczenie nagród nastąpiło dzisiaj wieczorem w Teatrze Polskim w Warszawie.
Lech Poznań wywalczył trzy oscary. Pierwszy przypadł poznańskim kibicom, którzy znaleźli się w gronie nominowanych obok Lechii Gdańsk i Ruchu Chorzów. Statuetkę odebrał w imieniu fanów Krzysztof Markowicz, prezes stowarzyszenia Wiara Lecha.
Kolejne wyróżnienia przypadły już piłkarzom Lecha. Najlepszym pomocnikiem polskiej ligi wybrano Sławomira Peszkę. W pokonanym polu pozostawił on Radosław Sobolewskiego z Wisły Kraków oraz Macieja Iwańskiego z Legii Warszawa. - Przepraszam za mój głos, ale mieliśmy wczoraj zakończenie sezonu - wypalił w swoim stylu prawoskrzydłowy Kolejorza. Po czym dodał już na poważnie: - Dziękuję szczególnie moim kolegom z zespołu, bo bez nich nic bym nie zrobił.
Potem wśród napastników bezkonkurencyjny okazał się Robert Lewandowski. On z kolei zdystansował Pawła Brożka z Wisły i Andrzeja Niedzielana z Ruchu. Lechita był nominowany również do nagrody polskiego piłkarza roku. Tutaj jednak musiał uznać wyższość Ireneusza Jelenia z AJ Auxerre.
Nie udało się również wygrać Manuelowi Arboledzie, który był w czołowej trójce wśród obrońców. Statuetka powędrowała jednak do rodowitego poznaniaka, ale występującego od blisko 10 lat w Wiśle, Arkadiusza Głowackiego. Trzecim nominowanym był inny wiślak, Marcelo.
Przyznano również tytuł za bramkę roku. Tutaj - w przeciwieństwie do innych kategorii - głosowali abonenci Canal+. W finałowej piątce znalazło się trafienie Marcina Kikuta z Lecha w wyjazdowym spotkaniu z Piastem Gliwice. Przypomnijmy, że w Wielką Sobotę obrońca Kolejorza w doliczonym czasie gry zapewnił swojej drużynie wygraną 2:1. Zrobił to przepięknym uderzeniem, po którym piłka wpadła pod poprzeczkę gliwickiej bramki. Wystarczyło to jednak tylko do czwartego miejsca w plebiscycie. A bezkonkurencyjny okazał się Tomasz Frankowski z Jagiellonii, który techniczym strzałem pokonał Jana Muchę z Legii.
|