|
|
Czy trener Jacek Zieliński będzie miał w zespole kolejnego napastnika? (fot. Andrzej Grupa)
|
Wszystko wskazuje na to, że dobiega końca zamieszanie z pozyskaniem przez Lecha Poznań Artjomsa Rudnevsa. Łotewski napastnik w środę ma ostatecznie podpisać kontrakt z Kolejorzem.
22-letni piłkarz pojawiał się już na Bułgarskiej dwukrotnie. Najpierw pod koniec czerwca uczestniczył w treningach zespołu mistrzów Polski i wystąpił w kontrolnym spotkaniu z Rosenborgiem Trondheim. Zebrał wtedy pochlebne oceny trenera Jacka Zielińskiego, wobec czego przystąpiono do negocjacji związanych z jego pozyskaniem.
Te jednak przeciągały się. Najpierw z powodu zamieszania z jego przynależnością klubową, o którą spierały się TE Zalaegerszeg (występował w nim wiosną, strzelając 16 goli w 25 meczach) oraz FC Daugava. Gdy te kwestie wyjaśniły się na korzyść Węgrów, można było wrócić do sprawy transferu. Lech porozumiał się z klubem i wydawało się także, iż jest dogadany z samym zawodnikiem w kwestii kontraktu indywidualnego. Rudnevs zawitał do Poznania w drugiej połowie lipca, ale wówczas doszło do finansowego sporu, dotyczącego niektórych warunków umowy. I Łotysz znów opuścił stolicę Wielkopolski.
We wtorek pojawił się na Bułgarskiej ponownie. - Po wielu perypetiach i dzięki zaangażowaniu wielu osób zbliżamy się do finału - informuje na klubowej stronie intenetowej Lecha dyrektor sportowy Marek Pogorzelczyk. - Trwają ustalenia szczegółów indywidualnego czteroletniego kontraktu zawodnika. W dniu jutrzejszym nastąpi podpisanie kontraktu. Mamy też uzgodnione warunki transferu definitywnego z Zalaegerszeg. Po podpisaniu umowy z zawodnikiem jego macierzysty klub prześle dokumenty transferowe oraz certyfikat zawodnika. Cieszymy się, iż po półtoramiesięcznych negocjacjach z zawodnikiem i klubem, udaje się dokonać tego transferu. Jest to kolejny zawodnik, który wzmocni naszą linię ofensywną - dodaje Pogorzelczyk.
Rudnevs nie będzie mógł jednak na razie zasilić Kolejorza w spotkanich pucharowych, ponieważ wystąpił już w tym sezonie w takim meczu w barwach Zalaegerszeg. Byłoby to możliwe dopiero po ewentualnym awansie Lecha do fazy grupowej Ligi Mistrzów lub Ligi Europejskiej.
|