|
|
Jedną z bramek w Lwówku strzelił Piotr Reiss (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
W pokazowym meczu rozegranym w Lwówku, piłkarze Warty Poznań pokonali miejscowy Mawit 3:0. W zespole Zielonych wystąpili głównie juniorzy, a drużynę poprowadził Dariusz Borowy.
Spotkanie odbyło się z okazji pięciolecia Mawitu, który na co dzień występuje w poznańskiej klasie okręgowej. Towarzyska potyczka toczyła się przy ładnej słonecznej pogodzie i sporym zainteresowaniu miejscowych kibiców. Nie mieli oni jednak okazji zobaczyć w akcji podstawowego składu pierwszoligowca. - To był Piotr Reiss i juniorzy - śmieje się kierownik Zielonych Karol Majewski.
Poza najskuteczniejszym zawodnikiem Warty w zakończonym niedawno sezonie, w ekipie gości na murawę wybiegli młodzi piłkarze, choć paru z nich - np. Damian Pawlak, Maciej Wichtowski czy Adrian Laskowski, miało już okazję walczyć na pierwszoligowych boiskach. Zabrakło także trenera Marka Czerniawskiego, który przebywał w Warszawie. Pod jego nieobecność Zielonych poprowadził jego asystent Dariusz Borowy. Przyglądał się on dwójce graczy Polonii Nowy Tomyśl, którzy wystąpili gościnnie w barwach Warty. Byli to Taras Maksymow i Seweryn Fijołek.
O wybitnie towarzyskim charakterze meczu świadczy też fakt, że rozegrano go w nietypowym wymiarze 2 x 35 minut. Pierwszoligowiec z Poznania wygrał 3:0 po golach Laskowskiego, Mazurka i Reissa z rzutu wolnego. Wygrana gości mogła być jeszcze wyższa, ale Pawlak trafił w słupek, a Reiss w poprzeczkę.
Mawit Lwówek - Warta Poznań 0:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Laskowski (8.), 0:2 Mazurek (35.), 0:3 Reiss (37.)
Warta: Lis - Maksymow, Fijołek, M.Wojciechowski, Marcinkowski, Laskowski (36. Korczyński), Wichtowski, Świergiel, Pawlak, Reiss (38. Jerszyński), Mazurek.
|