|
|
Krzysztof Gościniak (z prawej) był bohaterem spotkania z Polonią (fot. Andrzej Grupa)
|
Piłkarze Jaroty Jarocin wygrali pierwszy mecz od ponad miesiąca. W przedostatniej kolejce drugoligowego sezonu pokonali na wyjeździe Polonię Słubice 2:1. Bohaterem spotkania był Krzysztof Gościniak, który zdobył oba gole dla wielkopolan.
Zespół Czesława Owczarka ostatni raz z wywalczenia kompletu punktów mógł cieszyć się 28 kwietnia, gdy w derbowym starciu zwyciężył Tura Turek 1:0. Od tamtego momentu drużyna z Jarocina "wpadła w dołek". W siedmiu kolejnych meczach zdobyła zaledwie dwa punkty. Na szczęście osłabiona kontuzjami ekipa Jaroty już wcześniej zapewniła sobie ligowy byt.
Potyczka w Słubicach rozpoczęła się od ataków gospodarzy, ale defensywa wielkopolan spisywała się bez zarzutu. Co więcej, udało się nawet uzyskać prowadzenie. W 35. minucie piłkę na prawym skrzydle przejął Jacek Pacyński i od razu zagrał w pole karne przeciwnika. Tam czekał już Krzysztof Gościniak, który uderzeniem głową wpakował futbolówkę do bramki. - Muszę pochwalić moich kolegów za tę akcję. To była naprawdę ładna wymiana podań. Polonia się chyba tego nie spodziewała - powiedział po meczu strzelec gola. W końcówce pierwszej połowy dobrą sytuację do podwyższenia wyniku miał jeszcze Krzysztof Bartoszak, ale jego groźny strzał zblokowali obrońcy ze Słubic.
Druga odsłona także rozpoczęła się od ofensywnych akcji Polonii. Do 80. minuty nie przynosiło to jednak żadnego efektu. Dopiero wtedy w polu karnym Jaroty upadł napastnik gospodarzy, a arbiter podyktował "jedenastkę". - Moim zdaniem ich zawodnik przepychał się z naszym obrońcą. Nie było w tym żadnego złamania przepisów, ale sędzia uznał inaczej - oceniał Gościniak. Do piłki podszedł były zawodnik Warty Poznań Paweł Posmyk i silnym strzałem pokonał Dariusza Brzostowskiego.
I kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, do głosu zaczęli dochodzić wielkopolanie. W 89. minucie do piłki odbitej przez bramkarza Polonii dopadł Gościniak i silnym, plasowanym strzałem trafił do siatki. Jak się okazało był to gola na wagę długo wyczekiwanego przez piłkarzy z Jarocina zwycięstwa. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego rezultatu, bo pokazaliśmy charakter. Pokazaliśmy, że zawsze walczymy do końca. Choć mamy wielu kontuzjowanych zawodników, to radzimy sobie i gramy o trzy punkty. Z drugiej strony jednak dobrze, że sezon się kończy i będą dwa tygodnie przerwy. Myślę, że na nią zasłużyliśmy - podkreśla Gościniak.
Warto dodać, że w zespole Jaroty miał okazję zadebuiutować w ligowym spotkaniu młody Piotr Karcz. - Dobry mecz chłopaka, kolejnego zdolnego juniora, który trenował z nami dwa razy - komplementował go po spotkaniu Krzysztof Gościniak.
Polonia Słubice - Jarota Jarocin 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Gościniak (35.), 1:1 Posmyk (80. rzut karny), 1:2 Gościniak (89.)
Jarota: Brzostowski - Oczkowski, Garbarek, Piróg, Śliwa - Pacyński, Idzikowski, Czabański (76. Majusiak), Danielak (46. Karcz) - Bartoszak, Gościniak.
|