Z pierwszej ręki:

Koszykówka - PLKK: Inea AZS Poznań - Odra Brzeg 53:65, Energa Toruń - MUKS Poznań 90:81         Siatkówka - I liga kobiet: PLKS Pszczyna - Piecobiogaz Murowana Goślina 0:3         Piłka ręczna - I liga mężczyzn: GSPR Gorzów - Arot Astromal Leszno 29:25         Piłka nożna - mecze sparingowe: Jarota Hotel Jarocin - Zagłębie Lubin (ME) 0:0, Nielba Wągrowiec - Sokół Kleczew 3:1

ARANDO DLB
Patronat klubom
Okoń na półkach
3 lutego nakładem Wydawnictwa Red Box w oficjalnej sprzedaży ukazała się książka...... więcej »
Piłkarski hit o mistrzostwo? 25.04.2009
Bartosza Bosackiego (z prawej) czeka w niedzielę jubileusz. Zagra w polskiej ekstraklasie mecz numer 300 (fot. Krzysztof Kaczyński)

Lech Poznań w swojej ligowej historii zaledwie osiem razy pokonał na wyjeździe Legię Warszawa. Czy w niedzielę kibice Kolejorza doczekają się dziewiątego triumfu? Jeśli tak, to poznański zespół zrobi milowy krok w kierunku mistrzostwa Polski. - Zadowoli mnie każdy wynik, oczywiście poza porażką - przyznaje trener Franciszek Smuda.

 

Sytuacja w tabeli zrobiła się ekscytująca. Po piątkowej wygranej nad Górnikiem Zabrze liderem została Wisła Kraków, która ma punkt przewagi nad Legią i dwa nad Lechem Poznań. To tylko pokazuje, jak ważne jest niedzielne starcie. Smuda oczywiście jak zwykle walczył będzie o zwycięstwo. Zapytany o to, czy jego podopieczni zagrają defensywnie, czy ofensywnie, odpowiada: - Defensywnie przecież nie umiemy.

 

To pokazuje, że lechici będą dążyli przy Łazienkowskiej do zdobycia trzech punktów. Franz wie, że to rozwiązanie w kontekście walki o mistrzostwo jest idealne. Bo na pięć kolejek przed końcem znów wszystko będzie wtedy w rękach poznaniaków. Trener jednak opowiada o tym, że zadowoli go również remis z tego powodu, że wtedy wszystko będzie wciąż otwarte. W takim przypadku bowiem Wisła będzie miała tyle samo punktów, co Legia, a Lech będzie tylko punkt z tyłu. Smuda analizuje dokładnie terminarz i uważa, że na wyprzedzenie tej dwójki otworzy się szansa w 27. kolejce. Wtedy Kolejorz zagra we Wrocławiu, a w Krakowie dojdzie do bezpośredniej konfrontacji krakowian z warszawiakami. Trzeba jednak pamiętać o tym, że są to tylko i wyłącznie teoretyczne rozważania. Co innego boiskowa rzeczywistość. - To jest tylko takie gdybanie. Pewne jest tylko to, że w niedzielę nie poznamy mistrza Polski. Do końca będzie bowiem jeszcze pięć kolejek - przekonuje Smuda.

 

- Faworytem tego spotkania jest Legia, która jest liderem i gra u siebie - stwierdził w czwartek napastnik Lecha Robert Lewandowski. Nie jest odosobniony w tym stwierdzeniu. To wszystko wynika z tego, że trener chce za wszelką cenę ściągnąć presję ze swoich piłkarzy. Dlatego za faworyta uważa legionistów. Sami piłkarze dodaję też od siebie, że to nie będzie decydujący mecz w walce o majstra. Podobnie zresztą zachowują się zawodnicy Legii, którzy bardzo ostrożni są w przewidywaniach.

 

Smuda był zupełnie wyluzowany przed wyjazdem do Warszawy. Co prawda, nie mógł spać po nocach z nerwów, ale na konferencji prasowej co chwilę żartował. - Skład? Nie podam, bo tak umówiłem się z Jankiem Urbanem. Trener Legii swojego też wcześniej nie ogłosi - uśmiechał się szkoleniowiec, który dodał: - Nasza jedenastka jest przecież znana. Zmian nie należy się spodziewać. Jeśli miałbym kogoś zdjąć, to chyba tylko siebie - wypalił.

 

Jak zatem będzie wyglądać zestawienie Kolejorza? Na pewno nie będzie Hernana Rengifo, który wciąż nie jest w pełni sił. W piątek na zajęciach zszedł po zaledwie godzinie, kiedy jego koledzy rozpoczynali grę wewnętrzną. - Jak będzie gotowy za tydzień na Ruch, to będę szczęśliwy - komentuje Smuda. Do podstawowego składu wraca natomiast Rafał Murawski, który jest już gotowy do walki w stu procentach. Kogo zastąpi? W porównaniu do ubiegłotygodniowego meczu z Łódzkim Klubem Sportowym, na ławce usiądzie ktoś z trójki: Dimitrije Injac, Tomasz Bandrowski i Jakub Wilk. - Tak naprawdę zdecyduję o tym dopiero w ostatniej chwili. Muszę sobie bowiem wszystko spokojnie poukładać - mówi trener, który dodaje: - Gdyby grał Hernan, to wyszlibyśmy na boisko tak jak w Rotterdamie przeciwko Feyenoordowi. Muszę jednak zastosować inny wariant.

 

W Legii do podstawowego składu wraca Dickson Choto, który był ostatnio kontuzjowany. Już zatem wiadomo, że niesamowicie ciężka, wręcz fizyczna walka czeka Lewandowskiego. Za to w ostatniej chwili trenerowi Urbanowi wypadł Tomasz Jarzębowski. Defensywny pomocnik w ubieglym tygodniu w Gliwicach doznał urazu, w środku tygodnia wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Na ostatnich zajęciach przed hitem z Kolejorzem znów pojawiły się problemy zdrowotne. Jarzębowski miał pilnować indywidualnie Semira Stilicia. Teraz będzie musiał to robić kto inny.

 

Jeśli chodzi o Stilicia, to na pewno nie jest ostatnio w dobrej formie. W tym tygodniu mobilizował go Bartosz Bosacki. - Podszedłem przed treningiem do niego i pogadałem szczerze. Powiedziałem mu, że gra przeciwko Legii to idealny moment na przełamanie. Nie da się ukryć, że Semir nie jest w takiej formie jak chociażby jesienią - mówi środkowy obrońca ekipy z Bułgarskiej. Bosacki mówi zresztą, że w szatni roboty mobilizacyjnej nie ma tym razem zbyt wiele. - Wszyscy doskonale wiedzą, co znaczą dla poznaniaków mecze przeciwko Legii. Także obcokrajowcy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Mówił zresztą o tym w jednym z wywiadów Ivan Djurdjević. Stwierdził, że w Poznaniu można przegrać z każdym, byle tylko nie z Legią. Dlatego sprawa jest jasna, motywacji nam nie zabraknie - opowiada Bosy.

 

Bosackiego czeka w niedzielę jubileusz. Zagra mecz numer 300 w polskiej ekstraklasie i wejdzie do elitarnego Klubu 300. - Odhaczymy tylko ten jubileusz. A za dwa tygodnie zagram we Wrocławiu i wtedy będzie to mój trzysetny występ w polskiej lidze od pierwszej minuty. Taka statystyka nie jest udziałem zbyt wielu piłkarzy, dlatego jest się naprawdę z czego cieszyć. Choć przeciwko Legii nigdy nie zdobyłem gola i fajnie byłoby zrobić to w niedzielę - mówi piłkarz, który tydzień temu z ŁKS uratował remis. Setny występ w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce czeka natomiast Marcina Kikuta. - Ja mam niezły bilans z Legią w barwach Lecha. Trzy wygrane i jeden remis, dlatego fajnie byłoby utrzymać tę serię - uśmiecha się lechita.

 

Kolejorz wygrał w Warszawie do tej pory osiem razy, w tym także w poprzednim sezonie. W historii. mimo niewielu triumfów, zdarzało się wygrywać poznaniakom dwa razy z rzędu. Tak było w 1949 i 1950 roku oraz dwa razy w 1984 - najpierw w maju, potem w sierpniu. Dlaczego zatem teraz nie miałoby być powtórki?

 

Początek meczu Legii Warszawa z Lechem Poznań w niedzielę o godzinie 17. Na stronie www.wielkopolskisport.pl nie zabraknie relacji live z przebiegu rywalizacji. Zapraszamy!



emsi





Rekord zdobytych punktów nie dał koszykarkom MUKS Poznań zwycięstwa w Toruniu. Podopieczne Iwony Jabłońskiej przegrały z rozpędzoną Energą 81:90.   Poznański... więcej
Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina wygrały siódmy mecz z rzędu. W środę pewnie pokonały na wyjeździe PLKS Pszczyna 3:0.   Po raz ostatni wielkopolski... więcej
Koszykarki Inei-AZS Poznań nie potwierdziły dziś tego, że ich sensacyjne zwycięstwo w Bydgoszczy było efektem zwyżki formy. Po tragicznej długimi momentami grze przegrały z Odrą Brzeg... więcej
Zwycięstwem berlińskiej Tasmanii zakończył się turniej U-11 Grześkowiak Kórnik Cup 2012. Impreza została zorganizowana przez działaczy miejscowej Kotwicy. - Po... więcej
Paskudnie wyglądająca kontuzja pomocnika Lecha Poznań i reprezentacji Polski Rafała Murawskiego nie będzie miała tak opłakanych skutków, jakie mogła mieć. Piłkarza czeka... więcej
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
WS FB
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Umiemy się skoncentrować na dobrych zespołach i spiąć się, kiedy jest "sytuacja podbramkowa". A jak już wychodzimy na prostą, to dostajemy w dupę."
Rafał Walczak
Trener szczypornistów Grunwaldu Poznań po porażce z Pomezanią Malbork
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens