|
|
Szymon Matuszewski wraca powoli do strzeleckiej formy (fot.K.Bachorz)
|
W ostatnim swoim sparingu przed sezonem, piłkarze Jaroty Jarocin pokonali na wyjeździe Calisię 3:2. Kolejne dwa trafienia zanotował Szymon Matuszewski.
Powracający do gry po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją pomocnik, jednego gola zdobył już w ostatnim spotkaniu kontrolnym z Płomykiem Koźminiec. Tym razem dwukrotnie w końcowce meczu zmusił do kapitulacji bramkarza rywali. - Wpuszczamy Szymona na boisko bardzo ostrożnie. Wiadomo, że jest to dla nas bardzo wartościowy zawodnik i nie możemy go obciążać niepotrzebnie. Jeśli nie będzie potrzebny, to nie będzie wchodził do składu. Musimy go oszczędzać. Na jego maksimum umiejętności trzeba poczekać jeszcze kilka tygodni - mówi trener Czesław Owczarek.
Pierwszą bramkę - po błędzie defensywy Jaroty, zdobyli kaliszanie. Chwilę później wyrównał jednak testowany od dłuższego czasu 19-letni Patryk Cierniewski z Płomyka Koźminiec, który od nowego sezonu na pewno będzie reprezentował barwy zespołu z Jarocina. - Pokazał, że chce grać w pierwszym składzie. Zaprezentował się bardzo dobrze i dał mi do myślenia - chwali mlodego pomocnika Owczarek. Nie zapadła natomiast jeszcze decyzja co do losów innego sprawdzanego zawodnika - Mateusza Pikula. Pozostanie w Jarocinie 22-letniego pomocnika miało zależeć od rozmów z jednym z graczy pierwszoligowych. - Ten temat już upadł, bo nie przyjął on naszych warunków. Co do Pikula, to jeszcze się zastanawiam. Decyzję podejmę we wtorek - mówi trener Jaroty.
W sobotnim sparingu Calisia - po kolejnym golu Michała Mazurka, jeszcze przed przerwą ponownie objęła prowadzenie. Druga odsłona należała jednak zdecydowanie do gości. Udokumentowaniem ich przewagi były dwa - w odstępie zaledwie minuty - trafienia Matuszewskiego. Mimo zwycięstwa trener Jaroty miał do swoich podopiecznych trochę pretensji. - Można powiedzieć, że to my sobie sami strzelaliśmy bramki. Straciliśmy dwa gole i dlatego myślę, że nasza formacja obronna wymaga pewnego doszlifowania. Popełniliśmy dwa takie błędy, które nie powinny nam się zdarzyć - mówi Czesław Owczarek.
Calisia - Jarota Jarocin 2:3 (2:1)
Bramki: 1:0 Mazurek (11.), 1:1 Cierniewski (18.), 2:1 Mazurek (37.), 2:2 Matuszewski (75.), 2:3 Matuszewski (75.)
|