|
|
(fot.Krzysztof Kaczyński)
|
Nielba Wągrowiec chce wiosną walczyć o czołowe miejsca w piłkarskiej II lidze. Klub nie tylko nie ma zamiaru pozbywać się bramkostrzelnego Rafała Leśniewskiego, ale chce także wzmocnić drużynę.
Najskuteczniejszy zawodnik rundy jesiennej wzbudza spore zainteresowanie na rynku transferowym. Także wśród zespołów z wyższych lig. Mocno zdeterminowany w jego pozyskaniu jest GKP Gorzów. - Do piątku mamy dostać odpowiedź - mówi menedżer sportowy tego klubu Mariusz Niewiadomski.
Wiceprezes Nielby ds. piłki nożnej Ryszard Kołacki jednak odrzuca taką możliwość. - Nie chcemy się pozbywać Leśniewskiego. Chyba, że ktoś mu namiesza w głowie i on sam się uprze. Wiadomo, że z niewolnika nie ma pracownika - mówi. - Rozmawiałem z Rafałem i on sam chciałby jeszcze z nami te pół roku popracować - uspokaja trener Krzysztof Knychała, który przekonuje, że po ewentualnej dobrej rundzie wiosennej zainteresowanie Leśniewskim będzie jeszcze większe.
Wciąż nie wiadomo natomiast jak potoczą się losy Mariusza Witomskiego. Pomocnik Nielby był już sprawdzany m.in. przez drużyny Lechii Gdańsk i Znicza Pruszków, a wkrótce wybiera się na testy do Floty Świnoujście. - Podobno ma też jakieś propozycje z Grecji - mówi Kołacki, który jednak podkreśla, że w przypadku tego zawodnika konkretnych ofert brak.
Zresztą wiceprezes Nielby nie chce osłabiać drużyny. - Mamy zamiar nawet ją wzmocnić jednym lub dwoma dobrymi zawodnikami. Chcemy bowiem walczyć o miejsce w pierwszej "trójce" drugoligowej tabeli - deklaruje Kołacki. O awansie nie myślimy, bo wciąż naszym głównym celem jest promowanie młodych zawodników, ale chcemy zmienić tę naszą huśtawkę wyników - dodaje działacz klubu z Wągrowca. Po tegorocznych meczach, piłkarze Nielby zajmują ósmą pozycję w tabeli. Do liderującego w tabeli Ruchu Radzionków tracą dziewięć punktów, ale do drugiego w zestawie Zagłębia Sosnowiec już tylko sześć.
|