|
|
Rafał Leśniewski raczej zostanie w Wągrowcu (fot.Krzysztof Kaczyński)
|
Rafał Leśniewski wiosną najprawdopodobniej nadal będzie piłkarzem drugoligowej Nielby Wągrowiec. Nie ma też konkretów w sprawie ewentualnego odejścia Mariusza Witomskiego.
Najskuteczniejszy zawodnik rozgrywek (12 bramek na koncie) wzbudził zainteresowanie wielu klubów. - Zgłosiło się między innymi się pięć ekip z pierwszej ligi - informuje trener Nielby Krzysztof Knychała. Najbardziej zainteresowany wydawał się być GKP Gorzów, w którym Leśniewski przebywał na testach i wystąpił w sparingu, zdobywając w nim gola.
Wszystko jednak wskazuje na to, że popularny "Leśny" zostanie w Wągrowcu. - Na 90% będzie nadal naszym zawodnikiem i pogra w Nielbie jeszcze pół roku. Rafał robi niesamowite postępy i przy większym zaangażowaniu treningowym jest w stanie prezentować się jeszcze lepiej. Może zakończyć sezon z 20 bramkami na koncie, a wtedy będą się o niego pytać nawet kluby Ekstraklasy - mówi Knychała. Nie da się też ukryć, że i cena za ewentualny transfer byłaby wówczas dla klubu z Wągrowca zdecydowanie korzystniejsza.
Co ciekawe, zainteresowany sprowadzeniem Leśniewskiego GKP Gorzów nie poddaje się. - Jeszcze jest sprawa - krótko mówi menedżer sportowy tego klubu Mariusz Niewiadomski. - Negocjacje trwają - dodaje, dopytywany o konkrety.
Na razie nie wiadomo jak potoczą się losy Mariusza Witomskiego. Pomocnik Nielby był już sprawdzany m.in. przez drużyny Lechii Gdańsk i Znicza Pruszków. - Wszyscy chcą go testować, ale konkretnych ofert brak - mówi Knychała. Na pewno z zespołem z Wągrowca pożegna sie trójka graczy spoza pierwszej jedenastki, którzy mieliby kłopoty z przebiciem się do wyjściowego składu. Ich nazwiska poznamy do 18 grudnia.
Ewentualne ruchy transferowe mogą mieć miejsce także w drugą stronę. Jeszcze przed zakończeniem okresu roztrenowania, Nielba rozegrała tzw. wewnętrzną gierkę, w której wystąpiła szóstka testowanych piłkarzy. - Dwóch wpadło mi w oko - przyznaje trener zespołu z Wągrowca, który jednak nie chciał zdradzić nazwisk zawodników. Wiadomo tylko, że jeden z nich jest Litwinem, a drugi występuje na boiskach II ligi. Kwestia ich gry w Nielbie powróci po Nowym Roku. Krzysztof Knychała liczy też na możliwość wypożyczenia paru gracz z drużyny Młodej Ekstraklasy Lecha Poznań.
|