|
|
Dawid Kręt obronił strzał z rzutu karnego ale i tak musiał cztery razy wyciągać piłkę z siatki (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Piłkarze Tura Turek nie popsuli w Radzionkowie fety z okazji awansu miejscowego Ruchu do I ligi. Wielkopolanie boleśnie przekonali się o sile lidera, ulegając 0:4.
Trudno jednak było się spodziewać, że walczący o utrzymanie zespół z Turku stawi skuteczny opór ekipie Cidrów. Ruch zdominował całe rozgrywki i także w środę nie miał problemu z przypieczętowaniem awansu na zaplecze Ekstraklasy. A uczynił to na dwie kolejki przed końcem sezonu, mając jeszcze w zapasie jeden zaległy mecz.
Mimo zmiany trenera i czterech punktów zdobytych w dwóch ostatnich meczach, piłkarze Tura nie mieli w Radzionkowie nic do powiedzenia. Gospodarze zdecydowanie dominowali na boisku, choć na zdobycie pierwszego gola musieli trochę poczekać. Świetną okazję do objęcia prowadzenia zmarnowali w 24. minucie, gdy strzał Tomasza Foszmańczyka z rzutu karnego świetnie obronił Dawid Kręt. Niespełna dziesięć minut później bramkarz gości był już jednak bezradny wobec uderzenia Dawida Jarki.
Po przerwie Ruch nadal miał spora przewagę, ale znów długo nie potrafił jej udokumentować trafieniem do siatki. Prawdziwym katem wielkopolan okazał się dopiero wprowadzony na boisko w 76. minucie Maciej Manelski. Były zawodnik Jaroty Jarocin już 120 sekund po wejściu na murawę zdobył gola, a dwie minuty później ponownie wpisał się na listę strzelców. Ostateczny cios zadał najskuteczniejszy piłkarz Cidrów - Piotr Gierczak.
- Zespół z Radzionkowa pokazał nam, gdzie jest nasze miejsce w tabeli. To drużyna budowana na bazie bardzo dobrych, doświadczonych zawodników, która zdecydowanie wygrała drugą ligę. My chcieliśmy dzisiaj z nimi powalczyć, ale nie udało się - skomentował mecz na klubowej stronie internetowej trener Tura Piotr Zajączkowski. - Teraz trzeba się jak najszybciej zregenerować, bo w niedzielę czeka nas bardzo ważny mecz. Myślimy już tylko o tym spotkaniu. Ważne, żebyśmy "doszli" fizycznie, pokazali ząb i powalczyli z Tychami - dodał szkoleniowiec wielkopolskiego drugoligowca. Jego podopieczni wciąż nie mogą być pewni utrzymania w II lidze. W niedzielę, w zaległym meczu 26. kolejki podejmować będą GKS Tychy.
Ruch Radzionków - Tur Turek 4:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Jarka (33.), 2:0 Manelski (78.), 3:0 Manelski (80.), 4:0 Gierczak (85.)
Ruch: Kiełpin - Farkas, Rzepka, Wiśniewski, Kowalski (90. Trzcionka) - Kompała (87. Przybecki), Giel, Gierczak - Mielec (76. Manelski), Jarka (70. Gielza), Foszmańczyk.
Tur: Kręt Ż - Grabowski, Imbiorowicz, Niedźwiedź, Paczkowski, Sędziak, Przybylski, Łazar (61. Kalu), Bieniek (78. Kiczyński), Hirsz (81. M.Kowalczyk), R.Kowalczyk.
|