ARANDO DLB
Patronat klubom
EURO w Piwnicy
Zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to nie tylko mecze rozgrywane na...... więcej »
Lech remisuje z Zawiszą 06.02.2010
Semir Stilić (w środku) był po tym strzale bliski zdobycia gola, ale świetną interwencją popisał się bramkarz Zawiszy (fot. Andrzej Grupa)

Lech Poznań wciąż pozostaje bez zwycięstwa podczas zimowych przygotowań do rundy wiosennej ekstraklasy. Tym razem Kolejorz zremisował z drugoligowym Zawiszą Bydgoszcz 1:1 w meczu rozegranym w Grodzisku Wielkopolskim. Kibice mogli tylko przez pół godziny obserwować Siergieja Kriwieca. Białorusin doznał kontuzji. Na szczęście, niegroźnej.

 

Sobotnie spotkanie było dla fanów Lecha zaledwie jedną z dwóch okazji tej zimy, żeby zobaczyć piłkarzy na żywo w sparingu. Między zgrupowaniami w Hiszpanii i Turcji zostało bowiem zorganizowana towarzyska gra z Zawiszą Bydgoszcz. Następna możliwość dopiero w sobotę, 20 lutego. Wówczas w generalnym sprawdzianie przed rozpoczęciem ligi rywalem poznaniaków będzie Łódzki Klub Sportowy. - Plan jest taki, żeby zagrać we Wronkach o godzinie 13 lub 14 - informuje trener Jacek Zieliński.

 

Kontrolna potyczka z Zawiszą rozgrywana była na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Grodzisku Wielkopolskim. Przygotowane było świetnie. - Ale było niesamowicie twardo ze względu na mróz, dlatego nogi bardzo bolą - zaznacza obrońca Lecha Zlatko Tanevski. On zagrał w środku defensywy w parze z Bartoszem Bosackim. Zgodnie z przewidywaniami, nie było bowiem Manuela Arboledy. - Na piątkowy sparing w Turcji z Dinamem Zagrzeb powinien już zdążyć dojść do siebie - mówi fizjoterapeuta Lecha Maciej Łopatka. - Coś ta defensywa jest pechowa. Nigdy nie możemy wystąpić w optymalnym składzie. Jak ktoś wraca do gry, to z kolei ktoś inny wypada - kręci głową Sławomir Peszko. Dzisiaj brakowało również Seweryna Gancarczyka, Grzegorza Wojtkowiaka i Ivana Djurdjevicia, więc z podstawowych defensorów grał właściwie tylko Bosacki. Z powodu problemów na prawej stronie obrony musiał biegać młody Mateusz Możdżeń.

 

Najgorsze jest to, że złe informacje napłynęły ze zgrupowania kadry do lat 19 w Hiszpanii. Tam w spotkaniu z Portugalią boisko wcześniej opuścił Marcin Kamiński. - Tutaj nie jest dobrze. Jeśli potwierdzą się pierwsze diagnozy o naciągnięciu więzadeł pobocznych w kolanie, to miesiąc nie będzie mógł grać - opowiadał trener Jacek Zieliński. Z tego powodu nie ma już tematu oddania jeszcze zimą Luisa Henriqueza. Panamczyk grał w sobotę nieźle i na pewno pojedzie z Lechem na zgrupowanie do Turcji.

 

Niestety, nie obyło się bez kolejnego urazu. Tylko pół godziny kibice mogli oglądać Siergieja Kriwieca. Jedyny pozyskany tej zimy piłkarz wyskoczył do piłki, stracił równowagę i runął na ziemię. Spadł na bok i poczuł ból. - Stłukł talerz biodrowy - tłumaczył Łopatka. Piłkarz pojechał zrobić na wszelki wypadek zdjęcie rentgenowskie. - Nie wygląda to jednak źle - dodawał fizjoterapeuta Kolejorza. - Na szczęście to tylko stłuczenie. Gdyby to był mecz ligowy, to pewni Siergiej grałby dalej. A ponieważ to tylko sparing, to nie było sensu ryzykować - stwierdził Zieliński.

 

Kriwiec był ustawiony na lewej stronie w trio ofensywnym, które biegało za plecami Roberta Lewandowskiego, czyli wysuniętego napastnika. Białorusin pokazał kilka niezłych akcji. Między innymi zagrał sprytnie piłkę między dwoma rywalami do Lewandowskiego, który w polu karnym minął jednego obrońcę. Na drugim jednak skończyło się i reprezentant Polski nie oddał strzału. W ogóle widać, że sporo brakuje mu jeszcze do optymalnej dyspozycji. Choć zaliczył asystę przy jedynym trafieniu dla Lecha. Podał bowiem do Peszki, a ten w sytuacji sam na sam minął spokojnie bramkarza i posłał piłkę do siatki. - O to właśnie chodzi! Piłki ze środka boiska mają trafiać do Lewego albo Siergieja - komentował z boku szkoleniowiec poznaniaków.

 

Z upływem czasu takich akcji było jednak coraz mniej. Wyróżniał się tylko Semir Stilić, który jest w naprawdę dobrej dyspozycji. Raz oddał piękny strzał, ale bramkarz wypiąstkował piłkę. W końcówce pierwszej połowy nieoczekiwanie inicjatywę przejęli drugoligowcy. Jasmin Burić musiał popisać się ponadprzeciętnymi umiejętnościami, żeby odbić strzał gracza Zawiszy. W ogóle było widać, że jeszcze lechitom brakuje sporo do optymalnej formy. W ich grze było dużo niedokładności. Irytowało to bardzo szkoleniowca. - Grajmy dokładnie! - uczulał co chwilę piłkarzy, którzy mieli problemy z precyzyjnymi podaniami. - Wpływ miały na to także warunki. Było dzisiaj naprawdę bardzo zimno, a przecież jeszcze trzy dni temu byliśmy w Hiszpanii, gdzie było bardzo ciepło. Ciężko było przystosować się do tego mrozu, więc z tego sparingu trudno wyciągać jakieś wnioski szkoleniowe - opowiadał Zieliński.

 

Od początku było wiadomo, że podstawowi piłkarze pojawią się na boisku tylko na 45 minut. Po przerwie zmienili ich głównie młodzi zawodnicy z Młodej Ekstraklasy. Wśród nich byli jednak bardziej doświadczeni Krzysztof Kotorowski, Henriquez, Jan Zapotoka i Tomasz Mikołajczak. Słowak miał idealną okazję do zdobycia drugiego gola. W sytuacji sam na sam jednak przestrzelił. Z kolei Możdżeń nie trafił do pustej bramki. Było to już przy remisie 1:1. W końcówce po rzucie rożnym były lechita, Marcin Sobczak wyrównał po uderzeniu piłki głową. - W drugim kolejnym meczu tracimy gola po stałym fragmencie gry w końcówce. Trochę to już jest irytujące - denerwował się Zieliński. Już jesienią obrona stałych fragmentów gry sprawiała problem. - Pracujemy nad tym i będzie ok. Dzisiaj jednak bym nie przykładał wielkiej wagi do tej straconej bramki. Bo trzeba zwrócić uwagę na skład, jaki wówczas występował. Było na boisku wielu młodych zawodników, którzy dopiero uczą się pewnych zachowań na placu gry - analizował szkoleniowiec.

   

Lech Poznań - Zawisza Bydgoszcz 1:1 (1:0)

 

Bramki: 1:0 Peszko (9.), 1:1 Sobczak (88.)

 

LECH (pierwsza połowa): Burić - Możdżeń, Bosacki, Tanevski, Henríquez - Injac, Bandrowski - Peszko, Stilić, Kriwiec (34. Cueto) - Lewandowski. LECH (druga połowa): Kotorowski - Wolkiewicz, Walasek, Ratajczak, Henríquez - Możdżeń, Zapotoka, Drygas, Golla, Cueto - Mikołajczak.



(emsi)





Oto rywale Lecha 24.05.2012
W środę wyjaśniły się kolejne wątpliwości co do potencjalnych rywali Lecha Poznań w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej. Pozostały jeszcze tylko dwie wątpliwości. ... więcej
W rozegranym awansem meczu ekstraklasy rugby Lechia Gdańsk rozgromiła Orkan Sochaczew 76:3. Oznacza to, że Orkan stracił szansę na wyprzedzenie Posnanii, która zajmie czwarte... więcej
Po złotym medalu w mistrzostwach Polski juniorek starszych i brązowym wśród juniorek, szansę na grę w półfinale mają też kadetki z MUKS Poznań. Ich sytuacja wyjaśni... więcej
Czwórka podwójna z poznanianką Natalią Madaj uzyskała przepustkę do startu w igrzyskach w Londynie! W kwalifikacjach olimpijskich w Lucernie Polki w świetnym stylu wygrały... więcej
Lech Poznań ogłosił plan przygotowań do nowego sezonu. Kolejorza czekają dwa zgrupowania (we Wronkach oraz niemieckim Bad Gogging), a to wszystko przeplatane występami w kwalifikacjach Ligi... więcej
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Zarząd KKS Lech Poznań informuje, iż w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu zadecydował, że Jose Mari Bakero zostaje odwołany z funkcji pierwszego trenera drużyny."
Zarząd KKS Lech Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens