|
|
Obafemi Martins (z lewej) i Rafał Murawski byli w Rubinie dobrymi kolegami. Dziś Nigeryjczyk spowodował poważną kontuzję lechity (fot. Andrzej Grupa)
|
Piłkarze Lecha Poznań przegrali z Rubinem Kazań 1:3 w półfinałowym meczu turnieju Marbella Cup. Na dodatek stracili Rafała Murawskiego, który poważnie kontuzjowany musiał już w 15. minucie opuścić boisko.
Jego uraz przesłonił pozostałe wydarzenia na boisku. Pomocnik Kolejorza, który jeszcze dwa lata temu bronił barw tej rosyjskiej drużyny został sfaulowany przez swojego byłego kolegę z zespołu - Nigeryjczyka Obafemi Martinsa. Murawski musiał opuścić boisko i z mocno opuchniętą kostką od razu pojechał do szpitala niedaleko Malagi. Wstępne diagnozy wskazywały na naderwanie torebki stawowej, ale podejrzewano nawet uszkodzenie więzadeł. Taka kontuzja skutkowałaby długą przerwą w grze. - Wszystko wskazuje na to, że nie jest tak źle - uspokaja na razie dr Witold Dudziński z kliniki Rehasport, który towarzyszy lechitom w Hiszpanii. Więcej będzie wiadomo we wtorek, bowiem piłkarz Lecha opuści zgrupowanie i wróci do Poznania, by przejść szczegółowe badania.
Nie tylko z powodu tego wydarzenia lechici zapamiętają Martinsa. Nigeryjski napastnik zdobył bowiem dwa gole dla Rubina, a w drugiej połowie został ukarany czerwoną kartką za kolejny brzydki faul - tym razem na Siergieju Kriwcu. Z boiska wyrzucony został także inny zawodnik rosyjskiego zespołu - Roman Szaronow. Nie oznaczało to jednak osłabienia ekipy z Kazania. Za ukaranych piłkarzy mogli bowiem pojawić się zmiennicy.
Do przerwy na dwie bramki Martinsa Kolejorz odpowiedział golem Artioma Rudniewa. Łotysz wykorzystał dokładne dośrodkowanie Aleksandara Tonewa. W drugiej połowie lechitom nie udało się doprowadzić do remisu, choć bliscy szczęścia byli Rudniew oraz Semir Stilić. Losy spotkania definitywnie rozstrzygnęło trafienie Wahyta Orazsajedowa, który w 66. minucie pokonał Krzysztofa Kotorowskiego.
Tym samym Lech wystąpi w meczu o 3. miejsce w Marbella Cup. W czwartek jego rywalem będzie chiński zespół Evergrande Kanton. W finale Rubin zmierzy się z Dynamem Kijów.
Lech Poznań - Rubin Kazań 1:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Martins (12.), 1:1 Rudniew (20.), 1:2 Martins (29.), 1:3 Orazsajedow (66.)
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Arboleda, Henríquez - Stilić (62. Injac), Kamiński, Murawski (18. Możdżeń), Kriwiec (76. Drewniak), Tonew (62. Ubiparip) - Rudniew.
|