|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Ukrainiec Jewhen Kowalczuk zostanie nowym piłkarzem Nielby Wągrowiec. We wtorek ma oficjalnie podpisać roczny kontrakt.
22-letni lewy obrońca trenuje z Nielbą już od jakiegoś czasu. W spotkaniach ligowych nie mógł jednak wystąpić, ponieważ brakowało jego certyfikatu z Ukrainy. Wiosną był zawodnikiem Tawriji Symferopol, ale nie pojawił się na boisku w meczach tamtejszej ekstraklasy. Wcześniej grał w Polsce w barwach Miedzi Legnica oraz Kotwicy Kołobrzeg. - Wszystkie dokumenty w końcu dotarły i udało nam się go zarejestrować. Może zagrać już w najbliższym meczu ligowym - mówi prezes ds. piłki nożnej w Nielbie Ryszard Kołacki. Z Ukraińcem podpisany zostanie roczny kontrakt.
Na 99% nadal w Nielbie grać będzie Rafał Leśniewski. Najskuteczniejszy strzelec poprzedniego sezonu w przerwie między rozgrywkami był testowany między innymi przez GKS Bełchatów, LKS Nieciecza i Górnika Zabrze. Nie zaowocowało to jednak transferem i niespełna 25-letni napastnik rozpoczął ligę w drużynie z Wągrowca. Cały czas jednak interesowałay się nim inne kluby. W dwóch ostatnich meczach obserwowali go między innymi wysłannicy Zagłębia Lubin. Dobrze trafili, bowiem Leśniewski w pierwszym spotkaniu (z Czarnymi Żagań) popisał się hat-trickiem, a w kolejnym (z Górnikiem Wałbrzych) także trafił do siatki. Mimo to, jego przejście do Lubina jest mało prawdopodobne. - Raczej nic z tego nie będzie. Oferta jaką otrzymaliśmy nas nie satysfakcjonuje - wyjaśnia Kołacki. - Toczą się jeszcze rozmowy z Ruchem Radzionków, ale tam też brakuje konkretów. Dlatego Rafał najprawdopodobniej będzie nadal grał u nas - dodaje prezes ds. piłki nożnej w Nielbie. Tzw. "okienko" transferowe zamyka się pojutrze.
Z takiego rozwoju sytuacji zadowolony na pewno jest trener Krzysztof Knychała, choć jakiś czas temu sam był zwolennikiem odejścia Leśniewskiego do lepszego klubu, aby tam podnosił swoje umiejętności. Obecna sytuacja kadrowa sprawia jednak, że jego brak byłby sporym osłabieniem dla siły ofensywnej Nielby. - Nie ukrywam, że teraz wolałbym aby został. Rafał przez te wszystkie jazdy na testy i sprawdziany stracił sporo okresu przygotowawczego. Dlatego początek ligi miał słaby. Teraz widać, że powoli wraca do formy - mówi szkoleniowiec drużyny z Wagrowca. Leśniewski ma z nią podpisany kontrakt do 2012 roku.
|