|
|
Czy piłkarze Jaroty będą musieli grać w Poznaniu? (fot. P.Maćkowiak/Życie Jarocina)
|
Być może piłkarze Jaroty Jarocin będą jesienią występować na... boisku Warty Poznań! "Ogródek" przy Drodze Dębińskiej został bowiem wskazany jako obiekt zastępczy w przypadku kłopotów z uzyskaniem drugoligowej licencji.
Klub z Jarocina nie otrzymał jej podczas pierwszego podejścia. Powodem jest przede wszystkim brak na miejscowym stadionie krzesełek z oparciami (znajduje się ich 500, wymaganych jest 1000) oraz zadaszonej trybuny na minimum 250 osób. Obiekt przy ul.Sportowej ma zostać dopiero przebudowany. - Przetarg na prace został już rozstrzygnięty, umowa podpisana i do października powinno wszystko się już zakończyć - wyjaśniał niedawno prezes Jaroty Ryszard Grzebyszak.
Problem w tym, że nowy sezon rozpocznie się zdecydowanie szybciej. Dlatego w piśmie odwoławczym w sprawie licencji, klub z Jarocina jako ewentualny obiekt zastępczy do czasu zakończenia prac wskazał stadion... Warty Poznań. Pierwszoligowiec ze stolicy Wielkopolski swoje mecze będzie bowiem rozgrywał na Bułgarskiej. - Odpowiednia umowa została już podpisana. Idziemy Jarocie na rękę, choć w tej chwili nie wiadomo, czy taka opcja w ogóle będzie poprzebna - mówi dyrektor sportowy Zielonych Zbigniew Śmiglak. Nie chce on zdradzić na jakich warunkach Warta zgodziła się gościć zespół Czesława Owczarka. - Może się zdarzyć tak, że będziemy mieli w Poznaniu Ekstraklasę, I ligę i II ligę - śmieje się Śmiglak.
PZPN powinien rozpatrywać odwołania klubów w przyszłym tygodniu. Wtedy przekonamy się, czy zaakceptuje takie rozwiązanie. Na razie futbolowa centrala podjęła decyzję, że ze względu na przedłużający się proces licencyjny, start kolejnego sezonu II ligi zostanie przesunięty. Rozgrywki miały wystartować podczas weekendu 24-25 lipca, zainaugurowane jednak zostaną tydzień później.
|