|
|
Grzegorz Wojtkowiak (z lewej) miał we wtorkowy wieczór w Murcji wiele pracy w defensywie (fot. Andrzej Grupa)
|
Piłkarska reprezentacja Polski dostała lekcję futbolu od Hiszpanów. Mistrzowie Europy, dla których był to ostatni sprawdzian przed wyjazdem na mundial w Republice Południowej Afryki, rozgromili w Murcji drużynę Franciszka Smudy aż 6:0. W podstawowym składzie polskiej drużyny wystąpiła trójka graczy Lecha Poznań: Robert Lewandowski, Grzegorz Wojtkowiak i Sławomir Peszko.
Hiszpanie w ostatnich sparingach nie zachwycali, ale Polakom sprawili lanie. Drużyna Vicente del Bosque chciała nie tylko w efektowny sposób pożegnać się z kibicami w ojczyźnie, ale także podbudować się przed finałami mistrzostw świata. I gospodarze w Murcji przy 30-tysięcznej widowni pokazali wiele efektownych akcji, z którymi biało-czerwoni nie mogli sobie poradzić. Stąd właśnie aż sześciobramkowe zwycięstwo mistrzów Europy.
Dla Polaków było to natomiast zakończenie trwającego blisko dwa tygodnie zgrupowania. Zespół Franciszka Smudy zremisował wcześniej bezbramkowo z Finami i Serbami. Teraz natomiast dostał lekcję futbolu od Hiszpanów. W podstawowym składzie była dzisiaj wieczorem trójka graczy Lecha Poznań: Sławomir Peszko, Robert Lewandowski i Grzegorz Wojtkowiak. Ten ostatni przez selekcjonera ostatnio ustawiany był w roli stopera. Tym razem jednak wrócił na prawą stronę defensywy ze względu na to, że kontuzji doznał Łukasz Piszczek. Lechita miał bardzo dużo pracy, szczególnie przed przerwą. Wtedy najczęściej naprzeciwko niego biegał Andres Iniesta. Piłkarz Barcelony robił na boisku, co chciał. Na szczęście dla Polaków, po 40 minutach został zmieniony.
Lewandowski i Peszko odpowiadali natomiast za ofensywę. Ten drugi jak zwykle zaliczył sporo przewinień - najwięcej w polskim zespole. Obaj gracze Kolejorza skonstruowali jednak również najgroźniejszą akcję gości. Król strzelców polskiej ekstraklasy zagrał w pole karne do Peszki, a prawoskrzydłowy mistrza Polski uderzył pod poprzeczkę. Iker Casillas jednak zdołał kapitalnie odbić piłkę na rzut rożny. Lewandowski z poznaniaków został zmieniony jako pierwszy - w 72. minucie wszedł za niego Artur Sobiech (napastnikiem Ruchu Lech jest poważnie zainteresowany). Sześć minut później za Peszkę na placu gry pojawił się Tomasz Jodłowiec. Wojtkowiak grał natomiast 90 minut.
Kadrowiczów z Kolejorza czekają teraz urlopy, których nie mieli od zakończenia sezonu ligowego w Polsce. Lechici rozpoczynają przygotowania do nowych rozgrywek w poniedziałek (14 czerwca). Wojtkowiak, Lewandowski i Peszko będą jednak w tym czasie odpoczywać. Mają stawić się dopiero 18 czerwca, kiedy zespół wyjedzie na pierwszego tego lata zgrupowania, do Wronek. Oczywiście niekoniecznie cała trójka reprezentantów zjawi się wtedy - pewny jest udział w tym obozie tylko Wojtkowiaka.
Jeśli chodzi o ofensywnych graczy, to wszystko zależy od decyzji transferowych. Lewandowski czeka na porozumienie Lecha z Borussią Dortmund. Z kolei Peszko zastanawia się nad tym, czy wybrać ofertę niemieckiego Wolfsburga lub greckiego Panathinaikosu. - Do 15 czerwca będzie już na pewno wszystko wiadomo - przyznaje prawoskrzydłowy.
|