|
|
Maciej Klawiński (przy piłce) tym razem rzutu karnego nie wykorzystał (fot.A.Grupa)
|
Rzut karny i prawie pół godziny gry z przewagą jednego zawodnika nie wystarczyły drużynie Nielby Wągrowiec do przywiezienia przynajmniej punktu z wyjazdowego meczu z Pogonią Szczecin. Portowcy pokonali Wielkopolan 2:0.
Spotkanie dwóch ekip z czołówki drugoligowej tabeli długo toczyło się pod dyktando gospodarzy. Efektem ich przewagi był gol Mikołaja Lebedyńskiego, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Tomasza Parzego. - Zespół był jakiś wystraszony. Daliśmy się stłamsić - oceniał później trener Nielby Krzysztof Knychała.
Jeśli szkoleniowiec gości liczył na zmianę w postawie swoich podopiecznych, to na początku drugiej odsłony szybko został sprowadzony na ziemię. Już w 48.minucie ponownie bowiem na listę strzelców wpisał się Lebedyński, który tym razem popisał się efektownym uderzeniem spoza pola karnego.
Mimo dwubramkowej straty piłkarze z Wągrowca dostali jednak szansę "powrotu do gry", za sprawą problematycznej decyzji arbitra z 63.minuty. Sędzia Sylwester Tuszer najpierw podyktował rzut wolny pośredni za zbyt długie jego zdaniem przetrzymywanie piłki przez bramkarza Damiana Wójcika. Gwałtownie protestujący obrońca Marcin Woźniak otrzymał wówczas żółtą kartkę. Za moment... obejrzał kolejną, gdy według arbitra zablokował strzał z wolnego ręką! Piłkarz Pogonii musiał opuścić boisko, a goście wykonywali rzut karny. Jego pechowym egzekutorem okazał się Maciej Klawiński, którego uderzenie efektownie obronił Wójcik.
- Chyba presja związana z zajmowaną przez nas pozycją sprawia, że marnujemy te karne - martwił się Knychała. W ostatnim spotkaniu z GKS Tychy Klawiński co prawda trafił, ale wcześniej ważną jedenastkę przestrzelił w Kluczborku Tomasz Mikołajczak. Po pudle w Szczecinie gracze z Wągrowca chyba stracili wiarę w uzyskanie korzystnego wyniku z Pogonią. Grając w przewadze stworzyli jeszcze dwie niezłe sytuacje do zdobycia gola, ale także ich nie wykorzystali. - Nie ma co rozpaczać. Pogoń była dziś lepsza, a przed nami jeszcze cztery mecze. I w nich trzeba szukać kolejnych punktów - podsumował trener Nielby.
Pogoń Szczecin - Nielba Wągrowiec 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Lebedyński (26.), 2:0 Lebedyński (48.)
Nielba: Wosicki - Gąsiorowski Ż, Jarzębowski (61.Gryszczyński), Leśniewski, Witomski Ż - Halaburda, Riebandt, Klawiński Ż, Figaszewski - Mikołajczak, Kalu.
|