|
|
Rafał Leśniewski zasłużył na sportowy awans (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Między innymi dzięki trzem bramkom Rafała Leśniewskiego, piłkarze Nielby Wągrowiec pokonali w sparingu Górnika Zabrze 4:3. Spotkanie rozegrano we Wronkach, gdzie beniaminek ekstraklasy przebywa na zgrupowaniu.
Mimo upalnej aury oba zespoły stworzyły bardzo efektowne widowisko. Wystarczy wspomniec, że oprócz siedmiu goli były także trafienia w słupki i poprzeczki oraz niewykorzystany rzut karny. - Drużyny postawiły na bardzo ofensywny styl gry. Dzięki temu zrobił się naprawdę fajny mecz - komentuje trener Nielby Krzysztof Knychała. Jego podopieczni rozpoczęli jednak bardzo słabo, bo już po niespełna kwadransie przegrywali 0:2. - Trochę się chyba moi chłopacy przestraszyli nazwy Górnik. Dali się ruchliwemu rywalowi "przydusić" i w paru momentach się mocno pogubili - relacjonuje opiekun zespołu z Wągrowca.
Przełomowym momentem okazał się rzut karny podyktowany przeciwko wielkopolanom w 22. minucie. Jacek Wosicki obronił strzał Konrada Cebuli i od tego momentu Nielba "wróciła do gry". - Trochę też zmieniłem ustawienie zespołu i to także przyniosło efekt. Schwyciliśmy rytm i zaczęliśmy grać, jak równy z równym - mówi skoleniowiec drugoligowca. W roli głównej wystąpił Rafał Leśniewski, który trzy razy z rzędu trafiał do siatki. - Ja się zastanawiam, co on tu jeszcze robi!? Po raz kolejny udowadnia, że warto w niego zainwestować. Strzelał gole na testach w Bełchatowie, strzelał ostatnio w Niecieczy, a dziś dał popis z Górnikiem. Co on ma jeszcze zrobić, żeby ktoś się nim konkretnie zainteresował!? - irytuje się Knychała, który uważa, iż najskuteczniejszy zawodnik poprzedniego sezonu w II lidze, powinien już sprobować swoich sił na wyższym szczeblu.
W końcówce oba zespoły zdobyły jeszcze po jednym golu i mecz zakończył się dosyć niespodziewanym zwycięstwem Nielby. - Cieszę się z wygranej, choć mam świadomość, że Górnik jest w trochę innym okresie przygotowań. Było na boisku widać, że są okresie ciężkich treningów - komentuje trener Nielby. W jego drużynie ponownie pojawił się Jakub Czechanowski. 20-letni pomocnik zespołu Młodej Ekstraklasy Lecha Poznań testowany był już podczas zgrupowania w Śremie i wystąpił w sparingu z Płomykiem Koźminiec. Póżniej zagrał także w meczu kontrolnym w Warcie Poznań. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie występować w Wągrowcu. - Przyglądam mu się od dłuższego czasu. Dziś znów dobrze zagrał i chciałbym, żeby z nami został - mówi Krzysztof Knychała. W nowym sezonie zabraknie z kolei w jego zespole Eivinasa Zagurskasa. Litwin został wypożyczony do pierwszoligowego Górnika Łęczna z opcją transferu definitywnego.
W najbliższą środę Nielbę czeka już pierwszy mecz o stawkę. W rundzie przedwstępnej Pucharu Polski spotka się w Toruniu z Elaną.
Górnik Zabrze - Nielba Wągrowiec 3:4 (2:2)
Bramki: 1:0 Kopacz (10.), 2:0 Tumicz (14.), 2:1 Leśniewski (28.), 2:2 Leśniewski (42.), 2:3 Leśniewski (48. z rzutu karnego), 3:3 Chałas (70.), 3:4 Błażejewski (81.)
Górnik: Stachowiak - Mańka, Kopacz (41. Danch), Przybylski, Marciniak - Bębenek (59. Leszczak), Gierczak (67. Balat), Cebula, Wodecki (66. Kopacz) - Chałas, Tumicz (68. Gierczak)
Nielba: Wosicki (46. Wicher) - Królak, Kotarski, Bartkowiak (64. Tomczak), Gryszczyński (70. Witomski), Witomski (46. Czechanowski), Klawiński (46. Pietrowski), Błażejewski, Figaszewski (46. Spławski), Leśniewski (70. Mikołajczak), Sarbinowski (59. Modlibowski)
|