|
|
Zespół Czesława Owczarka czeka ciężka walka o obronę piątej pozycji w tabeli (fot.Andrzej Grupa)
|
Derbowym spotkaniem z Turem Turek rozpoczną piłkarze Jaroty Jarocin tegoroczną walkę o drugoligowe punkty. W przerwie zimowej zespół opuścił Maciej Manelski, po trzech latach wrócił natomiast Adam Łagiewka.
Po jesiennych meczach, najwyżej w tabeli z wielkopolskich drużyn jest właśnie ekipa z Jarocina. Podopieczni Czesława Owczarka zajmują piątą pozycję, ze stratą siedmiu punktów do liderującego Ruchu Radzionków i czterech do drugiego w zestawie Zagłębia Sosnowiec. Przygotowania do spotkań wiosennych Jarota rozpoczął 15 stycznia. Formę przed wiosną szlifował na własnych obiektach. - Mamy tu bardzo dobre warunki. Między innymi boisko ze sztuczną nawierzchnią. O sparingpartnerów nie musimy się martwić, bo dużo zespołów też organizuje tu swoje zgrupowania. Między innymi dlatego mogliśmy rozegrać atrakcyjny mecz kontrolny z Górnikiem Zabrze - mówi szkoleniowiec drugoligowca. - Na pewno aura trochę popsuła nam plany, bo nawet ta sztuczna murawa zamarzła, zrobiło się ślisko i musieliśmy się przenieść do hali. Ale myślę, że każdy zespół miał z tym problemy - dodaje Owczarek.
W przerwie zimowej jego drużynę opuścił Maciej Manelski, który z powodów osobistych przeniósł się na Śląsk i podpisał umowę z Ruchem Radzionków. Zrezygnowano z kolei z Elvisa Ewruje. - Mamy młodych zawodników o podobnych umiejętnościach - tłumaczy trener Jaroty. Wiosną zabraknie także bramkarza Alana Wesołowskiego, który po okresie wypożyczenia wrócił do Unii Swarzędz oraz Damiana Kosińskiego i Kamila Stefaniaka. Ci ostatni pojechali do... Hiszpanii, gdzie występują w jednym z klubów tamtejszej IV ligi - U.E Valls. - Obaj mieli słabszą rundę jesienną. Dzięki naszym znajomościom udało się ich wypożyczyć. Mam nadzieję, że grając regularnie zrobią postępy i wrócą bogatsi o doświadczenie - wyjaśnia Owczarek.
Po stronie wzmocnień znalazł się z kolei dobrze znany w Jarocinie Adam Łagiewka, który zimą rozwiązał kontrakt ze Stalą Stalowa Wola. - Znam jego umiejętności, bo to od nas wyszedł do klubów pierwszoligowych - Tura Turek i Stali. Wcześniej tu się odrodził po kontuzji. Postaramy się go wkomponować w zespół. Myślę, że się to uda, bo nadaje się do naszej kombinacyjnej gry - ocenia szkoleniowiec Jaroty, który w ostatniej chwili zdecydował się na podpisanie kontraktu z 28-letnim napastnikiem. - Wcześniej szukaliśmy piłkarza o parametrach podobnych do ciężko kontuzjowanego Krzysztofa Bartoszaka. Testowaliśmy kilku, ale albo nie spełniali oczekiwań sportowych, albo na przeszkodzie stanęły kwestie finansowe - mówi trener wielkopolskiego drugoligowca.
Właśnie urazy zawodników są problemem Owczarka na starcie piłkarskiej wiosny. Oprócz wspomnianego Bartoszka, który do treningów powinien wrócić dopiero na początku kwietnia, ze składu wypadł także Bartosz Kieliba. Obrońca Jaroty naderwał więzadła barkowe podczas sparingowego meczu z Polonią Środa Wlkp. Na dodatek w pierwszym ligowym starciu z powodu żółtych kartek nie będzie mógł wystąpić Krzysztof Gościniak.
- Piąte miejsce w tabeli na pewno wzbudza apetyt. Ale mam świadomość, że czeka nas ciężka runda. Między innymi dlatego, iż z czołówką gramy na wyjeździe. Poza tym mamy szczupłą kadrę, ale jeśli będą nas omijały kontuzje i kartki, to powalczymy o obronę piątej pozycji. A może uda się jeszcze coś dorzucić - kończy Czesław Owczarek. Pierwszy mecz Jarota rozegra w najbliższą niedzielę. O 14.00 na własnym boisku podejmować będzie Tura Turek.
|