<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Chorzów przebił Gniezno</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8931</link>
    <description>Przedstawiciele futsalowego KS Gniezno po awansie do najlepszej czwórki Halowego Pucharu Polski liczyli na otrzymanie organizacji turnieju Final Four. Stało się jednak inaczej - impreza odbędzie się w Chorzowie.

- Wydział Futsalu PZPN poinformował nas, że Final Four Halowego Pucharu Polski 2011/12 zostanie rozegrany w Chorzowie. Niestety starania KS Gniezno o organizację tego prestiżowego turnieju nie powiodły się. Oferta którą złożyliśmy Wydziałowi gwarantowała m.in. noclegi dla wszystkich drużyn. Niestety Chorzów jeszcze tę ofertę przebił. Teraz czekamy z niecierpliwością na warunki zaproponowane przez organizatora - powiedział Mariusz Przybysz, wiceprezes gnieźnieńskiego klubu.

Gospodarzem turnieju (2-3 czerwca) będzie Clearex Chorzów. Przypomnijmy, że w półfinałach KS Gniezno zmierzy się z Gattą Active Zduńska Wola, a Clearex zagra z Wisłą Krakbet Kraków.

 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8931&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-04-26 16:22:47</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lepiej po przerwie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8611</link>
    <description>Piłkarze KS Gniezno przegrywali do przerwy w wyjazdowym meczu z MKF 99 Grajów 1:3. W drugiej połowie spisywali się zdecydowanie lepiej i ostatecznie zwyciężyli 5:3. W środę czeka ich bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie Pucharu Polski z ekstraklasową Pogonią 04 Szczecin.
 
Niedzielne ligowe starcie w Wieliczce długo nie układało się po myśli futsalistów z Gniezna. Gospodarze już w 2. minucie objęli prowadzenie po strzale Konrada Podobińskiego. Wielkopolanie wprawdzie szybko odpowiedzieli trafieniem Sebastiana Śniegowskiego, ale rywale do przerwy zdobyli jeszcze dwa kolejne gole. Na dodatek gnieźnianie już po sześciu minutach mieli na koncie cztery faule, a później żółtymi kartkami upomniani zostali Tomasz Kwater i Śniegowski.
 
Na szczęście druga odsłona należała już do ekipy gości. Kontaktową bramkę zdobył z rzutu wolnego grający trener KS - Paweł Hoeft, a wyrównał w 27. minucie Dariusz Rychłowski. Później na jakiś czas przewagę znów miał zespół gospodarzy, ale końcówka należała do gnieźnian. Najpierw po raz drugi na listę strzelców wpisał się Hoeft, a gdy rywale wycofali bramkarza dobił ich Rychłowski, ustalając wynik spotkania.
 
Już w środę kibiców futsalu w Gnieźnie czekają kolejne emocje. W hali przy ul. Paczkowskiego dojdzie do pierwszego ćwierćfinałowego meczu Pucharu Polski, w którym KS zmierzy się z ekstraligową Pogonią 04 Szczecin. Początek spotkania o godzinie 20.00.
 
MKF 99 Grajów - KS Gniezno 3:5 (3:1)
 
Bramki: 1:0 Podobiński (2.), 1:1 Śniegowski (3.), 2:1 Kwater (8.), 3:1 Podobiński (15.), 3:2 Hoeft (25.), 3:3 Rychłowski (27.), 3:4 Hoeft (38.), 3:5 Rychłowski (39.)
 
KS: Wasielewski, Fitt - Sawicki, Śniegowski, Kaźmierczak, Greser, Sander, Jedliński, Mójta, Rychłowski, Brenk, Hoeft.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8611&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-03-13 16:28:22</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Gnieźnieński tuzin</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8468</link>
    <description>Tuzin bramek strzelili swoim rywalom piłkarze KS Gniezno w derbach Wielkopolski. Na parkiecie w Kiszkowie pokonali Kadeta Poznań aż 12:1.
 
Kadet to wprawdzie najsłabsza obecnie drużyna w I lidze futsalu, ale w listopadowym spotkaniu obu ekip poznaniacy długo radzili sobie całkiem nieźle. Do przerwy przegrywali tylko 0:1 i dopiero po zmianie stron KS strzelił cztery kolejne gole. Sobotnie starcie miało podobny przebieg. Pierwsza odsłona zakończyła się bowiem tylko dwubramkowym prowadzeniem gości (3:1) i teoretycznie wszystko w tym spotkaniu mogło się jeszcze wydarzyć.
 
W drugiej części meczu piłkarze z Gniezna szybko jednak rozwiali nadzieje gospodarzy na sprawienie niespodzianki. Worek z bramkami rozwiązał w 21. minucie Sebastian Śniegowski, który po raz kolejny w ostatnim okresie mógł się zapisać na swoim koncie hat-tricka. W sobotę trzykrotnie do siatki trafił także niedawny debiutant w zespole seniorów KS - Piotr Błaszyk. A w końcowce jednostronnego starcia z Kadetem szansę pierwszego występu otrzymał młody bramkarz gnieźnian - Damian Lewartowski.
 
Kadet Poznań - KS Gniezno 1:12 (1:3)
 
Bramki dla KS: Śniegowski 3, Błaszyk 3, Kaźmierczak 2, Brenk 2, Sander 2
 
KS: Kasprzyk, Lenartowski - Śniegowski, Greser, Brenk, Błaszyk, Mójta, Rychłowski, Kaźmierczak, Sander, Jedliński, Hoeft.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8468&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-03-01 22:37:00</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Hat-trick Śniegowskiego</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8392</link>
    <description>Piłkarze KS Gniezno nie mieli specjalnych problemów z pokonaniem Berlandu OSiR Komprachcice. Zwyciężyli 7:1, a hat-trickiem w ekipie gospodarzy popisał się Sebastian Śniegowski. 
 
Wyższość wielkopolskiego zespołu nie podlegała dyskusji, choć początek obu odsłon sobotniego spotkania był dość wyrównany. W tych fragmentach meczu goście bez kompleksów atakowali gnieźnieńską bramkę i skutecznie się bronili. Później jednak zdecydowaną inicjatywę przejęli zawodnicy KS. Prowadzenie uzyskał w 7. minucie Sebastian Śniegowski, który odebrał piłkę rywalom na własnej połowie i po indywidualnym kontrataku pokonał bramkarza Berlandu. Jak się później okazało, dla tego piłkarza był to wyjątkowo udany wieczór. Do siatki trafiał bowiem jeszcze dwukrotnie, choć na kolejne gole musiał poczekać do drugiej połowy.
 
Przed przerwą skutecznie strzelali za to Piotr Błaszyk (pierwsza bramka w rozgrywkach ligowych) oraz Paweł Kaźmierczak. Po zmianie stron gospodarze dołożyli jeszcze cztery gole. Rywale z Komprachcic odpowiedzieli honorowym trafieniem Tomasza Wróblewskiego.
 
Już w najbliższą sobotę dojdzie do drugich w tym sezonie derbów Wielkopolski w I lidze futsalu. Gnieźnianie zmierzą się w hali widowiskowo-sportowej w Kiszkowie z Kadetem Poznań.
 
KS Gniezno - Berland OSiR Komprachcice 7:1 (3:0)
 
Bramki dla KS: Śniegowski 3, Błaszyk, Kaźmierczak, Hoeft, Greser
 
KS: Fitt, Kasprzyk - Hoeft, Rychłowski, Brenk, Śniegowski, Kaźmierczak, Mójta, Greser, Błaszyk, Walczak.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8392&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-22 13:51:33</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Podwójny pech</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8129</link>
    <description>Bardzo pechowa okazała się dla piłkarzy KS Gniezno 13. kolejka I ligi futsalu. Wielkopolanie przegrali z zajmującym ostatnią lokatę w tabeli Mareksem Chorzów 4:5.
 
Już sam wyjazd na zasypany śniegiem Śląsk rozpoczął się niefortunnie. W okolicach Ostrowa Wlkp. awarię miał bus, którym zespół z Gniezna jechał na mecz. Na szczęście udało się go naprawić, ale dalsza podróż zaśnieżonymi i śliskimi drogami również nie była najłatwiejsza. Trudno jednoznacznie wyrokować czy zdarzenia te miały wpływ na późniejszą postawę zawodników gości. Trzeba jednak stwierdzić, że zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania gnieźnianie nie potrafili znaleźć właściwego sobie rytmu gry. A rywale od początku zagrali ambitnie, wysokim pressingiem uniemożliwiając biało-czerwonym konstruowanie szybkich ataków pozycyjnych. Kończyło się to czestymi stratami piłki w środkowej strefie boiska i groźnymi kontratakami chorzowian.
 
Już w 3. minucie jedna z takich akcji zakończyła się zdobyciem gola przez Michała Męczeńskiego. Pod koniec pierwszej połowy prowadzenie podwyższył Robert Gładczak. Chwilę później drużyna z Gniezna miała idealną okazję do zdobycia kontaktowego gola. Rzutu karnego za faul na Mariuszu Sawickim nie wykorzystał jednak Wojciech Brenk. Uderzył silnie ale blisko środka bramki i Łukasz Ambroży nie miał większych problemów z obroną. Na domiar złego, bramkarz gospodarzy błyskawicznie zainicjował kolejny kontratak, który celnym strzałem w sytuacji &quot;sam na sam&quot; zakończył Krzysztof Piskorz, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:0.
 
Po zmianie stron gra Wielkopolan była już nieco lepsza, chociaż wynikało to także z braku tak zdecydowanego, jak wcześniej pressingu gospodarzy. Piłkarzom KS wystarczyło jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund, by odrobić... wszystkie straty! Serię rozpoczął w 25. minucie Filip Mójta, który zdecydował się na indywidualną akcję lewym skrzydłem i strzelił precyzyjnie w przeciwległy narożnik bramki. Chwilę później dośrodkowanie Sebastiana Śniegowskiego wykorzystał Sawicki, a w kolejnej akcji obaj zamienili się rolami i był już remis 3:3! Kiedy wydawało się, że kolejne gole dla gości są kwestią czasu,  w 34. minucie doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Podczas przeprowadzania ataku pozycyjnego sfaulowany został Brenk. Gnieźnianie spodziewali się rzutu wolnego, a tymczasem sędziowie nie przerwali gry i Robert Gładczak lobem posłał piłkę do bramki gości. KS błyskawicznie odrobił straty, bowiem tuż po wznowieniu indywidualną akcję zakończoną golem przeprowadził Sawicki. Ostatnie słowo w tym spotkaniu należało jednak do piłkarzy z Chorzowa. Ich kolejny kontratak przyniósł trafienie Piskorza. W końcowce gnieźnianie wycofali bramkarza, zastępując go piątym zawodnikiem w polu, ale uważnie grający w obronie gospodarze nie dali już sobie odebrać zwycięstwa.
 
Marex Chorzów - KS Gniezno 5:4 (3:0)
 
Bramki: 1:0 Męczeński (3.), 2:0 Gładczak (17.), 3:0  Piskorz (18.), 3:1 Mójta (25.), 3:2 Sawicki (26.), 3:3 Śniegowski (26.), 4:3 Gładczak (34.), 4:4 Sawicki (34.), 5:4 Piskorz (35.)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Śniegowski, Sawicki, Rychłowski, Mójta, Greser, Jedliński, Bogucki, Brenk, Bartnicki.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8129&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-17 18:00:51</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Debiut Mójty w Gnieźnie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8058</link>
    <description>Piłkarze KS Gniezno udanie zainaugurowali rundę rewanżową I ligi futsalu. W sobotę pokonali na własnym boisku Orlika Brzeg 5:1. W drużynie gospodarzy zadebiutował Filip Mójta.
 
22-letni zawodnik rozwiązał niedawno kontrakt z Akademią FC Pniewy. Długo jednak nie pozostał bez klubu, bowiem szybko podpisał obowiązującą do końca sezonu umowę z gnieźnieńskim pierwszoligowcem. Miejscowym kibicom mógł się zaprezentować już w starciu z Orlikiem. Nawet jednak bez tego wzmocnienia Wielkopolanie pozostawali faworytem sobotniego spotkania. I z tej roli wywiązali się bardzo dobrze.
 
KS objął prowadzenie już w 3. minucie po strzale Wojciecha Brenka. Później po krótko rozegranym rzucie rożnym do siatki trafił Marcin Greser. Wprawdzie w 11. minucie goście zdobyli kontaktowego gola, ale nim skończyli się cieszyć błyskawicznie odpowiedział swoim trafieniem Dariusz Rychłowski, podwyższając na 3:1. Ten wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie gnieźnianie początkowo mieli przewagę, ale dogodnych sytuacji nie wykorzystali Rychłowski i Mateusz Jedliński. Z upływem czasu coraz aktywniejsi stali się piłkarze Orlika. Groźnymi strzałami kończyli akcje między innymi Marek Zagórski i  Marcin Kucharski. Gości złudzeń pozbawił jednak Rychłowski. W 32. minucie po jego uderzeniu piłka prześlizgnęła się po palcach Marcina Raczkowskiego i wpadła do siaki. Po tym golu gnieźnianie już do końca meczu nie oddali inicjatywy. Rezultat spotkania ustalił w ostatnich sekundach Brenk.
 
KS Gniezno - Orlik Brzeg 5:1 (3:1)
 
Bramki: 1:0 Brenk (3.), 2:0 Greser (9.), 2:1 Ujas (11.), 3:1 Rychłowski (12.), 4:1 Rychłowski  (32.), 5:1 Brenk (40.)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Mójta, Greser, Jedliński, Bogucki, Brenk, Kaźmierczak.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=8058&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-09 14:36:17</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Gnieźnianie wicemistrzami</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7966</link>
    <description>Zawodnicy KS Gniezno wywalczyli tytuł wicemistrzów Polski U-20 w futsalu. Biało-czerwoni w finale ulegli po dogrywce ekipie AZS WSEZiNS Łódź 1:2. 

Jedyną bramkę dla KS w finale zdobył Alan Polus. Dla gnieźnieńskiego klubu to największe osiągnięcie w historii. Podczas rozgrywanego w Tychach turnieju KS Gniezno uzyskało następujące rezultaty:

mecze grupowe:
AZS UMCS Lublin - KS Gniezno 1:5
Hurtap Łęczyca - KS Gniezno 0:4
KS Gniezno - Gwiazda Ruda Śl. 0:1

1/4 finału
Clearex Chorzów - KS Gniezno 0:2

1/2 finału
KS Gniezno - Pogoń Szczecin 3:0

finał
KS Gniezno - AZS WSEZiNS Łódź 1:2 (po dogrywce)
 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7966&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-20 14:24:38</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lider na 24 godziny</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7882</link>
    <description>Piłkarze KS Gniezno przez 24 godziny mogli cieszyć się z pozycji lidera I ligi futsalu. W sobotę wygrali bowiem na wyjeździe z AZS UMCS Lublin 2:1 i wyprzedzili na szczycie tabeli akademików z Gdańska. Dzień później ci ostatni wrócili jednak na swoje miejsce.
 
Gnieźnianie do Lublina jechali w roli faworyta. Łatwego zadania jednak nie mieli. Rozegrane w przestronnej hali Globus spotkanie było bowiem bardzo zacięte i wyrównane. Wprawdzie na początku inicjatywa należała do gości - najpierw dwójkowy atak z Mateuszem Jedlińskim zakończył minimalnie niecelnym strzałem Dariusz Rychłowski, a później tuż obok słupka uderzył Marcin Greser - ale z upływem czasu do głosu doszli rywale. Ich strzały mijały jednak bramkę lub na posterunku był Michał Wasielewski. Raz golikpera z Gniezna uratował też słupek. W 16. minucie musiał już jednak wyciągać piłkę z siatki, gdy pokonał go Wojciech Boniaszczuk. Chwile później bliski podwyższenia był Artur Gadzicki, ale jego uderzenie Wasilewski wybił na rzut rożny. Szansę na wyrównanie miał z kolei jeszcze przed przerwą Jacek Sander, który jednak nieznacznie się pomylił. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0.
 
Od początku drugiej odsłony stroną przeważającą byli Wielkopolanie. Szans na wyrównanie nie wykorzystali między innymi Sander, Rychłowski i Mariusz Sawicki. Dopiero w 35. minucie kolejny atak pozycyjny gnieźnian przyniósł efekt. Sander podał piłkę z prawego skrzydła do Rychłowskiego, a ten precyzyjnym strzałem po raz pierwszy pokonał Pawła Porzucka. Po raz drugi udało mu się to cztery minuty później, gdy skutecznie wykończył zagranie Sandera. W końcówce spotkania zespół z Lublina wycofał bramkarza, ale manewr ten nie przyniósł zmiany rezultatu i goście mogli cieszyć się ze skromnego zwycięstwa.
 
Pozwoliło ono gnieźnianom na krótko awansować na pozycję lidera rozgrywek. Prowadzący do tej pory w tabeli AZS Uniwersytet Gdański swój mecz rozgrywał bowiem dzień później. W starciu z zamykającą pierwszoligowy zestaw Mazovią Warszawa jednak nie zawiódł i urządził sobie ostre strzelanie, wygrywając aż 10:0. Już w najbliższą sobotę KS będzie miał okazję znów - tym razem na dłużej - wyprzedzić akademików z Wybrzeża. W spotkaniu na szczycie I ligi zmierzy się bowiem z nimi na własnym parkiecie. W minionym tygodniu piłkarze z Gniezna poznali także swojego przeciwnika w 1/8 finału Halowego Pucharu Polski. Po sensacyjnym wyeliminowaniu Akademii FC Pniewy, tym razem zmierzą się z inną ekipą z ekstraklasy - Red Devils Chojnice. Mecze tej rundy zaplanowano na 25 stycznia i 1 lutego 2012 roku.
 
AZS UMCS Lublin - KS Gniezno 1:2 (1:0)
 
Bramki: 1:0 Boniaszczuk (16.), 1:1 Rychłowski (35.), 1:2 Rychłowski (39.)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Śniegowski, Greser, Jedliński, Bogucki, Brenk, Kupczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7882&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-07 01:19:16</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Remis po emocjach</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7829</link>
    <description>Sporo emocji dostarczył sobotni mecz piłkarzy KS Gniezno z MKF&rsquo;99 Grajów. Gospodarze najpierw musieli odrabiać straty, później trzykrotnie obejmowali prowadzenie, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 4:4.
 
Dość nieoczekiwanie to goście już w 5. minucie otworzyli worek z bramkami po akcji i strzale Daniela Klima. Odpowiedź drużyny z Gniezna była jednak dość szybka. Gospodarze wyrównali po trafieniu bardzo aktywnego w tej części meczu Jacka Sandera, a chwilę później prowadzenie dał miejscowym gol Wojciecha Brenka, który skutecznie wykończył indywidualną akcję lewym skrzydłem. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć obie ekipy miały swoje szanse. Najpierw jednak strzał Marcina Kossaka z najwyższym trudem obronił Michał Wasielewski, a później w sytuacjach &quot;sam na sam&quot; mylili się gnieźnianie - Mateusz Jedliński i Marcin Greser.
 
Na początku drugiej części spotkania trójkową akcję miejscowych zakończył strzałem Dariusz Rychłowski, ale piłkę z linii bramkowej wybił Kamil Jeleń. Z upływem czasu coraz większą przewagę mieli goście. W 25. minucie zamknęli zespół KS w &quot;hokejowym zamku&quot;, a akcję skutecznym uderzeniem zakończył Tomasz Kwater. Później gospodarze jeszcze dwukrotnie trafiali do siatki, ale rywale za każdym razem odrabiali straty. W ostatnich minutach pomogło im w tym wycofanie bramkarza i zastąpienie go piątym zawodnikiem z pola. Przewagę wykorzystał celnym strzałem Michał Słupek i mecz ostatecznie zakończył się remisem 4:4. Przy takim rezultacie ekipie KS udało się zachować pozycję wicelidera I ligi futsalu, a goście zachowali miano niepokonanej drużyny w rozgrywkach.
 
KS Gniezno - MKF&rsquo;99 Grajów 4:4 (2:1)
 
Bramki: 0:1 Klim (5.), 1:1 Sander (9.), 2:1 Brenk (11.), 2:2 Kwater (25.), 3:2 Greser (27.), 3:3 Podobiński (31.), 4:3 Jedliński (33.), 4:4 Słupek (37.)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Śniegowski, Greser, Jedliński, Bogucki, Brenk, Kupczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7829&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-29 22:40:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Trzy gole w trzy minuty</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7633</link>
    <description>Piłkarze KS Gniezno pewnie pokonali na wyjeździe Berland OSiR Komprachcice 5:0. W pierwszej połowie meczu zdobyli trzy gole w ciągu... trzech minut. 
 
Spotkanie przez dłuższy czas było dość wyrównane i mimo kilku okazji żadnej z drużyn nie udawało się trafić do siatki. Tuż przed przerwą zespół z Gniezna w końcu jednak znalazł sposób na bramkarza gospodarzy. I to trzy razy w krótkim okresie! Najpierw w 17. minucie Dariusz Rychłowski pokonał Przemysława Krupę strzałem niemal z linii środkowej boiska. Chwilę później było już 2:0 dla gości, bowiem szybką akcję lewym skrzydłem skutecznie wykończył Mateusz Jedliński. Za moment gospodarzy dobił jeszcze Marcin Greser i po tym efektownym finiszu KS schodził do szatni prowadząc 3:0.
 
Jeśli piłkarze z Komprachcic liczyli, że w drugiej odsłonie ruszą do odrabiania strat, to szybko sprowadził ich na ziemię Mariusz Sawicki, który w 25. minucie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem OSiR. Wysokie prowadzenie sprawiło, że drużyna z Gniezna oddała inicjatywę rywalom. Miejscowi mieli kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki, ale gnieźnian oprócz skutecznych interwencji Michała Wasielewskiego ratowały także słupek i poprzeczka. W końcówce goście przypieczętowali swoje przekonujące zwycięstwo, ładnym trafieniem Sebastiana Śniegowskiego, który posłał piłkę do siatki strzałem pietą.
 
Berland OSiR Komprachcice - KS Gniezno 0:5 (0:3)
 
Bramki: 0:1 Rychłowski (17.), 0:2 Jedliński (18.), 0:3 Greser (19.), 0:4 Sawicki (25.), 0:5 Śniegowski (40.)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Śniegowski, Heliasz, Greser, Kaźmierczak, Jedliński, Bogucki.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7633&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-01 21:11:56</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Festiwal po przerwie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7531</link>
    <description>Piłkarze KS Gniezno pewnie pokonali w stolicy Mazovię FC 7:1. Swoją zdecydowaną wyższość nad beniaminkiem udokumentowali jednak dopiero po przerwie. W drugiej części meczu zdobyli aż sześć bramek.
 
Do przerwy faworyzowani Wielkopolanie tylko raz trafili do siatki. W 11. minucie gola dla gości zdobył Sebastian Śniegowski. Po zmianie stron opór gospodarzy był już jednak znacznie mniejszy i biało-czerwoni urządzili sobie prawdziwy festiwal strzelecki. Najpierw bramkę zdobył Mariusz Sawicki, a później dwukrotnie w ciągu minuty na listę wpisał się Marcin Greser. Mazovia zdołała nawet odpowiedzieć golem, ale później znów do głosu doszli piłkarze z Gniezna. Między innymi swoją trzecią bramkę zaliczył Greser, zapisując na koncie hat-tricka.
 
Teraz w rozgrywkach I ligi futsalu nastąpi dwutygodniowa przerwa. Kolejne spotkanie KS rozegra 30 października na boisku OSiR Komprachcice.
 
Mazovia FC Warszawa - KS Gniezno 1:7 (0:1)
 
Bramki dla KS: Greser 3, Sawicki 2, Śniegowski, Jedliński.
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Rychłowski, Heliasz, Sawicki, Śniegowski, Greser, Jedliński, Sander, Brenk, Hoeft, Bogucki.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7531&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-10-19 21:55:32</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zabrakło pięciu sekund</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7466</link>
    <description>Pięciu sekund zabrakło piłkarzom KS Gniezno do zdobycia kompletu punktów w spotkaniu z Remedium Pyskowice. Goście zdołali jednak wyrównać z problematycznego rzutu karnego i mecz zakończył się wynikiem 3:3.
 
Kibice futsalu, którzy w sobotni wieczór zjawili się w hali przy ul. Paczowskiego obejrzeli emocjonujące widowisko, które trzymało w napięciu do samego końca. Początek należał go gospodarzy. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali Marcin Greser i Filip Bartnicki. Dopiero w 8. minucie po szybkiej akcji prawym skrzydłem pierwszego gola dla gnieźnian zdobył Dariusz Rychłowski. Szanse na wyrównanie zmarnowali w drużynie gości Tomasz Misiak i Marcin Minkus. Z kolei tuż przed przerwą blisko podwyższenia prowadzenia byli Wielkopolanie. Najpierw silny strzał Mariusza Sawickiego obronił jednak Adam Lichota, a później ten sam zawodnik trafił w słupek.
 
Także na początku drugiej odsłony inicjatywa należała do piłkarzy z Gniezna. Okazji do zdobycia gola nie wykorzystali jednak Rychłowski oraz Mateusz Jedliński. Udało się to natomiast rywalom. W 28. minucie po ładnej akcji, Michała Wasielewskiego pokonał Mariusz Połeć. Chwilę później doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Przy ataku pozycyjnym sfaulowany został Rychłowski, ale sędzia nie przerwał gry. Szybki kontratak Remedium zakończył trafieniem Tomasz Wolny.
 
Gnieźnianie zdołali odrobić straty, gdy za faul na Pawle Hoefcie czerwoną kartkę otrzymał Damian Rybitwa. Przewagę jednego zawodnika gospodarze wykorzystali w 33. minucie, a gola zdobył Greser. Wielkopolanie poszli za ciosem i po szybkiej akcji lewym skrzydłem kolejną bramkę zdobył Jacek Sander. Niestety prowadzenia nie udało się utrzymać. Na pięć sekund przed końcem spotkania sędziowie odgwizdali problematyczny Sawickiego, który starał się przetrzymać piłkę w okolicach linii środkowej. A ponieważ od 33. minuty oba zespoły miały już na koncie po pięć przewinień, zespół Remedium stanął przed szansą zdobycia wyrównującej bramki z przedłużonego rzutu karnego. Wykorzystał ją Wolny, ustalając wynik meczu na 3:3.
 
KS Gniezno - Remedium Pyskowice 3:3 (1:1)
 
Bramki: 1:0 Rychłowski (8.), 1:1 Połeć (28.), 1:2 Wolny (30.), 2:2 Greser (33.), 3:2 Sander (38.), 3:3 Wolny (40.)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Śniegowski, Heliasz, Greser, Brenk, Jedliński, Bartnicki.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7466&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-10-11 20:55:13</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Rozbici po przerwie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7411</link>
    <description>Piłkarze KS Gniezno doznali pierwszej porażki w sezonie. W niedzielę ulegli na wyjeździe akademikom z Katowic 1:5, choć do przerwy prowadzili 1:0.
 
Na Śląsku doszło do konfrontacji dwóch drużyn, które w obecnych rozgrywkach I ligi futsalu nie doznały jeszcze porażki. Niestety, wzmocniona zawodnikami z Gliwic ekipa gospodarzy okazała się za silna dla zespołu z Gniezna. Początek meczu nie wskazywał jednak na tak zdecydowaną porażkę biało-czerwonych. W pierwszej połowie to podopieczni trenera Pawła Hoefta byli bowiem stroną przeważającą. W kilku dogodnych do zdobycia bramek sytuacjach brakowało im jednak wykończenia i dopiero tuż przed przerwą do siatki zdołał trafić Dariusz Rychłowski.
 
Druga odsłona toczyła się już jednak pod dyktando piłkarzy z Katowic. Tuż po przerwie po faulu Michała Wasielewskiego, gospodarze wykonywali rzut karny, a strzał z 6 metrów Daniela Langnera dał AZS wyrównanie. W 30. minucie błąd gnieźnieńskiej defensywy wykorzystał z kolei grający trener akademików - Rafał Jarzmik. Od tego momentu katowiczanie już wyraźnie przejęli inicjatywę, a konsekwencją tego były dwa kolejne gole. W końcówce spotkania trener Hoeft postanowił jeszcze zaryzykować, wycofując bramkarza i wprowadzając na parkiet dodatkowego zawodnika z pola. Niestety, nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Wręcz przeciwnie - w 39. minucie, po błędzie gnieźnian w ataku pozycyjnym, Krzysztof Grędysa strzelając do pustej bramki ustalił wynik spotkania na 5:1.
 
AZS UŚ Katowice - KS Gniezno 5:1 (0:1)
 
Bramki: 0:1 Rychłowski (26.), 1:1 Langner (21.), 2:1 Jarzmik (30.), 3:1 Kuś (33.), 4:1 Kolmas (36.), 5:1 Grędysa 1 (39.)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Śniegowski, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Jedliński, Greser, Bogucki, Walczak, Bartnicki.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7411&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-10-04 21:47:27</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Druga wygrana gnieźnian</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7353</link>
    <description>Bardzo udany debiut przed własną publicznością zanotowali piłkarze KS Gniezno. Futsalowy pierwszoligowiec pokonał Marex Chorzów 4:0. 
 
Tydzień wcześniej na inaugurację sezonu gnieźnianie wygrali w Brzegu z Orlikiem. W sobotę mieli okazję po raz pierwszy wystapić na swoim boisku i podtrzymali dobrą passę. Zespół z Chorzowa mógł nawet wyjechać z Wielkopolski z jeszcze większym bagażem straconych bramek. Biało-czerwoni od początku byli bowiem stroną przeważającą. Już w 5. minucie po szybko rozegranym rzucie rożnym Sebastian Śniegowski strzałem z ostrego kąta pokonał Łukasza Ambrożego. Chwilę później szansę na zdobycie drugiego gola miał Mariusz Sawicki, ale jego uderzenie w &quot;okienko&quot; zdołał wybić na róg bramkarz gości. W końcówce pierwszej połowy okazję do podwyższenia prowadzenia miał również Jacek Sander. Strzał zawodnika KS poszybował jednak tuż nad poprzeczką. Marex w tej części spotkania najbliżej szczęścia był w 18. minucie, gdy Marek Boryczka znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Wasielewskim. Bramkarz gospodarzy odbił piłkę, a później na raty wybijali ją sprzed linii Marcin Greser i Śniegowski.
 
Od początku drugiej odsłony piłkarze z Gniezna ruszyli do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków. W 23. minucie było już 2:0. Szybki atak prawym skrzydłem przeprowadził Sander i uderzając silnie w pełnym biegu pokonał bramkarza gości. Później gospodarze mieli co najmniej cztery dogodne sytuacje, ale zamiast do siatki trafiali w słupki i poprzeczki lub minimalnie pudłowali. W końcu jednak ten regularny ostrzał bramki chorzowian przyniósł efekty - dwa kolejne gole zdobyli Śniegowski oraz ...zawodnik rywali - Grzegorz Gawron, który zaliczył samobójcze trafienie.
 
KS Gniezno  - Marex Chorzów 4:0 (1:0)
 
Bramki: 1:0 Śniegowski (5.), 2:0 Sander (23.), 3:0 Śniegowski (34.), 4:0 Gawron (36. samobójcza)
 
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Śniegowski, Sander, Hoeft, Greser, Sawicki, Rychłowski, Jedliński, Bartnicki, Bogucki, Brenk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7353&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-09-27 14:50:26</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Trzy punkty na początek</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7304</link>
    <description>Od zwycięstwa rozpoczęli nowy sezon futsaliści KS Gniezno. W wyjazdowym spotkaniu pokonali beniaminka I ligi Orlik Brzeg 4:2.

Mimo, iż to gracze gospodarzy zdobyli pierwszego gola w spotkaniu to później musieli uznać wyższość bardziej doświadczonych rywali. Zespół Orlika przez moment miał nadzieję na korzystny remis, ale skutecznym strzałem rozwiał je Jacek Sander.- Drużyna gospodarzy podeszła do tego spotkania z dużym respektem dla naszego zespołu. Nastawili się głównie na defensywę i szukali swych szans w kontratakach. Dość przypadkowo stracona bramka jeszcze nas zmobilizowała. Zagraliśmy dobry mecz a na wyróżnienie zasłużyła niewątpliwie nasza konsekwentna i skuteczna gra w defensywie - powiedział po spotkaniu Paweł Hoeft, trener zwycięskiego zespołu.   

ORLIK BRZEG - KS GNIEZNO 2:4 (1:2)

Orlik: Raczkowski - Todić, Fabijaniak, Łobodziec, Kucharski, Rabanda, Ujas, Karnatowski, Zagórski

KS Gniezno: Wasielewski, Kasprzyk, Śniegowski, Rychłowski, Sawicki, Sander, Bartnicki, Walczak, Jedliński, Hoeft, Greser, Bogucki

Bramki: 1:0 Rabanda (11.), 1:1 Jedliński (12.), 1:2 Bogucki (19.), 1:3 Rychłowski (26.), 2:3 Todić (28.), 2:4 Sander (31.)
 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=53&amp;idn=7304&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-09-20 10:02:34</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/pilka-nozna,53,Futsal-I-liga,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>
