Piłkarze KS Gniezno udanie zainaugurowali rundę rewanżową I ligi futsalu. W sobotę pokonali na własnym boisku Orlika Brzeg 5:1. W drużynie gospodarzy zadebiutował Filip Mójta.
22-letni zawodnik rozwiązał niedawno kontrakt z Akademią FC Pniewy. Długo jednak nie pozostał bez klubu, bowiem szybko podpisał obowiązującą do końca sezonu umowę z gnieźnieńskim pierwszoligowcem. Miejscowym kibicom mógł się zaprezentować już w starciu z Orlikiem. Nawet jednak bez tego wzmocnienia Wielkopolanie pozostawali faworytem sobotniego spotkania. I z tej roli wywiązali się bardzo dobrze.
KS objął prowadzenie już w 3. minucie po strzale Wojciecha Brenka. Później po krótko rozegranym rzucie rożnym do siatki trafił Marcin Greser. Wprawdzie w 11. minucie goście zdobyli kontaktowego gola, ale nim skończyli się cieszyć błyskawicznie odpowiedział swoim trafieniem Dariusz Rychłowski, podwyższając na 3:1. Ten wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie gnieźnianie początkowo mieli przewagę, ale dogodnych sytuacji nie wykorzystali Rychłowski i Mateusz Jedliński. Z upływem czasu coraz aktywniejsi stali się piłkarze Orlika. Groźnymi strzałami kończyli akcje między innymi Marek Zagórski i Marcin Kucharski. Gości złudzeń pozbawił jednak Rychłowski. W 32. minucie po jego uderzeniu piłka prześlizgnęła się po palcach Marcina Raczkowskiego i wpadła do siaki. Po tym golu gnieźnianie już do końca meczu nie oddali inicjatywy. Rezultat spotkania ustalił w ostatnich sekundach Brenk.
KS Gniezno - Orlik Brzeg 5:1 (3:1)
Bramki: 1:0 Brenk (3.), 2:0 Greser (9.), 2:1 Ujas (11.), 3:1 Rychłowski (12.), 4:1 Rychłowski (32.), 5:1 Brenk (40.)
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Mójta, Greser, Jedliński, Bogucki, Brenk, Kaźmierczak. |
||
| opr (b) |

