|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Piłkarze KS Gniezno przez 24 godziny mogli cieszyć się z pozycji lidera I ligi futsalu. W sobotę wygrali bowiem na wyjeździe z AZS UMCS Lublin 2:1 i wyprzedzili na szczycie tabeli akademików z Gdańska. Dzień później ci ostatni wrócili jednak na swoje miejsce.
Gnieźnianie do Lublina jechali w roli faworyta. Łatwego zadania jednak nie mieli. Rozegrane w przestronnej hali Globus spotkanie było bowiem bardzo zacięte i wyrównane. Wprawdzie na początku inicjatywa należała do gości - najpierw dwójkowy atak z Mateuszem Jedlińskim zakończył minimalnie niecelnym strzałem Dariusz Rychłowski, a później tuż obok słupka uderzył Marcin Greser - ale z upływem czasu do głosu doszli rywale. Ich strzały mijały jednak bramkę lub na posterunku był Michał Wasielewski. Raz golikpera z Gniezna uratował też słupek. W 16. minucie musiał już jednak wyciągać piłkę z siatki, gdy pokonał go Wojciech Boniaszczuk. Chwile później bliski podwyższenia był Artur Gadzicki, ale jego uderzenie Wasilewski wybił na rzut rożny. Szansę na wyrównanie miał z kolei jeszcze przed przerwą Jacek Sander, który jednak nieznacznie się pomylił. Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0.
Od początku drugiej odsłony stroną przeważającą byli Wielkopolanie. Szans na wyrównanie nie wykorzystali między innymi Sander, Rychłowski i Mariusz Sawicki. Dopiero w 35. minucie kolejny atak pozycyjny gnieźnian przyniósł efekt. Sander podał piłkę z prawego skrzydła do Rychłowskiego, a ten precyzyjnym strzałem po raz pierwszy pokonał Pawła Porzucka. Po raz drugi udało mu się to cztery minuty później, gdy skutecznie wykończył zagranie Sandera. W końcówce spotkania zespół z Lublina wycofał bramkarza, ale manewr ten nie przyniósł zmiany rezultatu i goście mogli cieszyć się ze skromnego zwycięstwa.
Pozwoliło ono gnieźnianom na krótko awansować na pozycję lidera rozgrywek. Prowadzący do tej pory w tabeli AZS Uniwersytet Gdański swój mecz rozgrywał bowiem dzień później. W starciu z zamykającą pierwszoligowy zestaw Mazovią Warszawa jednak nie zawiódł i urządził sobie ostre strzelanie, wygrywając aż 10:0. Już w najbliższą sobotę KS będzie miał okazję znów - tym razem na dłużej - wyprzedzić akademików z Wybrzeża. W spotkaniu na szczycie I ligi zmierzy się bowiem z nimi na własnym parkiecie. W minionym tygodniu piłkarze z Gniezna poznali także swojego przeciwnika w 1/8 finału Halowego Pucharu Polski. Po sensacyjnym wyeliminowaniu Akademii FC Pniewy, tym razem zmierzą się z inną ekipą z ekstraklasy - Red Devils Chojnice. Mecze tej rundy zaplanowano na 25 stycznia i 1 lutego 2012 roku.
AZS UMCS Lublin - KS Gniezno 1:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Boniaszczuk (16.), 1:1 Rychłowski (35.), 1:2 Rychłowski (39.)
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Śniegowski, Greser, Jedliński, Bogucki, Brenk, Kupczyk.
|