|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Sporo emocji dostarczył sobotni mecz piłkarzy KS Gniezno z MKF’99 Grajów. Gospodarze najpierw musieli odrabiać straty, później trzykrotnie obejmowali prowadzenie, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 4:4.
Dość nieoczekiwanie to goście już w 5. minucie otworzyli worek z bramkami po akcji i strzale Daniela Klima. Odpowiedź drużyny z Gniezna była jednak dość szybka. Gospodarze wyrównali po trafieniu bardzo aktywnego w tej części meczu Jacka Sandera, a chwilę później prowadzenie dał miejscowym gol Wojciecha Brenka, który skutecznie wykończył indywidualną akcję lewym skrzydłem. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć obie ekipy miały swoje szanse. Najpierw jednak strzał Marcina Kossaka z najwyższym trudem obronił Michał Wasielewski, a później w sytuacjach "sam na sam" mylili się gnieźnianie - Mateusz Jedliński i Marcin Greser.
Na początku drugiej części spotkania trójkową akcję miejscowych zakończył strzałem Dariusz Rychłowski, ale piłkę z linii bramkowej wybił Kamil Jeleń. Z upływem czasu coraz większą przewagę mieli goście. W 25. minucie zamknęli zespół KS w "hokejowym zamku", a akcję skutecznym uderzeniem zakończył Tomasz Kwater. Później gospodarze jeszcze dwukrotnie trafiali do siatki, ale rywale za każdym razem odrabiali straty. W ostatnich minutach pomogło im w tym wycofanie bramkarza i zastąpienie go piątym zawodnikiem z pola. Przewagę wykorzystał celnym strzałem Michał Słupek i mecz ostatecznie zakończył się remisem 4:4. Przy takim rezultacie ekipie KS udało się zachować pozycję wicelidera I ligi futsalu, a goście zachowali miano niepokonanej drużyny w rozgrywkach.
KS Gniezno - MKF’99 Grajów 4:4 (2:1)
Bramki: 0:1 Klim (5.), 1:1 Sander (9.), 2:1 Brenk (11.), 2:2 Kwater (25.), 3:2 Greser (27.), 3:3 Podobiński (31.), 4:3 Jedliński (33.), 4:4 Słupek (37.)
KS: Wasielewski, Kasprzyk - Sander, Hoeft, Sawicki, Rychłowski, Śniegowski, Greser, Jedliński, Bogucki, Brenk, Kupczyk.
|