|
|
To jeszcze nie koniec walki o wicemistrzostwo Polski (fot. Hanna Urbaniak)
|
Gol Natalii Chudzik w ostatniej minucie meczu zapewnił Medykowi Konin bezcenny remis z AZS Wrocław 2:2 w szlagierowym spotkaniu 13. kolejki kobiecej ekstraligi. Pozwoliło to koniniankom utrzymać sześciopunktową przewagę nad wicemistrzyniami Polski.
Kiedy na przeciw siebie stają drużyny Medyka i AZS to zawsze jest emocjonująco. Bez względu na pozycję obu ekip w tabeli. Nie inaczej było w toczonym przy ulewnym deszczu niedzielnym meczu, w którym w grę wchodziła bezpośrednia walka o wicemistrzowski tytuł. Wrocławianki, które przez osiem lat - do 2008 roku - zdobywały złote medale, w tym sezonie szanse na triumf straciły jeszcze jesienią. Z kolei podopieczne Romana Jaszczaka ostatnie nadzieje pogrzebały w środę. W pierwszej tegorocznej kolejce uległy na wyjeździe Unii Racibórz 0:5 i do siedmiu punktów zwiększyły stratę do obrończyń tytułu.
Już po wiosennej inauguracji było zatem pewne, że najciekawsza walka toczyć będzie się o drugie miejsce w klasyfikacji. A ochotę na nie mogą mieć jeszcze nawet cztery zespoły. Przed 13. serią spotkań przewaga wiceliderek z Konina nad trzecimi w tabeli akademiczkami wynosiła sześć punktów. Łatwo obliczyć więc, że w przypadku zwycięstwa wrocławiankom do awansu brakowałoby jeszcze tylko wygranej w ostatnim meczu tych drużyn we Wrocławiu.
W pierwszej połowie wysokie oczekiwania splątały nieco nogi piłkarkom obu drużyn. Mało sytuacji strzeleckich przełożyło się na bezbramkowy wynik, ale uśpiło też czujność kibiców, którzy nie spodziewali się, że spotkanie to może mieć tak dramatyczne zakończenie. Na drugą połowę bardziej zmotywowane wyszły gospodynie. Już osiem minut po wznowieniu gry z zimną krwią wykorzystały fatalny błąd wrocławskiej bramkarki. Anna Gawrońska wyłuskała rywalce piłkę, błyskawicznie podała do Aleksandry Sikory, a ta umieściła futbolówkę w bramce AZS. Radość z gola tak wybiła z rytmu gospodynie, że nim się zorientowały na tablicy wyników było już 1:1. Patrycja Pożerska znakomitym prostopadłym podaniem uruchomiła Emilię Bezdziecką, a ta po raz pierwszy pokonała Aleksandrę Komosę.
Do kluczowego momentu doszło w 66. minucie. Wychodzącą na czystą pozycję Gawrońską sfaulowała Justyna Nazarczyk, za co ukarana została czerwoną kartką i musiała opuścić boisko. Co ciekawsze jednak, grające w osłabieniu wrocławianki zdołały wyjść na prowadzenie. Po rzucie wolnym egzekwowanym przez Pożerską, Komosa nie zdołała utrzymać piłki w rękach, co wykorzystała Bezdziecka i skierowała ją do siatki. Koninianki rzuciły się do odrabiania strat, ale cel udało im się osiągnąć dopiero w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Bohaterką spotkania została Natalia Chudzik, która silnym i precyzyjnym strzałem zza "szesnastki" zakończyła akcję Sandry Sałaty i Sikory. Zaraz potem Monika Mularczyk odgwizdała koniec spotkania.
- Ale ulga - komentowała później Chudzik. - Trener powiedział nam w szatni, że za postawę w ostatnich minutach dałby nam szóstkę. Co z tego, skoro powinnyśmy wygrać. Szkoda, ale w pierwszej połowie zagrałyśmy naprawdę słabo. W drugiej miałyśmy przewagę, ale wtedy już deszcz dyktował warunki - przyznała strzelczyni ostatniego gola.Teraz piłkarki czeka blisko trzytygodniowa przerwa w rozgrywkach. Mecze eliminacyjne rozgrywać bowiem będą reprezentacje. Już w środę w Grodzisku Wielkopolskim zgrupowanie rozpocznie kadra seniorek. Wezmą w nim udział Chudzik, Gawrońska, Donata Leśnik i Hanna Olszańska. 29 marca z Poznania wylecą do Bukaresztu, gdzie dwa dni później rozegrają rewanż z reprezentacją Rumunii.
Medyk Konin - AZS Wrocław 2:2 (0:0)
Bramki: 1:0 Sikora (53'), 1:1 Bezdziecka (54'), 1:2 Bezdziecka (70'), 2:2 Chudzik (90+4')
Medyk: Komosa - Wasyliuk, Szygenda (61. Woźniak), Olszańska, Chudzik - Sałata Ż - Sikora, Patalon Ż, Suchorukowa, Leśnik - Gawrońska.
AZS: Bocian - Grad Ż, Górnicka, Nazarczyk Cz, Pawlak - Płonowska, Pożerska, Żyła, Tarczyńska - Bezdziecka (75. Bochra), Gonzalez.
|