|
|
Natalia Chudzik (z prawej) trzema golami w drugiej połowie upokorzyła Pragę. (fot. Hanna Urbaniak)
|
W zaległym spotkaniu 14. kolejki ekstraligi piłkarki nożne Medyka Konin rozgromiły ostatnią w tabeli Pragę Warszawa aż 12:2. Mecz na boisku przy ulicy Kawęczyńskiej oglądała mistrzyni i rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk.
Nie minęło nawet sto sekund a koninianki już cieszyły się z objęcia prowadzenia. Hanna Olszańska błyskawicznym prostopadłym podaniem uruchomiła Annę Gawrońską, a ta będąc już w polu karnym rywalek oddała piłkę niepilnowanej Aleksandrze Sikorze, która dopełniła formalności. Dwie minuty później znów dał o sobie znać duet snajperek z Konina. Doświadczona Gawrońska ponownie dostrzegła doskonale ustawioną - o tuzin lat młodszą - partnerkę, a ta po raz drugi umieściła piłkę w bramce Pragi. Wówczas było pewne, że Medyk odniesienie okazałe zwycięstwo.
W pierwszej połowie Sikora z Gawrońską urządziły sobie zresztą prawdziwy festiwal strzelecki. Zdobyły wszystkiego gole dla Medyka! Ta druga na listę strzeczyń po raz pierwszy wpisała się zanim kontaktowego gola strzeliła Praga, a drugie trafienie dołożyła w 41. minucie strzałem z rzutu karnego. Z kolei Sikora jeszcze dwukrotnie zdołała pokonać Katarzynę Jandzio. 19-latka z 12 golami na koncie wspięła się na trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych piłkarek w lidze, ex aequo z kapitan narodowej reprezentacji Anną Żelazko. Więcej trafień zanotowały dotąd tylko napastniczki Unii Racibórz, Anna Sznyrowska (18) i Patrycja Wiśniewska (13).
Natychmiast po zmianie stron koninianki dwoma kolejnymi bramkami błyskawicznie odebrały przeciwniczkom chęć do dalszej gry. Choć snajperki w drugiej połowie zostały wyręczone przez pomocniczki. Wynik spotkania w 73 minucie ustaliła Natalia Chudzik, która zresztą trzy minuty wcześniej też wpisała się na listę strzelczyń, tyle, że uderzeniem z jedenastu metrów. - Praga nie miała nic do powiedzenia. To był najniższy wymiar kary - przyznała po meczu kapitan Medyka Anna Gawrońska. Jak to zatem możliwe, że warszawianki zdołały strzelić dwa gole? Gospodynie wykorzystały po prostu dekoncentrację, która wdarła się w szeregi rozkojarzonych wysokim prowadzeniem koninianek. Obie bramki padły po szybko wykonanych rzutach wolnych.
Piłkarki do ligowych zmagań powróciły dokładnie po miesięcznej przerwie spowodowanej najpierw meczami reprezentacji, a potem żałobą narodową. Wiosną podopieczne Romana Jaszczaka rozegrały raptem dwa spotkania: uległy mistrzyniom Polski z Raciborza 0:5 oraz zremisowały z wicemistrzyniami kraju z Wrocławia 2:2. - Poprzednie rezultaty oraz bardzo długa pauza w rozgrywkach spowodowały, że byłyśmy głodne gry i żądne zwycięstwa. Całej drużynie należą się oklaski, bo wszystkie zagrałyśmy doskonałe spotkanie - cieszyła się tym razem Gawrońska. - Może dlatego, że z trybun wspierała nas Anita Włodarczyk i chciałyśmy jej dorównać? - żartowała autorka dwóch goli. A pochodząca z Rawicza młociarka, choć aktualnie reprezentuje barwy Skry Warszawa, to rzeczywiście ściskała kciuki za ekipę z Wielkopolski. Prywatnie przyjaźni się z Hanną Olszańską, z którą wspólnie studiowała na poznańskiej AWF, i która zaraziła ją sympatią do futbolu kobiecego.
PRAGA WARSZAWA - MEDYK KONIN 2:12 (1:6)
Bramki: 0:1 Sikora (5'), 0:2 Sikora (4'), 0:3 Gawrońska (9'), 1:3 Domańska (19'), 1:4 Sikora (27'), 1:5 Sikora (35'), 1:6 Gawrońska (41'-karny), 1:7 Chudzik (47'), 1:8 Patalon (48'), 1:9 Pakulska (55'), 1:10 Woźniak (63'), 2:10 Gorbacewicz (67'), 2:11 Chudzik (70'-karny), 2:12 Chudzik (73')
Medyk: Komosa - Sałata (80' Zegan), Szygenda, Olszańska, Leśnik - Patalon - Sikora (73' Lichtenstein), Pakulska (70' Kulczak), Chudzik Ż, Woźniak - Gawrońska.
|