|
|
Vojo Upiparip zdobył w pierwszą bramkę dla Lecha (fot. Przemek Modliński)
|
Piłkarze Lecha Poznań bez problemu awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski. We wtorek pokonali w Głogowie drugoligowy zespół tamtejszego Chrobrego 3:0.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom trener Kolejorza Jose Marii Bakero dał jednak pograć zmiennikom. Na ławce rezerwowych usiedli Semir Stilić, Artjoms Rudnevs czy Hubert Wołąkiewicz. Zabrakło także chorego Rafała Murawskiego i Dimitrije Injaca, który w ogóle do Głogowa nie pojechał. W wyjściowym składzie poznańskiego zespołu pojawili się za to między innymi Vojo Ubiparip i Kamil Drygas. Serb wypracował i zdobył w 22. minucie pierwszego gola dla Lecha, ale ogólnie swoją postawą znów nie zachwycił. Zmarnował między innymi kolejną sytuację sam na sam z Łukaszem Zarembą. Lepiej na pewno wypadł, występujący na pozycji defensywnego pomocnika Drygas.
Kolejorz tradycyjnie długo starał się rozgrywać piłkę i budować akcje ofensywne. Początkowo nie przynosiło to efektu, ale po trafieniu Ubiparipa gościom było już łatwiej. Poza wspomnianą okazją Serba, szansę na zdobycie gola miał w tej części jeszcze Siergiej Kriwiec, ale jego strzał złapał Zaremba. Chrobry w pierwszej odsłonie stworzył dwie groźne sytuacje - na samym początku i pod koniec połowy. Już w 30. sekundzie sam na sam z Jasminem Buriciem (zastąpił między słupkami Krzysztofa Kotorowskiego) znalazł się Michał Bukarba. Zawodnik gospodarzy zupełnie się jednak pogubił i fatalnie spudłował. Z kolei w 38. minucie bramkarz Kolejorza wygrał pojedynek z Przemysławem Stasiakiem.
Po przerwie długo z boiska wiało nudą. Gospodarze nie potrafili bowiem poważniej zagrozić bramce Lecha, a zadowoleni z wyniku poznaniacy nie forsowali tempa. Nawet pojawienie się na boisku Stilicia nie zmieniło specjalnie obrazu gry. Dopiero gdy wszedł na nie Rudnevs, Kolejorz dobił rywala. Już po minucie Łotysz został zdaniem arbitra sfaulowany w polu karnym przez Michała Michalca. Jedenastkę wykorzystał Stilić, choć Zaremba był bliski obrony jego niezbyt mocnego uderzenia. A sam Rudnevs trafił do siatki już w doliczonym czasie gry, gdy wykończył bardzo ładną, zespołową akcję swojego zespołu. Później jeszcze Kriwiec strzelił w poprzeczkę i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem poznaniaków.
Chrobry Głogów - Lech Poznań 0:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Ubiparip (22.), 0:2 Stilić (73. rzut karny), 0:3 Rudnevs (90.)
Chrobry: Zaremba - Ziemniak, Michalec, Sylwestrzak, Samiec - Kaczmarek (46. Wan), Hałambiec, Niedźwiedź (73. Filbier), Stasiak, Bukraba (62. Machaj) - Grzybowski.
Lech: Burić - Bruma (46. Wołąkiewicz), Wojtkowiak, Kamiński, Henríquez - Wilk, Drygas, Kriwiec, Możdżeń, Ślusarski (58. Stilić) - Ubiparip (71. Rudnevs).
|