<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Murawski miał szczęście</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8280</link>
    <description>Paskudnie wyglądająca kontuzja pomocnika Lecha Poznań i reprezentacji Polski Rafała Murawskiego nie będzie miała tak opłakanych skutków, jakie mogła mieć. Piłkarza czeka czterotygodniowa przerwa.

Murawski został sfaulowany w 12. minucie sparingowego meczu z Rubinem Kazań przez Obafemi Martinsa. Nigeryjczyk zaatakował Polaka z boku, gdy Murawski znajdował się przed polem karnym Rubina - nie trafił jednak w piłkę, a w postawioną na trawie stopę Polaka. Murawski opuścił boisko przy pomocy lekarza i masażysty, a później pojechał do szpitala w Maladze. Tam nie można było wykonać wszystkich niezbędnych badań, ale wykluczono złamanie kości. Dziś piłkarz wrócił do Polski i późnym wieczorem w klinice Rehasport przeszedł dokładne badania, które przeprowadził kilkuosobowy zespół medyczny. - Wykazały one uszkodzenie jednego z więzadeł stabilizujących staw skokowy. Nie wymaga to jednak leczenia operacyjnego - powiedział dr Witold Dudziński z kliniki Rehasport, która opiekuje się zawodnikami &quot;Kolejorza&quot;. Mogło być znacznie gorzej - podejrzewano nawet zerwanie więzadeł w stawie skokowym, a to oznaczałoby kilka miesięcy przerwy. Jeszcze w tym tygodniu &quot;Muraś&quot; rozpocznie rehabilitację. - Będzie ona bardzo intensywna. Za około cztery tygodnie powinien już biegać po boisku - dodał Dudziński.

Murawski nie wystąpi więc w kilku pierwszych meczach Lecha, ominie go także spotkanie reprezentacji z Portugalią. Nie jest za to zagrożony występ pomocnika &quot;Kolejorza&quot; w turnieju EURO 2012.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8280&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-07 23:29:16</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Drygas też wraca</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8277</link>
    <description>Kamil Drygas dołączył do Rafała Murawskiego i już dziś wróci do Poznania. Tu będzie leczył kontuzję kolana.



Pomocnik lecha doznał urazu w sparingowym meczu ze szwajcarskim klubem FC Chiasso. W Hiszpanii przeszedł dokładne badania medyczne, m.in. rezonans magnetyczny. Ich wyniki zostały przesłane do Polski, a dr Marcin Dzianach z opiekującej się piłkarzami kliniki Rehasport rozpoznał naderwanie więzadła pobocznego w kolanie. - Kamil od środy rozpoczyna leczenie zachowawcze, ale z dużą intensywnością - powiedział dr Witold Dudziński, który wróci do Polski razem z piłkarzami. Przerwa Drygasa w treningach powinna trwać od dwóch do trzech tygodni.
 
Murawski jeszcze dziś wieczorem przejdzie dokładne badania kontuzjowanego stawu skokowego. Dopiero po nich będzie można stwierdzić, jak poważny jest uraz i jak długa czeka reprezentanta Polski przerwa.
 
Pozostali piłkarze &quot;Kolejorza&quot; wrócą do kraju w piątek.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8277&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-07 10:33:34</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lech przegrywa i traci Murasia</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8272</link>
    <description>Piłkarze Lecha Poznań przegrali z Rubinem Kazań 1:3 w półfinałowym meczu turnieju Marbella Cup. Na dodatek stracili Rafała Murawskiego, który poważnie kontuzjowany musiał już w 15. minucie opuścić boisko.
 
Jego uraz przesłonił pozostałe wydarzenia na boisku. Pomocnik Kolejorza, który jeszcze dwa lata temu bronił barw tej rosyjskiej drużyny został sfaulowany przez swojego byłego kolegę z zespołu - Nigeryjczyka Obafemi Martinsa. Murawski musiał opuścić boisko i z mocno opuchniętą kostką od razu pojechał do szpitala niedaleko Malagi. Wstępne diagnozy wskazywały na naderwanie torebki stawowej, ale podejrzewano nawet uszkodzenie więzadeł. Taka kontuzja skutkowałaby długą przerwą w grze. - Wszystko wskazuje na to, że nie jest tak źle - uspokaja na razie dr Witold Dudziński z kliniki Rehasport, który towarzyszy lechitom w Hiszpanii. Więcej będzie wiadomo we wtorek, bowiem piłkarz Lecha opuści zgrupowanie i wróci do Poznania, by przejść szczegółowe badania.
 
Nie tylko z powodu tego wydarzenia lechici zapamiętają Martinsa. Nigeryjski napastnik zdobył bowiem dwa gole dla Rubina, a w drugiej połowie został ukarany czerwoną kartką za kolejny brzydki faul - tym razem na Siergieju Kriwcu. Z boiska wyrzucony został także inny zawodnik rosyjskiego zespołu - Roman Szaronow. Nie oznaczało to jednak osłabienia ekipy z Kazania. Za ukaranych piłkarzy mogli bowiem pojawić się zmiennicy.
 
Do przerwy na dwie bramki Martinsa Kolejorz odpowiedział golem Artioma Rudniewa. Łotysz wykorzystał dokładne dośrodkowanie Aleksandara Tonewa. W drugiej połowie lechitom nie udało się doprowadzić do remisu, choć bliscy szczęścia byli Rudniew oraz Semir Stilić. Losy spotkania definitywnie rozstrzygnęło trafienie Wahyta Orazsajedowa, który w 66. minucie pokonał Krzysztofa Kotorowskiego.
 
Tym samym Lech wystąpi w meczu o 3. miejsce w Marbella Cup. W czwartek jego rywalem będzie chiński zespół Evergrande Kanton. W finale Rubin zmierzy się z Dynamem Kijów.
 
Lech Poznań - Rubin Kazań 1:3 (1:2)
 
Bramki: 0:1 Martins (12.), 1:1 Rudniew (20.), 1:2 Martins (29.), 1:3 Orazsajedow (66.)
  
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Arboleda, Henr&iacute;quez - Stilić (62. Injac), Kamiński, Murawski (18. Możdżeń), Kriwiec (76. Drewniak), Tonew (62. Ubiparip) - Rudniew.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8272&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-06 20:33:24</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Młodzi w rolach głównych</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8257</link>
    <description>Przerwana została seria trzech kolejnych sparingowych zwycięstw Lecha Poznań. Kolejorz przegrał ze szwajcarskim drugoligowcem FC Chiasso 0:1, ale tym razem trener Jose Marii Bakero dał szansę głównie młodzieży.
 
Początkowo lechici mieli zagrać w sobotnie popołudnie z Dynamem Kijów, ale już w piątek Ukraińcy zrezygnowali. Sztabowi szkoleniowemu Lecha zależało jednak na tym, żeby z kimś zagrać dzień po ćwierćfinale Marbella Cup. Chodziło bowiem o to, żeby rezerwowi oraz młodzi zawodnicy mogli zaliczyć więcej niż tylko kilkuminutowy epizod. Ostatecznie udało się znaleźć sparingpartnera - był nim zespół FC Chiasso, który występuje w drugiej lidze szwajcarskiej. Mecz odbył się w Dona Julia na boisku, które jest na czas zgrupowania do dyspozycji ekipy Kolejorza.
 
Poznaniacy przegrali 0:1, a zatem przerwana została passa trzech kolejnych zwycięskich gier towarzyskich, która trwała od porażki (również 0:1) z FC Vaduz, czyli kolejnego przedstawiciela II ligi w Szwajcarii. - W tym meczu główny cel był taki, żeby młodzi zawodnicy pograli, pozbierali minuty i znaleźli się pod tym względem na równi ze starszymi kolegami. To się udało - mówił dyrektor sportowy Andrzej Dawidziuk. Oczywiste jest natomiast, że jedenastka na mecze ligowe wybierana jest bardziej na podstawie takich starć, jak ze Spartą Praga (3:0) i FC Timisoara (5:0), niż z Chiasso.
 
Szwajcarzy gola wbili po przerwie, kiedy rozegrali szybką akcję na 3-4 kontakty z piłką. W końcu Mirco Graf w sytuacji sam na sam pokonał Jasmina Buricia. Lech miał więcej dogodnych okazji, ale Bartosz Ślusarski, Mateusz Możdżeń, Kamil Drygas, Vojo Ubiparip czy też Artjom Rudniew oraz Aleksandyr Tonew, którzy pojawili się na placu gry na ostatnie pół godziny, nie umieli wpakować piłki do siatki. A kiedy zrobił to w końcu Łotysz, sędzia dopatrzył się spalonego. Świetnie grał Semir Stilić, który pojawił się na boisku bardzo szybko, w miejsce największego pechowca, czyli Drygasa. Ten po jednym ze starć z przeciwnikiem nie był w stanie kontynuować gry.
 
Kto z młodych zawodników zasłużył na pochwały? Przede wszystkim Marcin Kamiński, choć to żadna niespodzianka, a poznańskiego stopera należy już traktować jako doświadczonego ligowca. Obok niego biegał Karol Zaniewski, który w wieku 17 lat pojechał na swój pierwszy obóz z Kolejorzem. - Nie ukrywam, że miałem tremę. Potem było już lepiej. Pomagało mi to, że koledzy ciągle mi podpowiadali - dzielił się wrażeniami. Nie ustrzegł się jednak błędów i sporo czasu minie zanim będzie w stanie zagrozić podstawowym defensorom. Bardzo dobrze za to wypadł Szymon Drewniak, który wciąż czeka na debiut w ekstraklasie. Młody pomocnik nie bał się brać gry na siebie, dobrze też współpracował ze Stiliciem. Potrafił dokładnie zagrywać, ale też nieźle dryblować. Poradził sobie również na lewej stronie obrony Tomasz Kędziora.
 
Kolejny mecz Lech rozegra w poniedziałek - rywalem będzie Rubin Kazań, a stawką będzie finał Marbella Cup. Początek rywalizacji o godz. 18.30.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8257&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-04 02:49:28</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Kanonada po przerwie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8247</link>
    <description>Piłkarze Lecha Poznań rozgromili rumuński FC Timisoara 5:0 w pierwszym meczu, rozgrywanego w Hiszpanii turniueju Marbella Cup. Wszystkie bramki padły w ciągu zaledwie 22 minut drugiej połowy.
 
FC Timisoara to wicemistrz Rumunii, który jednak ze względu na problemy organizacyjno-finansowe nie otrzymał licencji na grę w tamtejszej ekstraklasie i obecnie jest wiceliderem drugiej ligi. Drużyna przeszła spore zmiany kadrowe i w piątek otrzymała od Kolejorza solidną lekcję skuteczności. Podobnie, jak w środowym spotkaniu kontrolnym ze Spartą Praga (3:0), poznaniacy worek z bramkami otworzyli dopiero po przerwie.
 
W pierwszej połowie nie potrafili bowiem udokumentować swojej skuteczności zdobytym golem. Rozkręcili się dopiero po zmianie stron. Ale za to w bardzo efektowny sposób. W ciągu zaledwie 22 minut trafiali do siatki aż pięciokrotnie! Dwukrotnie uczynił to Artiom Rudniew, po jednej bramce zanotowali także Manuel Arboleda, Semir Stilić oraz Bartosz Ślusarski. Dla tego ostatniego był to już trzeci gol, zdobyty w trzecim meczu kontrolnym. Z kolei stojący między słupkami Lecha Krzysztof Kotorowski nie miał zbyt wielu okazji do interwencji.
 
- Widać było, że odczuwaliśmy ostatnie spotkanie ze Spartą Praga. Boisko było bardzo suche i w pierwszej połowie ciężko było nam złapać odpowiedni rytm. W drugiej odsłonie było już zdecydowanie lepiej, a od momentu zdobycia bramki całkowicie kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Podczas tego obozu cały czas wykonujemy dużą pracę fizyczną, do której dokładamy aspekty taktyczne. Z każdym spotkaniem jest coraz lepiej - skomentował występ swoich podopiecznych trener Jose Marii Bakero na klubowej stronie internetowej. Szkoleniowiec Kolejorza od pierwszej minuty wystawił najmocniejszy skład, na jaki mógł sobie tego dnia pozwolić. Zabrakło Ivana Djurdjevcia oraz Dimitrije Injaca, którzy narzekają na drobne urazy mięśniowe.
 
Po piątkowej wygranej lechici grać będą w hiszpańskim turnieju o miejsca 1-4. Ich kolejnym rywalem będzie w poniedziałek zwycięzca wieczornego meczu pomiędzy rosyjskim Rubinem Kazań i gruzińskim FC Zestafoni. Triumfator całej imprezy zgarnie 12 tysięcy euro.
 
Lech Poznań - FC Timisoara 5:0 (0:0)
 
Bramki: 1:0 Rudniew (56.), 2:0 Arboleda (66.), 3:0 Ślusarski (72.), 4:0 Rudniew (73.), 5:0 Stilić (78.)
 
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak (74. Kikut), Wołąkiewicz, Arboleda, Henriquez (79. Kędziora) - Murawski (74. Drygas) - Ubiparip (46. Stilić), Możdżeń (46. Kamiński), Kriwiec (67. Drewniak), Tonew (67. Ślusarski) - Rudniew (79. Wolski).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8247&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-03 19:47:14</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Mały rewanż na Sparcie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8235</link>
    <description>Poprawiły się humory kibiców Lecha Poznań. W kolejnym meczu kontrolnym rozegranym podczas zgrupowania w Hiszpanii, Kolejorz pokonał Spartę Praga 3:0. 
 
Po dość zaskakującej porażce z FC Vaduz, nastroje wśród fanów poznańskiego zespołu na pewno nie były najlepsze. Wprawdzie to tylko sparing, ale przegrana z zespołem z Liechtensteinu chluby drużynie Jose Marii Bakero nie przynosiła. Szybko zorganizowane i wygrane 5:1 wtorkowe spotkanie z hiszpańskim CD Rota niewiele zmieniło, bo rywal na co dzień występuje w V lidze. Zdecydowanie bardziej wymowne jest środowe zwycięstwo nad Spartą, z którą przecież lechici przegrali w 2010 roku walkę o fazę grupową Ligi Mistrzów. Zwłaszcza, że obecny lider czeskiej ekstraklasy przystąpił do meczu w naprawdę silnym zestawieniu.
 
Także szkoleniowiec Kolejorza od pierwszej minuty posłał do boju teoretycznie najmocniejszy zestaw, a zmian dokonał dopiero po godzinie gry. Wtedy jego podopieczni prowadzili już jednak 2:0. Chwilę wcześniej - w ciągu zaledwie dwóch minut - zdobyli dwie bramki. Najpierw Aleksandar Tonew wykorzystał podanie Artioma Rudniewa, a za moment ten drugi pokonał Tomasa Vaclika z rzutu karnego, podyktowanego za zagranie ręką jednego z Czechów. Wcześniej oba zespoły nie potrafiły umieścić piłki w siatce. Więcej szans mieli Czesi, którym zwłaszcza przed przerwą zabrakło precyzji i trochę szczęścia. W dogodnych sytuacjach nie trafiali Peter Grajciar oraz Jiri Jarosik, a po strzale Ladislava Krejciego piłka uderzyła w poprzeczkę. Pod względem skuteczności lechici spisali się po przerwie zdecydowanie lepiej. Po dwóch wspomnianych wcześniej golach, trzeciego dołożył jeszcze 79. Bartosz Ślusarski, który strzałem głową wykończył efektownie rozegrany rzut wolny.
 
- Sparta była bardzo wymagającym przeciwnikiem i sprawiła nam mnóstwo problemów, zwłaszcza na początku meczu. Musieliśmy włożyć wiele pracy taktycznej w to spotkanie, ale moi piłkarze podołali temu zadaniu. Dobrze wyglądaliśmy również pod względem fizycznym, z czego jestem bardzo zadowolony. Tym meczem zakończyliśmy pierwszą część zgrupowania. Teraz jedziemy do Marbelli, gdzie czeka nas kolejny tydzień wytężonej pracy - skomentował trener Bakero, cytowany przez klubową stronę internetową. Pierwszym rywalem Kolejorza w tej imprezie będzie rumuński FC Timisoara.
 
Lech Poznań - Sparta Praga 3:0 (0:0)
 
Bramki: 1:0 Tonew (57.), 2:0 Rudniew (59. rzut karny), 3:0 Ślusarski (79.)
 
Lech: Burić - Wojtkowiak (60. Kikut), Wołąkiewicz (60. Arboleda), Kamiński, Henriquez - Możdżeń (60. Djurdjević), Murawski (60. Drygas), Kriwiec (74. Wolski) - Stilić, Rudniew (60. Ubiparip), Tonew (60. Ślusarski).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8235&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-01 21:41:02</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Bruma rozstał się z Lechem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8233</link>
    <description>Marciano Bruma nie jest już piłkarzem Lecha Poznań. 28-letni obrońca rozwiązał kontrakt z Kolejorzem za porozumieniem stron. 
 
Bruma dołączył do Lecha w sierpniu ubiegłego roku. Wcześniej występował w Arce Gdynia. W zespole Jose Marii Bakero nie miał jednak okazji do zbyt wielu występów. Zagrał tylko w 8 spotkaniach (6 w ekstraklasie i 2 w Pucharze Polski). W ubiegłym tygodniu poleciał z reszą drużyny na zgrupowanie do Hiszpanii. Pojawił się na boisku w sparingowym meczu z FC Vaduz. We wtorek wieczorem rozwiązał jednak kontrakt za porozumieniem stron. - Powodem była sytuacja rodzinna Marciano. Zawodnik sam wystąpił z prośbą o to, a klub po przeanalizowaniu sytuacji kadrowej zdecydował się przystać na propozycję piłkarza - tłumaczy na klubowej stronie internetowej dyrektor sportowy Kolejorza Andrzej Dawidziuk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8233&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-01 16:00:53</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Falstart Lecha w Hiszpanii</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8216</link>
    <description>W pierwszym swoim meczu kontrolnym podczas obozu w Hiszpanii piłkarze Lecha Poznań przegrali z FC Vaduz z Liechtensteinu 0:1. Mimo porażki, trener Kolejorza Jose Marii Bakero był z występu swojego zespołu w miarę zadowolony.
 
FC Vaduz to jedyny profesjonalny klub z Liechtensteinu. Na co dzień gra w drugiej lidze szwajcarskiej, w której obecnie zajmuje miejsce w środku tabeli. Regularnie występuje w europejskich pucharach, ale nie odnosi w nich większych sukcesów. W niedzielę poradził sobie jednak z nieskutecznie grającym Lechem.
 
Poznaniacy byli bowiem drużyną przeważającą, ale nie potrafił stworzyć sobie dobrej sytuacji do zdobycia bramki. W pierwszej połowie najbliżej szczęścia był Bartosz Ślusarski, w drugiej - już bardziej wyrównanej - precyzji zabrakło Grzegorzowi Wojtkowiakowi. W tym momencie rywale prowadzili już jednak 1:0. Po przerwie najpierw próbowali strzałów z dystansu, a w 67. minucie dość przypadkowym uderzeniem Franz Burgmeier pokonał stojącego między słupkami Aleksandra Wandzela. Choć do końca spotkania pozostało jeszcze sporo czasu, lechici nie potrafili już doprowadzić do remisu.
 
- Z fizycznego punktu widzenia wyglądało to całkiem nieźle. Po intensywnych treningach nogi moich podopiecznych są ciężkie, a rywal wysoko postawił nam poprzeczkę właśnie pod względem motorycznym. To spotkanie można jednak traktować jako kolejny dobry trening fizyczny. Zagraliśmy z rywalem cofniętym, czyhającym na kontrataki. Podobnie będzie w lidze, więc ten mecz jest dobrym materiałem do analizy - skomentował na klubowej stronie internetowej trener Bakero. Szkoleniowiec Kolejorza miał do swojej dyspozycji wszystkich zawodników i wystawił w każdej odsłonie inną jedenastkę. Z 25-osobowej kadry, która poleciała do Hiszpanii, na boisku nie pojawili się tylko: trzeci bramkarz Jasmin Burić oraz młodzi Tomasz Kędziora i Karol Zaniewski.
 
Kolejne spotkanie sparingowe poznaniacy rozegrają w środę. Ich rywalem będzie Sparta Praga.
 
Lech Poznań - FC Vaduz 0:1 (0:0)
 
Bramka: Burgmeier (67.)
  
Lech: Kotorowski (46. Wandzel) - Kikut (46. Bruma), Wołąkiewicz (46. Arboleda), Djurdjević (46. Kamiński), Henriquez (46. Wojtkowiak) - Tonew (46. Stilić), Drygas (46. Injac), Kriwiec (46. Murawski), Możdżeń (46. Drewniak), Ślusarski (46. Ubiparip) - Rudniew (70. Wolski).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8216&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-29 19:13:02</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lech zmierza ku ciepłu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8188</link>
    <description>Piłkarze Lecha już dziś odbędą trening w Hiszpanii - rano opuścili mroźny Poznań i przez Berlin udadzą się do miejscowości Rota. Do Polski wrócą dopiero 10 lutego.

 
W tym roku Lech zdecydował się tylko na jedno zagraniczne zgrupowanie, ale podzielił je na dwie części. W pierwszej piłkarze stacjonować będą w miejscowości Rota - położonej nad Atlantykiem, nieopodal Kadyksu i Jerez de la Frontera. 2 lutego przeniosą się do luksusowego hotelu w Esteponie koło Marbelli - wtedy czeka ich dwustukilometrowa podróż autokarem.
 
Do Berlina lechici ruszyli o piątej rano - stamtąd polecą samolotem na Mallorcę, a później do Jerez. W 25-osobowej kadrze na to zgrupowanie znalazło się pięciu zawodników z Młodej Ekstraklasy. Jest także Semir Stilić, nie ma zaś Jakuba Wilka, który zostanie wypożyczony do Lechii Gdańsk. W Hiszpanii Lech rozegra sześć spotkań sparingowych, z tego trzy w ramach turnieju Marbella Cup. Rywalami &quot;Kolejorza&quot; będą: FC Vaduz, Sparta Praga, CSKA Moskwa, FC Zestafoni z Gruzji lub chiński Evergrande Kanton, prawdopodobnie Rubin Kazań oraz jeszcze jeden rywal w Marbella Cup.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8188&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-27 09:59:32</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Janas upolował Wilka</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8183</link>
    <description>To już pewne. Jakub Wilk idzie na pólroczne wypożyczenie z Lecha Poznań do Lechii Gdańsk. - To moja inicjatywa - mówi skrzydłowy Kolejorza.
 
Wilk to wychowanek SKS 13, czyli poznańskiej kuźni talentów. Stamtąd od razu trafił do Lecha, więc można go traktować jako wychowanka klubu. Miniona jesień nie była jednak dla niego udana. W ekstraklasie, pomijając jako wyjątek od reguły spotkanie przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała w końcówce rundy, ostatni raz miejsce w wyjściowym składzie miał na początu września, kiedy przy Bułgarskiej rywalem była Wisła Kraków (0:1). Teraz także nie miałby większych szans na występy, więc poprosił o możliwość wypożyczenia do innego klubu. - To była moja inicjatywa. Jestem już długo w tym samym zespole i pora było coś zmienić, potrzebowałem nowego impulsu - opowiadał po sparingu z Piastem Gliwice (2:1) lewonożny pomocnik.
 
Lechita jest już po słowie z Lechią Gdańsk. Na sprowadzeniu Wilka zależało nowemu trenerowi gdańszczan Pawłowi Janasowi. - Rozmawiałem ze szkoleniowcem telefonicznie i powiedział mi, że widzi mnie w swoim zespole. Zresztą nie pierwszy raz chce mnie ściągnąć do siebie. Tak było również, kiedy prowadził dwa inne kluby. Wtedy jednak Lech mnie nie chciał puścić, teraz natomiast już nie robiono mi przeszkód - tłumaczył Wilk, który dodał również: - W Lechii na pewno będę miał większe szanse na regularne występy. Oczywiście miejsca mi nikt za darmo nie odda, to jasne. W Lechu natomiast te możliwości były mniejsze. Od razu zaznaczam jednak, że nie odchodzę dlatego, że bałem się rywalizacji. Po prostu należało już coś zmienić i tyle.
 
- Kuba dostał od nas zielone światło i w tym momencie jesteśmy na finiszu negocjacji z Lechią w sprawie wypożyczenia - twierdził wieczorem dyrektor sportowy Lecha Andrzej Dawidziuk. Gdański klub również potwierdzał, że doszło do porozumienia, więc sprawa jest właściwie przesądzona. Ekipa z Trójmiasta musi jeszcze tylko dograć szczegóły z samym zawodnikiem i będzie on mógł dołączyć do zgrupowania Lechii w Turcji. Na razie będzie to wypożyczenie do końca sezonu, ale w umowie gdańszczanie zapewnili sobie również prawo pierwokupu.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8183&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-25 21:56:14</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Kriwiec razy dwa</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8182</link>
    <description>W drugim tej zimy spotkaniu sparingowym piłkarze Lecha Poznań ograli we Wronkach pierwszoligowego Piasta Gliwice 2:1. Kolejne sześć gier towarzyskich czeka lechitów podczas rozpoczynającego się w piątek zgrupowania w Hiszpanii.
 
Tam poznaniacy zmierzą się z FC Vaduz z Liechtensteinu, czeską Spartą Praga oraz rozegrają trzy mecze w Marbella Cup (pierwszy z CSKA Moskwa). Planowany jest jednak także dodatkowy sparing z rosyjskim Rubinem Kazań. - Chodzi o to, żeby jak najszybciej nabrać ogrania, bo przerwa zimowa jest w tym sezonie wyjątkowo krótka. Właśnie dlatego tak ważne jest zgrupowanie w Hiszpanii, tam zaczyna się rywalizacja o miejsce w składzie. Tam do każdego meczu będziemy podchodzili jak do meczu mistrzowskiego - mówi trener Kolejorza Jose Maria Bakero, który środowe starcie znów potraktował jako trening. Dlatego nie martwił się specjalnie tym, że pierwszoligowcy byli w końcówce blisko wyrównania.
 
W zespole Lecha zabrakło bramkarza Krzysztofa Kotorowskiego, który dostał wolne, a także lekko kontuzjowanego Kamila Drygasa. Tego drugiego niespodziewanie po przerwie w roli defensywnego pomocnika zastąpił Marcin Kamiński, który jest nominalnym stoperem. - Trenerzy chcieli mnie sprawdzić na innej pozycji, sprawić żebym był bardziej wszechstronny - tłumaczył młody lechita, który nie był z siebie zadowolony. - Szczerze? Było średnio. Nie było tak, jakbym chciał  - ocenił.
 
Oba gole dla gospdoarzy padły w pierwszym kwadransie. W obu przypadkach piłkę do siatki skierował Siergiej Kriwiec, który wykończył ładne akcje prawą stroną boiska i dośrodkowania Aleksandyra Tonewa. Bułgar już na początku okresu przygotowawczego sygnalizuje dobrą formę. Dodajmy, że do grona nieobecnych trzeba zaliczyć Marcina Kikuta, który w czwartek wraca z testów we francuskim drugoligowcu FC Nantes.
 
Lech Poznań - Piast Gliwice 2:1 (2:0)
 
Bramki: 1:0 Kriwiec (9.), 2:0 Kriwiec (13.), 2:1 Bonfim (66.)
 
LECH (pierwsza połowa): Burić - Wojtkowiak, Wołąkiewicz, Arboleda, Bruma - Injac - Tonew, Drewniak, Kriwiec, Wilk - Rudniew. LECH (druga połowa): Wandzel - Kędziora, Arboleda (82. Zaniewski), Djurdjević, Henriquez - Kamiński - Stilić, Możdżeń, Murawski, Ślusarski - Ubiparip.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8182&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-25 20:53:43</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Dobry początek roku</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8147</link>
    <description>Lech Poznań pokonał Zagłębie Lubin 2:0 w swoim pierwszym tegorocznym sparingu. Mecz we Wronkach odbywał się w zimowej scenerii - przez cały czas padał śnieg.

 
Poznaniacy mają doświadczenie w grze w takich warunkach - w śnieżnej zamieci wywalczyli remis 1:1 z Juventusem Turyn, który dał im awans do 1/16 finału Ligi Europejskiej, a później w tej fazie - także w śniegu - pokonali 1:0 Sporting Braga.
 
Dla Lecha było to pierwsze spotkanie sparingowe w tym roku - przypadło po tygodniu dość ciężkich treningów we Wronkach. Zagłębie od połowy poprzedniego tygodnia przebywało na zgrupowaniu w Grodzisku Wlkp. i tam zdążyło już zagrać trzy mecze - z pierwszo- i drugoligowcami. Wszystkie wygrało, nie straciło nawet bramki. Lech okazał się jednak zespołem silniejszym od choćby Warty Poznań czy MKS Kluczbork, choć w pierwszej połowie Zagłębie było ekipą dużo lepszą od Kolejorza. O dziwo, to jednak poznaniacy wygrali tę część 1:0. Już w 6. minucie Artjom Rudniew zagrał z prawej strony w pole karne, Aleksandar Tonew zdołał przyjąć piłkę w powietrzu, a później bez trudu pokonał testowanego przez Zagłębie byłego golkipera... Lecha Radosława Cierzniaka.
 
Poznaniacy mieli spore problemy z utrzymaniem piłki w środku pola. Trener Jose Mari Bakero dał szansę gry wyjściowym składzie dwóm młodym piłkarzom - obrońcy Tomaszowi Kędziorze i pomocnikowi Szymonowi Drewniakowi. Ten ostatni razem z Dimitrije Injacem powinni zatrzymywać ataki rywali środkiem - mieli z tym jednak spore kłopoty. Podobnie jak i Kędziora, który zbiegał do środka boiska by pomagać Marcinowi Kamińskiemu, ale wówczas wiele miejsca na rajdy zostawiał obrońcy Zagłębia Bartoszowi Rymaniakowi. Niepewnie w defensywie radził sobie też Manuel Arboleda. Zawodnicy z Lubina dwukrotnie byli bliscy zdobycia gola, ale Mouhamadou Traore nie trafiał w piłkę. Z kolei strzały Szymona Pawłowskiego bronił Jasmin Burić.
 
W drugiej połowie Lech zagrał lepiej, a Bakero zmienił wszystkich piłkarzy. Dość szybko po wznowieniu gry mógł wyrównać Darvydas Sernas (trafił w poprzeczkę), a po nim Marcin Kowalczyk (uderzył za wysoko). Przynajmniej trzykrotnie lubinianie domagali się podyktowania rzutu karnego i co najmniej raz mieli rację. Za to w 69. minucie Lech podwyższył na 2:0. Kierowana przez bardzo dobrze grającego Adama Banasia obrona Zagłębia zaspała po dośrodkowaniu Marcina Kikuta. Vojo Ubiparip miał sporo miejsca i czasu by precyzyjnym strzałem nie dać szans Cierzniakowi.
 
W środę o godz. 11.30 Lech zagra we Wronkach z Piastem Gliwice. Dwa dni później poznaniacy wyjadą na zgrupowanie do Hiszpanii.
 
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)
 
Bramki: 1:0 Tonew (6.), 2:0 Ubiparip (69.)
 
Lech: (I połowa) Burić - Wojtkowiak, Arboleda, Kamiński, Kędziora - Injac, Drewniak - Tonew, Kriwiec, Ślusarski - Rudniew (II połowa) Kotorowski - Kikut, Wołąkiewicz, Djurdjević, Henriquez - Murawski, Drygas - Wolski, Możdżeń, Stilić - Ubiparip.
 
Zagłębie: Cierzniak - Rymaniak (46. Kowalczyk), Widanow (61. Reina), Banaś, Nhamoinesu (46. Małkowski) - Dąbrowski - Pawłowski (61. Sloboda), Rakowski (46. Wilczek), Hodur, Lira - Traore (46. Sernas).
 
Sędziował: Remigiusz Lewandowski z Poznania.
 
Widzów: 90.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8147&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-20 13:55:24</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Bandrowski nie zagra w Lechu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8130</link>
    <description>Tomasz Bandrowski nie podpisze nowego kontraktu z Lechem Poznań. Piłkarzem Kolejorza raczej nie zostanie także Iljan Micanski. 
 
28-letni Bandrowski przez ostatnie miesiące przechodził rehabilitację po operacji biodra. Poznański klub wspierał go w kosztach leczenia, choć umowa z zawodnikiem wygasła. Lech miał dzięki temu pierwszeństwo w negocjacjach na temat nowego kontraktu. We wtorek klub poinformował na swojej stronie internetowej, że Bandrowski jednak w Kolejorzu nie zagra. Jednym z powodów rezygnacji z jego zatrudnienia jest zbyt duża liczba piłkarzy, występujących na pozycji defensywnego pomocnika.
 
Najprawdopodobniej piłkarzem poznańskiej drużyny nie będzie także Iljan Micanski. Jak donosi niemiecki dziennik &quot;Bild&quot; gracz niemieckiego 1.FC Kaiserslautern, którego pozyskaniem zainteresowany był Lech, został wypożyczony do drugoligowego FSV Frankfurt. Informacji o transferze nie potwierdził jednak jeszcze żaden z obu klubów.
 
Lechici na razie przebywają na krótkim minizgrupowaniu we Wronkach. W piątek rozegrają pierwszy w okresie przygotowawczym mecz sparingowy z Zagłebiem Lubin.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8130&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-17 19:42:22</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Jest Vaduz, będzie Sparta?</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8118</link>
    <description>FC Vaduz będzie pierwszym sparingpartnerem Lecha Poznań w trakcie zgrupowania w Hiszpanii. Drugim ma być Sparta Praga, ale trenerowi Kolejorza Jose Mari Bakero nie odpowiada data tego meczu.

 
Lechici polecą do Hiszpanii 27 stycznia - do 2 lutego będą przebywali w miejscowości Rota, później na osiem dni przeniosą się Estepony, w której trenowali już w ubiegłym roku. Tam też wystąpią w turnieju Marbella Cup.
 
W Rocie Lech ma zagrać dwa mecze - jest już raczej przesądzone, że pierwszym rywalem poznaniaków będzie FC Vaduz z Liechtensteinu, który walczy w pierwszej lidze szwajcarskiej. To zresztą coroczny uczestnik eliminacji Pucharu UEFA, a obecnie Ligi Europejskiej, w której potrafił dotrzeć do trzeciej rundy kwalifikacji. Tak jak w obecnej edycji, gdy piłkarze z Vaduz wyeliminowali serbską Vojvodinę Nowy Sad (0:2 w domu i 3:1 na wyjeździe) i odpadli w starciu z Maccabi Tel Awiw (2:1 w Vaduz i 0:4 w Izraelu). To spotkanie zostanie rozegrane 29 stycznia w Costa Ballena.
 
Z kolei 1 stycznia poznaniacy mają zmierzyć się w Montecastillo ze Spartą Praga, z którą rok temu przegrali eliminacje do Ligi Mistrzów. Ten termin nie odpowiada trenerowi Bakero - on chciałby grać 31 stycznia, by mieć jeszcze dzień przerwy przed zaplanowanymi na 2 lutego przenosinami do Estepony. Tyle że Sparta przylatuje do Hiszpanii 30 stycznia i może nie chcieć grać następnego dnia. Czy dojedzie do rewanżu Lecha ze Spartą? To powinno ostatecznie wyjaśnić się w  najbliższych godzinach, choć strona internetowa Sparty poinformowała już o tym meczu. Sparta na pewno zagra z FC Vaduz - 3 lutego.
 
Z kolei 3, 6 i 9 lutego lechici zagrają w turnieju Marbella Cup - jest duża szansa, że zostaną rozstawieni, a to pozwoliłoby im uniknąć od raz na wstępie starcia z CSKA Moskwa, Dynamem Kijów czy Rubinem Kazań. Grająca ze słabszym rywalem łatwiej będzie awansować do półfinału. Niewykluczone, że Lech między spotkaniami turniejowymi zagra jeszcze jeden mecz z uczestnikiem Marbella Cup - tak, by Bakero mógł sprawdzić w większym wymiarze czasowym zawodników spoza podstawowej jedenastki.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8118&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-16 12:30:04</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lechici po badaniach</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8105</link>
    <description>Piłkarze Lecha Poznań przeszli w sobotę i niedzielę badania medyczne w klinice Rehasport. W poniedziałek rozpoczną pierwsze minizgrupowanie - cztery dni spędzą we Wronkach, a tydzień zakończą sparingiem z Zagłębiem Lubin.

 
W dwudniowych testach medycznych wzięli udział niemal wszyscy zawodnicy Kolejorza - w sobotę zabrakło tylko chorego Jakuba Wilka, zaś przeziębiony Krzysztof Kotorowski zrezygnował z badań wydolnościowych. Dopiero w niedzielę wieczorem do Poznania dotrze Artjom Rudniew - on badania przejdzie po pierwszym obozie we Wronkach.
 
To zgrupowanie poznaniacy rozpoczną w poniedziałek, a zakończą w piątek. Tego dnia zagrają sparing z Zagłębiem Lubin, ale już w Grodzisku Wlkp. Chyba, że przy dodatniej temperaturze Zagłębie będzie chciało grac na naturalnej trawie - wówczas być może jednak obie drużyny zagrają na stadionie przy ul. Leśnej we Wronkach.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=17&amp;idn=8105&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-15 13:59:49</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/pilka-nozna,17,Ekstraklasa,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>
