Z pierwszej ręki:

Koszykówka - PLKK: Inea AZS Poznań - Odra Brzeg 53:65, Energa Toruń - MUKS Poznań 90:81         Siatkówka - I liga kobiet: PLKS Pszczyna - Piecobiogaz Murowana Goślina 0:3         Piłka ręczna - I liga mężczyzn: GSPR Gorzów - Arot Astromal Leszno 29:25         Piłka nożna - mecze sparingowe: Jarota Hotel Jarocin - Zagłębie Lubin (ME) 0:0, Nielba Wągrowiec - Sokół Kleczew 3:1

ARANDO DLB
Patronat klubom
Okoń na półkach
3 lutego nakładem Wydawnictwa Red Box w oficjalnej sprzedaży ukazała się książka...... więcej »
Tshibamba jeszcze nie strzela 23.07.2010
Joel Tshibamba trzy razy mógł zdobyć gola w swoiom pierwszym meczu w Lechu (fot. Andrzej Grupa)

Rezerwowy skład Lecha Poznań zremisował z grającym przez większą część meczu również rezerwami Górnikiem Zabrze. Szkoda tylko, że 0:0.

 

W meczu tym w poznańskiej drużynie debiutował Joel Tshibamba - piłkarz pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga gola nie zdobył, ale oddał trzy bardzo groźne strzały na bramkę Łukasza Skorupskiego. Golkiper zabrzan był zresztą w pierwszej połowie meczu bohaterem swojej drużyny - bronił strzały Jakuba Wilka, Jacka Kiełba, Mateusza Możdżenia czy Jarosława Ratajczaka. Ten ostatni - jakby nie było junior - pięknie strzelił z woleja po dośrodkowaniu z rzutu rożnego - Skorupski był jednak na miejscu. Długimi fragmentami Górnik nie mógł opuścić swojej połowy, a przecież w Lechu nie zagrał żaden piłkarz, który wyszedł w podstawowym składzie przeciwko Interowi Baku! Uściślijmy jednak, że trener Górnika Adam Nawałka również sprawdzał głównie rezerwowych zmienników. Najlepsi zawodnicy z Zabrza w przerwie meczu udali się na rozgrzewkę no boczne boisko sportowego kompleksu we Wronkach i dopiero w 75. minucie pojawili się na murawie. Za to od razu aż ośmiu, z Mariuszem Jopem na czele, którego samobójczy gol w derbach Wisły z Cracovią odwrócił losy mistrzowskiego tytułu na korzyść Lecha.

 

Przed przerwą Górnik nie miał nic do powiedzenia. Nawet juniorzy Lecha radzili sobie bardzo dobrze - uzupełniali aktywnego Tshibambę, dobrze kierującego grą Wilka czy Kiełba. Jedynie Słowak Jan Zapotoka znów spisywał się słabiej i raczej nie ma szans, by piłkarz ten kiedyskolwiek podbił polską ligę. Gdy w 31. minucie młody Ratajczak lekko odepchnął Tomasza Chałasa i przejął piłkę, Nawałka się poirytował. - Tomek, ty go wypuść. Trochę sprytu, przecież to junior - krzyczał. Aż do 35. minuty zabrzanie nie stworzyli ani jednej sytuacji bramkowej, Lech miał ich sześć, może siedem. Aż wreszcie Piotr Gierczak, a po nim Chałas zmarnowali znakomite okazje - w drugim przypadku świetnym refleksem popisał się Jasmin Burić.

 

W drugiej połowie gra była już słabsza, częściej przewagę miał Górnik, ale niewiele z niej wynikało. - Był większy chaos po tych zmianach. Ten sparing został zorganizowany po to, by wreszcie mogli zagrać ci, którzy nie grali przez ostatnie trzy tygodnie. Mogłem też zobaczyć kilku młodych chłopaków - mówił trener Lecha Jacek Zieliński. Przede wszystkim mógł jednak zobaczyć Tshibambę, który wkrótce powinien stać się napastnikiem numer jeden w Lechu. Jest szybki, piłka szuka go w okolicach pola karnego. - Joelowi trochę brakuje, ale to ambitny chłopak, ciekawy. Ma duże możliwości, na pewno pomoże tej drużynie - analizował Zieliński i zapowiedził, że w Pradze Tshibamba niekoniecznie musi zmienić w trakcie meczu Artura Wichniarka. - Nie jest powiedziane, że w ogóle zmienię Wichniarka. Obaj mogą grać obok siebie, jest sporo możliwości - dodał. Tshibambę trener Zieliński nazwał jokerem w swojej talii.

 

Ten mecz był ważny również dla Grzegorza Kasprzika, który na ostatni kwadrans pojawił sie na boisku - pierwszy raz po wielomiesięcznej przerwie. Popisał się jedną dobra interwencja, raz odbił piłke dość niepewnie. - Jeszcze ciągnię nogę za sobą, chyba pozostał mu jakiś uraz psychiczny. Na pewno trzeba jeszcze poczekać z jego powrotem - stwierdził Zieliński.

 

Trener Nawałka tłumaczył słabszą postawe Górnika dużą intensywnością zajęć. - Trenujemy po trzy razy dziennie, wprowadziliśmy do programu zajęcia o siódmej rano. Ten dzisiejszy mecz miuał dla mnie głównie znacznie motoryczne. Nie da się ukryć, że skład jest budowany od nowa, mam 12 nowych zawodników. Pozostały dwa tygodnie do ligi, balansujemy trochę, czy to wyjdzie. Dziś błędów było sporo, ale jestem zbudowany zaangażowaniem chłopaków - stwierdził były znakomity reprezentant Polski.

 

Lech Poznań - Górnik Zabrze 0:0

Lech: Burić (73. Kasprzik) - Kikut, Ratajczak (46. Ankudowicz), Kamiński, Henriquez - Drygas Ż, Zapotoka - Kiełb (65. Gajda), Wilk (63. Golla), Możdżeń - Tshibamba (71. Olejniczak).

Górnik: Skorupski - Mańka (71. Bemben), Kopacz (73. Banaś), Danch (73. Jop), Marciniak (73. Magiera) - Bębenek (73. Bonin), Balat (73. Przybylski), Leszczak (63. Kwiek), Wodecki (73. Świątek) - Gierczak (63. Sikorski) - Chałas (73. Zahorski).



ber





Rekord zdobytych punktów nie dał koszykarkom MUKS Poznań zwycięstwa w Toruniu. Podopieczne Iwony Jabłońskiej przegrały z rozpędzoną Energą 81:90.   Poznański... więcej
Siatkarki Piecobiogazu Murowana Goślina wygrały siódmy mecz z rzędu. W środę pewnie pokonały na wyjeździe PLKS Pszczyna 3:0.   Po raz ostatni wielkopolski... więcej
Koszykarki Inei-AZS Poznań nie potwierdziły dziś tego, że ich sensacyjne zwycięstwo w Bydgoszczy było efektem zwyżki formy. Po tragicznej długimi momentami grze przegrały z Odrą Brzeg... więcej
Zwycięstwem berlińskiej Tasmanii zakończył się turniej U-11 Grześkowiak Kórnik Cup 2012. Impreza została zorganizowana przez działaczy miejscowej Kotwicy. - Po... więcej
Paskudnie wyglądająca kontuzja pomocnika Lecha Poznań i reprezentacji Polski Rafała Murawskiego nie będzie miała tak opłakanych skutków, jakie mogła mieć. Piłkarza czeka... więcej
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Umiemy się skoncentrować na dobrych zespołach i spiąć się, kiedy jest "sytuacja podbramkowa". A jak już wychodzimy na prostą, to dostajemy w dupę."
Rafał Walczak
Trener szczypornistów Grunwaldu Poznań po porażce z Pomezanią Malbork
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens