|
|
Łukasz Białożyt (nr 28) na kolejne akrobatyczne skoki będzie musiał poczekać kilka tygodni (fot. Andrzej Grupa)
|
Dwóch piłkarzy Lecha Poznań - Łukasza Białożyta i Gordana Golika czeka miesięczna przerwa w treningach. Obaj doznali kontuzji podczas sparingowego meczu z Victorią Pilzno.
W drugiej odsłonie spotkania z Czechami, które rozegrano w ramach zgrupowania w niemieckim Bad Reichenhall, boisko z powodu urazu musiał opuścić najpierw Chorwat. Zastąpił go Białożyt, który jednak pograł zaledwie kilka minut i także zszedł z murawy. Po wstępnych badaniach podjęto decyzję, że obaj wrócą do Poznania.
W stolicy Wielkopolski gracze Lecha przeszli już dokładne oględziny. - Gordan ma uszkodzone więzadło trójgraniaste, już rozpoczął leczenie. Liczymy, że za 3 do 4 tygodni będzie gotowy do gry. Łukasz ma natomiast naderwany mięsień dwugłowy. To oznacza przynajmniej 4 tygodnie przerwy w treningach. Ten czas wykorzystamy przy okazji na zrobienie artroskopii kolana, by poradzić sobie z wysiękami, które tam się pojawiały - informuje na oficjalnej stronie internetowej klubu lekarz Lecha Tomasz Piontek.
Być może do wspomnianej dwójki dołączy także Luis Henriquez. Panamczyk nie wystąpił w niedzielnym meczu kontrolnym z Dynamem Czeskie Budziejowice z powodu bólu mięśnia czworogłowego. W poniedziałek zamiast na treningu, zameldował się w gabinecie masażystów. - Niestety Luis znów ma problem z tym samym mięśniem. Wydaje się, że tu w Niemczech nie będzie już mógł wrócić do treningów i najprawdopodobniej wcześniej wróci do Poznania - ocenia drugi lekarz Kolejorza Andrzej Pyda na stronie internetowej klubu.
Z poniedziałkowych zajęć musiał zrezygnować także Jakub Wilk. Pomocnik poznańskiej drużyny w trakcie meczu z Dynamem został kopnięty pod kolano. - To raczej nic poważnego i wygląda na to, że jeden dzień odpoczynku wystarczy do tego, żeby mógł wznowić treningi - informuje Pyda. We wtorek o 18.00 Lecha czeka kolejny mecz sparingowy. Tym razem rywalem drużyny Jacka Zielińskiego będzie grecki Iraklis Saloniki.
|