|
|
Trener Polonii 1912 Leszno Jerzy Radojewski (z lewej) jest zdziwiony niestabilnością formy swojej drużyny (fot. Andrzej Grupa)
|
Poprzedni trzecioligowy sezon Polonia 1912 Leszno zakończyła na siódmym miejscu, co uznano za wynik na miarę możliwości. Przed rozpoczęciem obecnego, trener Jerzy Radojewski zapowiadał, że podobny rezultat będzie satysfakcjonujący. Właśnie na tej pozycji znaleźli się jego piłkarze po ostatnim, wygranym meczu z Legią Chełmża. Forma prezentowana przez zespół jest jedna bardzo zmienna.
- Potrafimy wygrać w zdecydowany i porywający sposób, jak choćby 5:0 ze Spartą Oborniki, po czym w następnej kolejce przegrywamy w takich samych rozmiarach z Lechem Rypin. I to w identycznym zestawieniu pierwszej jedenastki. Uważam, że przyczyna nie leży po stronie fizycznej, a bardziej psychicznej. Nie potrafimy zagrać dwóch dobrych spotkań na takim samym poziomie koncentracji i tutaj szukałbym przyczyn nierównej formy - ocenia Jerzy Radojewski.
Z zespołu odeszło kilku ważnych piłkarzy, jak choćby Szymon Matuszewski (Jarota Jarocin), Hubert Olszak (Nielba Wągrowiec) czy Patryk Kucharzak (Miedź Legnica). W ich miejsce doszli tylko wychowankowie klubu. - Tak postępujemy już kilka lat i będziemy nadal tak działać. W meczu z Legią zadebiutował Maciej Szymański i uważam, że zaprezentował się bardzo udanie. Piłka szukała go w polu karnym i miał kilka znakomitych okazji. A Maciek to tylko jeden z przykładów. Większość zawodników w moim zespole to młodzi chłopacy, którzy mają dopiero nabierać doświadczenia. Taki mamy zespół i takim gramy, a na co nas stać okaże się na koniec rozgrywek - kończy opiekun Polonii.
Na razie leszczyńscy kibice mają mieszane uczucia. Poloniści grają bowiem widowiskowo i skutecznie, albo tracą bramkę na początku spotkania i przegrywają wysoko. Ostatni mecz z Legią Chełmża może być światełkiem w tunelu. - Straciliśmy pierwsi bramkę, a mimo to zespół walczył, nie poddaliśmy się, wygraliśmy i to było najważniejsze. Styl pozostawiał wiele do życzenia, ale liczą się trzy punkty w tabeli - podsumowuje Radojewski. W sobotę leszczyńskich piłkarzy czeka wyjazdowy mecz z beniaminkiem III ligi, Notecianką Pakość. Początek spotkania o godzinie 16.00.
|