<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Gonią lidera</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=3869</link>
    <description>Walcząca o awans do III ligi drużyna Polonii Środa Wlkp. ma już za sobą dwie kolejki rundy wiosennej. 
 
W pierwszym tegorocznym spotkaniu średzianie ulegli niespodziewanie na własnym boisku Sokołowi Pniewy 0:1. Jedynego gola zdobył kapitan gości Szymon Czerwiński. W drugim meczu poloniści wybrali się do Szamotuł na potyczkę z miejscową Spartą. Po jednostronnym widowisku piłkarze ze Środy pokonali rywali 5:1 (3:1). Dwie bramki zdobył Dmytro Koshakov, a po jednej Marcin Duchała, Ariel Mrowiński i Krzysztof Błędkowski.
 
W tym spotkaniu Polonia wystąpiła w następującym składzie: Adrian Szkudlarek - Bartłomiej Górka (79. Marcin Siwek), Tomasz Nawrot, Sebastian Pleśnierowicz (67. Piotr Maleszka), Maciej Grzeskowiak - Ariel Mrowiński, Tomasz Rybarczyk, Łukasz Przybyłek, (74. Kamil Krajewski), Mikołaj Lasek (74. Krzysztof Błędkowski) - Dmytro Koshakov, Marcin Duchała.
 
W tej samej kolejce lider tabeli - Nordenia Dopiewo zremisował u siebie z Gromem Plewiska i różnica między ekipą z Dopiewo, a Polonią zmalała do dwóch punktów. Do końca rozgrywek pozostało jeszcze dwanaście spotkań i zapowiada się niezwykle wyrównana walka o zajęcie pierwszego miejsca w grupie północnej IV ligi. Przypomnijmy, że awans do wywalczy tylko jeden zespół.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=3869&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-03-24 11:36:03</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zwycięstwo na zakończenie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2828</link>
    <description>W spotkaniu kończącym rozgrywki rundy jesiennej o mistrzostwo IV ligi gr. północnej Polonia Środa pokonała Sokół Damasławek 2:0 i ze stratą jednego punktu obroniła pozycję wicelidera.

Piłkarze Polonii przyjechali do Damasławka w roli faworyta, jednak nikt nie spodziewał się łatwej wygranej. Dla piłkarzy ze Środy mecz kończący rozgrywki rundy jesiennej był niezwykle ważny. Wygrana dawała możliwość utrzymania pozycji wicelidera, a przy potknięciu drużyny z Dopiewa również objęcia przywództwa w tabeli.

Pierwsza część meczu to zdecydowana dominacja polonistów, którzy swoją przewagę udokumentowali dwoma bramkami Duchały. Oba gole padły po składnych akcjach całego zespołu. W 21. minucie Polonia prowadziła już więc dwoma bramkami i taki początek meczu ustawił przebieg spotkania . Następne dwadzieścia minut upłynęło na dalszej dominacji średzian. Ostatnie fragmenty pierwszej części gry to przebudzenie piłkarzy Sokoła, którzy przeprowadzili trzy groźne kontry, ale bramkarz Polonii zachował czyste konto.

Po przerwie zespół Polonii  wyszedł na boisko w niezmienionym składzie, a trener gospodarzy dokonał dwóch korekt . To jeszcze bardziej ożywiło poczynania gospodarzy, którzy za wszelką cenę próbowali zdobyć kontaktowego gola. Do 60 minuty gospodarze osiągnęli dużą przewagę choć ich akcje kończyły się z reguły na szesnastym metrze od bramki Polonii. Zaniepokojony takim obrotem sprawy trener Polonii wprowadził dwóch nowych zawodników. Za Grzeskowiaka i  Błędkowskiego weszli Przybyłka i Lisek. Młodzi piłkarze dzięki swojej ambitnej postawie i zaangażowani wprowadzili trochę ożywienia w poczynania Polonii .

Piłkarze Sokoła nie rezygnowali  ze zdobycia bramki i mecz cały czas trzymał w napięciu. Sokół najlepszą okazję do zdobycia gola miał w 71. minucie po strzale z okolic 11 metra gdy piłka minimalnie minęła słupek bramki Polonii. W ostatnich dziesięciu minutach w składzie Polonii nastąpiły jeszcze dwie zmiany. Za Mrowińskiego wszedł Przybyłek, a w ostatniej minucie spotkania za Duchałę - Krajewski.
Polonia zdobyła ważne trzy punkty choć gospodarze zagrali bardzo ambitnie i zaprezentowali się momentami bardzo dobrze. Polonia zagrała bardzo dobrze w defensywie , a przy tym wykorzystała dwie z kilku sytuacji strzeleckich. Goście dzięki temu zwycięstwu zakończyli rundę jesienną na pozycji wicelidera.

Sokół Damasławek - Polonia Środa Wlkp. 0:2 (0:2)

Bramki: 0:1 Duchała (13.), 0:2 Duchała (21.)

Polonia: Szkudlarek - Łopatka, Dłużyk, Górka, Jarmuszkiewicz, Mrowiński (83. Przybyłek), Nawrot, Grześkowiak (62. Lisek), Błędkowski (62. Przybyłek), Duchała (89. Krajewski), Lasek</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2828&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-11-14 16:35:46</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Kolejne zwycięstwo Polonii</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2811</link>
    <description>Polonia Środa pozostaje nadal niepokonana na własnym boisku. W dziewięciu rozegranych w Środzie meczach odniosła osiem zwycięstw i zanotowała jeden remis. Tym razem po dobrym spotkaniu podopieczni Ryszarda Rybaka pokonali Czarnych Wróblewo 3:1.

Mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla polonistów, którzy już w piątej minucie objęli prowadzenie. Najpierw na prawym skrzydle powalczył Duchała i uzyskał rzut rożny. Do narożnika boiska podszedł Mrowiński i dośrodkował na krótki słupek, gdzie najwyżej wyskoczył Duchała i strzałem głową pokonał bramkarza Czarnych Wróblewo. 

Wydawało się, że piłkarze Polonii pójdą za ciosem i szybko powalczą o kolejne bramki. Jednak oddali oni inicjatywę i coraz większą przewagę uzyskiwali goście. W 24 minucie, po nieudanym wybiciu piłki przez Dłużyka na strzał z 16 metrów zdecydował się Chojan i piłka wylądowała w siatce bramki Polonii. Od tego momentu gra się wyrównała i toczyła się głównie w środkowej części boiska. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i po wyrównanej grze na tablicy wyników widniał remis 1:1.

Od początku drugiej połowy piłkarze Polonii narzucili przeciwnikom swój styl gry. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 47 minucie Lasek po indywidualnej akcji wyprowadził zespół ze Środy na prowadzenie. Piłkarze Czarnych Wróblewo nie potrafili stworzyć żadnej dogodnej sytuacji. Przewaga gospodarzy z minuty na minutę była coraz większa. 

Rozstrzygająca akcja tego spotkania miała miejsce w 77. minucie. Po szybkiej akcji lewym skrzydłem przedarł się w swoim stylu Mrowiński i dośrodkował na długi słupek do nadbiegającego Przybyłka. Piłkarz Polonii nie zmarnował takiej okazji i gospodarze prowadzili w tym momencie juz dwoma bramkami. Mimo, że obaj trenerzy dokonali jeszcze kilku roszad w swoich zespołach wynik nie uległ już zmianie. Polonia odniosła zasłużone zwycięstwo. 

Polonia Środa Wlkp  - Czarni Wróblewo 3:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Duchała (5.), 1:1 Chojan (24.), 2:1 Lasek (47.), 3:1 Przybyłek (77.)

Polonia: Szkudlarek - Łopatka, Górka, Dłużyk, Siwek (46. Jarmuszkiewicz), Krajewski (46.  Przybyłek), Grześkowiak (79. Lisek), Nawrot, Mrowiński (84. Błędkowski), Duchała, Lasek

Czarni:  Kalkstein - Palacz, Chojan Maciej, Oszmałek , Kramer (77.Góral),  Chojan Mariusz (84.Bartłomiej Biedziak), Biedziak Maksymilian, Remisz (73.Graczyk) , Chorzępa, Majchrzak, Kliszkowiak
 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2811&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-11-11 19:29:57</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Pojedynek na remis</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2810</link>
    <description>Podziałem punktów zakończyło się spotkanie piłkarzy czwartoligowej Polonii Środa. Podopieczni Ryszarda  Rybaka zremisowali z Dyskobolią Grodzisk 1:1.

Ze względu na przyjazd  I reprezentacji Polski na zgrupowanie przed meczami towarzyskimi z Rumunią i Kanadą, klub z Grodziska zdecydował się poprosić o zmianę gospodarza sobotniego meczu. W związku z tym spotkanie odbyło się w Środzie Wielkopolskiej.

Już w pierwszej akcji Polonia mogła objąć prowadzenie w tym spotkaniu. Mrowiński odebrał piłkę obrońcy Dyskobolii i podał do znajdującego się w polu karnym  Duchały, który jednak w ostatnim momencie został zablokowany przez obrońcę gości. Chwilę później Lasek umieścił piłkę w siatce gości, lecz sędzia pokazał spalonego . 

Najlepszą okazję do objęcia prowadzenia Polonia miała w 11 minucie meczu. Po szybkiej wymianie podań miedzy Mrowińskim, Laskiem a Duchałą, ten ostatni znalazł się zupełnie sam przed Haze. Duchała uderzył piłkę obok wybiegającego bramkarza. Piłka zmierzała do siatki lecz w ostatniej chwili z linii wybił ją obrońca Dyskobolii.W tym wypadku sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą . W 18 minucie Dłużyk niedokładnie wybił piłkę, którą przejęli goście i Śpiaczka znalazł się w sytuacji sam na sam z Szkudlarkiem. Napastnik gości uderzył precyzyjnie i piłka wylądowała w okienku bramki Polonii.

Od tego momentu było widać coraz większą nerwowość w szeregach piłkarzy Polonii. Goście podbudowani prowadzeniem grali bardzo ambitnie i konsekwentnie. Do przerwy żadna z drużyn nie stworzyła klarownych sytuacji bramkowych i po pierwszej połowie dość niespodziewanie to goście prowadzili 1:0.

Od samego początku drugiej części gry ogromną przewagę uzyskali poloniści, ale nie potrafili przełożyć jej na sytuacje bramkowe. Znakomicie w  defensywie gości spisywał się doświadczony Wasilewski. Trzeba przyznać, że cały zespół Dyskobolii grał bardzo ofiarnie, czym w znacznym stopniu utrudniał rozgrywanie piłki średzianom. Napór  Polonii przyniósł efekt w 84. minucie spotkania, gdy po raz kolejny lewą stroną przedarł się Mrowiński  i został sfaulowany w polu karnym. Sędzia  zarządził rzut karny, który pewnym strzałem na gola zamienił Duchała.

 Minutę później za drugą żółta kartkę boisko opuścił Pachelski i goście musieli kończyć ten mecz w dziesięciu . W ostatnich minutach oba zespoły dążyły do strzelenia gola dającego trzy punkty, jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Polonia Środa Wlkp  - Dyskobolia Grodzisk 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Śpiączka (18.), 1:1 Duchała (84.)

Polonia:  Szkudlarek - Łopatka (70.Przybyłek), Górka, Dłużyk, Siwek (46. Krajewski), Grześkowiak, Nawrot (75.  Lisek), Przybyłek (46. Błędkowski), Mrowiński, Duchała, Lasek

Groclin: Haze -  Pukacki, Wasilewski, Pachelski, Piatyszek, Kanioła, Kowala, Waśkowiak, Ptaszyński, Śpiączka (83. Borowczak), Królik 
 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2810&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-11-07 19:29:37</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Wysokie zwycięstwo Polonii</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2703</link>
    <description>Piłkarze Polonii Środa Wlkp w meczu ze Spartą Złotów urządzili sobie festiwal strzelecki. Przed własną publicznością rozgromili gości 6:0. 

Poloniści przystąpili do meczu ze Spartą Złotów bardzo skoncentrowani i od początku było widać, że bardzo zależy im na uzyskaniu zwycięstwa. Po pechowej porażce w  poprzedniej kolejce z  Lubońskim FC piłkarze Polonii zdawali sobie sprawę jak ważny był dzisiejszy pojedynek. Od samego początku gospodarzae nadawali ton grze. 

Pierwsze minuty to zdecydowana przewaga średzian. Goście bronili się całym zespołem na własnej połowie i zawodnikom ze Środy trudno było dojść do sytuacji strzeleckich. Poloniści nadal niezmiennie atakowali, a strzelać próbowali Tomasz Dłuzyk i Mikołaj Lasek. W obu przypadkach dobrze spisał się bramkarz gości wybijając piłki na rzuty rożne. Po drugim z nich do piłki na lewym skrzydle doszedł Łukasz Przybyłek i wstrzelił piłkę na długi róg, która niedotknięta przez nikogo ugrzęzła w siatce bramki Sparty Złotów.

Goście dobrze jeszcze nie ochłonęli, a już drugi raz musieli wyciągać piłkę z siatki. Po znakomitym prostopadłym podaniu Marcina Siwka sam na sam z Rafałem Parządką znalazł się Marcin Duchała i płaskim strzałem pokonał bramkarza gości. Tym samym w 22 minucie Polonia prowadziła już 2:0.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian. Po przerwie piłkarze Polonii zaatakowali z jeszcze większym animuszem i już w 46 minucie powinni strzelić trzeciego gola, gdy po strzale Laska bramkarz odbił piłkę przed siebie a dobitka Duchały wylądowała nad poprzeczką. Minutę później prawym skrzydłem pognał Siwek i w tempo podał do Przybyłka, który z linii pola karnego oddał precyzyjny strzał. Piłka zmierzała w samo okienko bramki gości, jednak świetnie spisał sie Parządka, który końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. 

Następne dwadzieścia minut to bardzo duża przewaga gospodarzy, którzy jednak nie potrafili skutecznie strzelić. W 71 minucie, po faulu na Arielu Mrowińskim rzut wolny wykonywał Ł.Przybyłek. Młody pomocnik oddał piekielnie silny strzał, lecz piłka przeleciała o centymetry nad poprzeczką. 

Minutę później po kolejnej akcji Mrowińskiego zakończonej strzałem i dobitce Laska, Polonia prowadziła już 3:0. Po kolejnych dwóch minutach było już 4:0, a gola zdobył Mrowiński popisując się pięknym strzałem z woleja w samo okienko bramki Sparty Złotów. 

Piłkarze Polonii nadal atakowali, a prym w ofensywie wiódł Mrowiński i to właśnie po jego akcjach padły kolejne dwie bramki dla Polonii. Najpierw w 83 minucie popularny Mrówa wpadł w pole karne i podał do Krzysztofa Błędkowskiego, który strzałem z 11 metrów zdobył piątą bramkę. 

Trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu gry padła szósta bramka dla Polonii. Ta bramka to znowu główna zasługa Mrowińskiego, który w polu karnym z łatwością minął obrońców gości i zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej. Piłkę próbował wybić zawodnik Sparty, Michał Pinkowski, lecz zrobił to tak niefortunnie, że ta wpadła wprost do bramki. 

Piłkarze Polonii zagrali  bardzo dobrze i gdyby mogli pochwalić się lepszą skutecznością na tablicy wyników mógłby widineć wynik dwucyfrowy. Poloniści zagrali z polotem, szybko wymieniali podania, strzelili wiele goli czym uszczęśliwili swoich kibiców.

Polonia Środa Wlkp - Sparta Złotów 6:0

Polonia: Adrian Szkudlarek - Sławek Łopatka, Tomek Dłużyk, Bartłomiej Górka, Ariel Mrowiński, Mikołaj Lasek (Krzysztof Błędkowski 73.), Marcin Duchała, Łukasz Przybyłek (Paweł Przybyłek 83.), Tomasz Nawrot, Maciej Grześkowiak (Dawid Lisek 83.), Marcin Siwek (Kamil Krajewski 77.)

Sparta: Parządka Rafał - Laska Rafał, Kosecki Jakub, Gray Wojciech, Kurdzieło Jarosław, Jaworski Szymon, Wojciechowski Krzysztof, Dawidowski , Zabrocki Tomasz, Ciechacki Dariusz

Bramki: Łukasz Przybyłek, Marcin Duchała, Mikołaj Lasek, Krzysztof Błedkowski, Ariel Mrowiński, samobójcza

 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2703&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-10-31 19:35:12</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Przegrana na własne życzenie </title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2702</link>
    <description>Polonia Środa Wlkp. po niezłym spotkaniu poległa w wyjazdowym meczu z Lubońskim FC 1:2.

Spotkanie nie mogło się ułożyć lepiej dla polonistów. W 4 min. gry po ładnie egzekwowanym rzucie wolnym przez Ł. Przybyłka, bramkarz gości nie był w stanie utrzymać piłki w rękach, a ta wpadła do bramki. W następnych minutach  zawodnicy Polonii kontrolowali przebieg gry. Ładnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzał Dłużyk, ale piłka przeleciała pół metra nad bramką. 

Ostatnie 20 min. pierwszej połowy to zmiana obrazu gry. Lubonianie coraz częściej zagrażali  bramce Polonii. Najpierw po niepewnej interwencji Górki, napastnik gospodarzy wyszedł na czystą pozycję, ale strzelił zbyt lekko, aby zaskoczyć Szkudlarka. W tej części gry Luboński miał wiele stałych fragmentów z których stwarzał zagrożenie. W 37. min. niepotrzebna strata piłki a w konsekwencji  faul, który zakończył się rzutem wolnym dla gospodarzy z 18 metra od bramki. Piłka, mimo że nie została uderzona mocno przeszła pod murem i wylądowała w siatce Polonii. Do końca pierwszej połowy żadna z drużyn nie stworzyła już okazji bramkowych.

Na drugą część spotkania średzianie wyszli z dużą wolą walki. Najpierw ładny strzał Przybyłka minął słupek bramki. Parę minut później piłka po strzale głową Laska uderzyła w poprzeczkę. W 55 min. na boisko wszedł  P.Przybyłek, co zwiększyło siłę ofensywną Polonii. W 69 min. Dłużyk, zwlekając z zagraniem, w niefortunny sposób nabił napastnika gospodarzy wskutek czego piłka ugrzęzła w siatce.

Ostatnie minuty to ambitna walka średzian. Swoją okazję miał Lasek, ale po minięciu dwóch zawodników z Lubonia, zamiast wycofywać piłkę do nadbiegających kolegów, strzelił z ostrego kąta i piłka trafiła w boczną siatkę. Kilka minut później na bramkę strzelił K. Krajewski, ale bramkarz końcami palców interweniował. W ostatnich minutach Polonia wykonywała jeszcze wiele stałych fragmentów, ale za żadnym razem piłkarze Polonii nie potrafili umieścić piłki w bramce.

Lubońskim FC - Polonia Środa Wlkp. 2:1

Polonia: Szkudlarek - Dłużyk (Krajewski 75.), Górka, Łopatka, Siwek - Przybyłek, Lisek,  Nawrot, Lasek, Błędkowski (Przybyłek 55.) - Duchała
 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2702&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-10-24 19:34:57</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Trzybramkowe zwycięstwo</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2701</link>
    <description>W pochmurne i chłodne popołudnie na stadionie w Środzie Wlkp. drużyna Polonii podejmowała zespół Pogoń Lwówek. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem średzian 3:0.

Około trzystu kibiców zgromadzonych na stadionie przy ul. Sportowej  w Środzie obejrzało bardzo ciekawy i stojący na dobrym poziomie mecz. Oba zespoły prowadziły otwartą grę i każdą nadarzająca sie okazje próbowały zamienić na bramkę. W pierwszych dziesięciu minutach spotkania poloniści przeprowadzili trzy groźne sytuacje. W drugiej minucie po podaniu Tomasza Nawrota rajd prawym skrzydłem wykonał Krzysztof Błędkowski i zakończył go dośrodkowaniem do Mikołaja Laska. Występujący w tym meczu na pozycji napastnika  Lasek  oddał jednak zbyt lekki strzał aby pokonać Rafała Mielcarka. Po kolejnych dwóch minutach  Nawrot kapitalnie zagrał w pole karne do Laska, ale został on uprzedzony przez obrońcę Pogoni. 

W szóstej minucie kolejna znakomita akcja Polonii. Tym razem prawym skrzydłem pognał Kamil Krajewski i ładnie dośrodkował na długi słupek, gdzie akcję zamykał Ariel Mrowiński. Popularny Mrówa strzelił głową, ale bramkarz instynktownie obronił ten strzał, a dobitka pomocnika Polonii wylądowała na bocznej siatce. 

Goście nie zamierzali w tym meczu sie tylko bronić i w 10 minucie bardzo groźnie zaatakowali. Po szybkiej kontrze słupek uratował Polonię od straty bramki, a dobitkę zablokował ofiarną interwencją Adrian Szkudlarek. W odpowiedzi minutę później znów ładna akcja Polonii - Lasek prostopadłą piłką uruchomił Błędkowskiego, który znajdując sie już w polu karnym dał sobie odebrać piłkę. 

W 13 minucie ten sam zawodnik mógł i powinien wyprowadzić Polonie na prowadzenie. Na strzał z 20 metrów zdecydował się Mrowiński. Zasłonięty bramkarz Pogoni odbił piłkę przed siebie wprost pod nogi Błędkowskiego. Napastnik Polonii nie zachował jednak zimnej krwi i strzelił wprost w bramkarza co uratowało gości od straty gola. Polonia nadal nie ustawała w próbach strzelenia bramki i co kilka minut dochodziło do groźnych sytuacji pod bramką  Pogoni Lwówek. 

Kolejny strzał Błędkowskiego zablokowali obrońcy, po rzucie wolnym wykonywanym przez Macieja Grzeskowiaka piłka prześlizgnęła się po poprzeczce, a po silnym strzale Nawrota bramkarz sparował futbolówkę na rzut rożny.

Goście starali się grać agresywnie atakując polonistów juz na ich połowie. Tym sposobem w 30. minucie zawodnicy Pogoni odebrali piłkę Grzeskowiakowi. Pomocnik Polonii próbując ją odzyskać sfaulował piłkarza Pogoni na dwudziestym metrze od bramki. Goście oddali silny i celny strzał, ale Adrian Szkudlarek nie dał się zaskoczyć. W ostatnim kwadransie pierwszej części gry oba zespoły stworzyły po jednej stuprocentowej sytuacji. W 36 minucie Nawrot posłał prostopadłą piłkę do wbiegającego w pole karne Mrowińskiego, który znajdując się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Pogoni uderzył wysoko nad poprzeczką. W odpowiedzi goście dwie minuty przed przerwą także mogli zdobyć gola. Prawym skrzydłem naszych obrońców ograł Damian Kozłowski i zagrał w pole karne, gdzie pierwszy do piłki dopadł obrońca Polonii Marcin Siwek i uderzył ją tak niefortunnie, że ta zmierzała do siatki. Znakomitym refleksem wykazał się jednak bramkarz Polonii i na tablicy nadal widniał wynik bezbramkowy. Jeszcze przed przerwą boisko musiał opuścić kontuzjowany Grzeskowiak.

Druga połowa toczyła sie pod dyktando średzian, którzy wreszcie odzyskali skuteczność. Pierwsza bramka dla Polonii padła w 55 minucie. Piłkę na prawym skrzydle otrzymał Paweł Przybyłek, który po ładnym zwodzie dośrodkował ją w pole karne. Do piłki najwyżej wyskoczył Nawrot, który oddał kąśliwy strzał po którym piłka wypadła z rąk Mielcarka wprost pod nogi Laska. Zawodnik Polonii nie mógł zmarnować takiej sytuacji i Polonia objęła prowadzenie. Trzy minuty później było juz 2:0, po fenomenalnym strzale Łukasza Przybyłka z 20 metrów w samo okienko bramki Pogoni. Ten gol był ozdobą spotkania i może z pewnością kandydować do bramki jesieni na stadionie w Środzie. 

Od tego momentu Polonia grała juz dużo spokojniej  i kontrolowała przebieg spotkania. Gospodarze jeszcze kilkakrotnie mogli zdobyć bramkę - lecz bramkarz Pogoni prawie zawsze był na posterunku.  Prawie bo ku uciesze średzkich kibiców gola w ostatniej minucie spotkania gospodarze zdobyli kolejnego gola. Po nieudanej pułapce offsajdowej przed bramkarzem Pogoni znalazł się Lasek i skwapliwie wykorzystał sytuację strzelając swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.

Podsumowując należy stwierdzić, że kibice którzy zdecydowali sie przyjść na stadion w Środzie obejrzeli interesujący mecz. Oba zespoły walczyły bardzo ambitnie o każdą piłkę dzięki czemu mecz był ciekawy i emocjonujący. Trzeba pochwalić zespół gości, który nie murował dostępu do własnej bramki, ale gdy tylko nadarzyła sie okazja starał się zdobyć gola i był tego bardzo bliski. 

Polonia Środa WIkp. - Pogoń Lwówek 3:0 (0:0)

Polonia: Adrian Szkudlarek - Sławomir Łopatka, Bartłomiej Górka, Tomasz Dłuzyk, Marcin Siwek, Mikołaj Lasek, Tomasz Nawrot, Maciej Grześkowiak (Łukasz Przybyłek 35.), Ariel Mrowiński (Mateusz Pluciński 78.), Krzysztof Błędkowski (Paweł Przybyłek 46.), Kamil Krajewski (Dawid Lisek 67.)

Pogoń Lwówek: Mielcarek Rafał - Czechański Piotr, Walkowiak Maciej, Formalik Przemysław, Niewnierzycki Kamil, Pietras Piotr, Sobkowiak Piotr, Paszkiewicz Łukasz, Królikowski Mateusz, Kozłowski Damian, Bielejewski Mirosław

Bramki: Mikołaj Lasek 2, Łukasz Przybyłek

 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=2701&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-10-17 19:34:40</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Turniej na jubileusz</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=1925</link>
    <description>Z okazji obchodów jubileuszu 90-lecia Polonii Środa Wielkopolska, w najbliższą sobotę odbędzie się okolicznościowy turniej towarzyski. Początek imprezy na boiskach przy ulicy Sportowej o godzinie 13.30.
 
Polonia to jeden z najstarszych klubów w Wielkopolsce. Starszy nawet od najsilniejszego obecnie w regionie Lecha Poznań. Jego początki sięgają 1919 roku, kiedy to pod prezesurą Adama Pankowskiego założono klub, początkowo składający się jedynie z sekcji piłkarskiej. Ten fakt stanowi podstawę do organizacji futbolowego turnieju rocznicowego.
 
Po 90 latach od momentu powstania Polonii, aby uczcić to wydarzenie na boiskach w Środzie Wielkopolskiej spotkają się zaproszone drużyny FC Lausitz Hoyerswerda, Kłosa Zaniemysl oraz Lechii Kostrzyn. Naturalnie nie zabraknie także zespołu obchodzących piękny jubileusz gospodarzy. Otwarcie turnieju głównego planowane jest na godzinę 13.30, a zakończenie na 17.00. 
 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=1925&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-07-31 14:28:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zgasili Płomyk</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=1924</link>
    <description>Piłkarze Polonii Środa Wlkp. rozegrali sparingowe spotkanie z jednym z czołowych zespołów IV ligi -Płomykiem Koźminiec. Na stadionie przy ulicy Sportowej lepsi okazali się gospodarze, zwyciężając 5:2.
 
Już pierwsza połowa spotkania pokazała, który zespół jest tego dnia lepiej dysponowany. W 12. minucie prowadzenie dla średzian zdobył Krzysztof Błędkowski, dobijając strzał Adriana Mrowińskiego. Na kolejnego gola gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Dwie minuty później po akcji tych samych zawodników, piłkę w siatce umieścił Marcin Duchała. W tej części spotkania piłkarze Polonii co najmniej kilkakrotnie mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie, dobrze spisywał się jednak bramkarz Płomyka. Dla odmiany goście nie oddali ani jednego celnego strzału.

Druga połowa przyniosła grad bramek z obu stron. Najpierw do stanu 4:0 podwyższali kolejno Paweł Przybyłek i Kamil Krajewski. Gdy wydawało się, że tego dnia już nic złego Polonii nie może się przydarzyć, obudzili się zawodnicy Płomyka. W ciągu zaledwie dwóch minut zdobyli dwa gole. Na szczęście, sytuację w końcówce spotkania uspokoił Przybyłek, strzelając swojego drugiego gola i ustalając zarazem wynik spotkania.
 
Zwycięstwo Polonii z teoretycznie wyżej notowanym rywalem to dobry prognostyk przed nadchodzącym sezonem w IV lidze. Mecz pokazał, że zespół Ryszarda Rybaka jest dobrze dysponowany i choć odstawał jeszcze nieco fizycznie od przeciwników, potrafił stwarzać sobie sytuacje bramkowe.
 
Polonia Środa Wlkp. - Płomyk Koźminiec 5:2 (2:0)

Polonia: (I połowa) Szkudlarek - Siwek, Dłużyk, Michalak, Jarmuszkiewicz - Lasek, Nawrot, Grześkowiak, Mrowiński - Błędkowski, Duchała (II połowa) Maćkowiak - Rogowski, Dłużyk, Ratajczak, Lisek - Krajewski, Pluciński, Ł.Przybyłek, Godziszewski - Rydlewski, P.Przybyłek.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=1924&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-07-30 14:27:39</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Obóz we Lwówku</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=1923</link>
    <description>Wielkimi krokami zbliża się początek nowego sezonu na boiskach IV ligi. Do nowych rozgrywek przygotowują się między innymi piłkarze Polonii Środa Wielkopolska.
 
Pierwszy zespół ma za sobą między innymi obóz treningowy we Lwówku Śląskim. Wzięli w nim udział niemal wszyscy zawodnicy. Piłkarze trenowali dwa razy dziennie. Szczególny nacisk położono na przygotowanie fizyczne do sezonu. Ale ćwiczono też elementy techniczne i stałe fragmenty gry.
 
Między 20 a 25 lipca piłkarze Polonii rozegrali dwa spotkania sparingowe. W pierwszym pokonali zespół Karkonoszy Jelenia Góra 2:0, w drugim wygrali BKS Bobrzaniec Bolesławiec 4:1. Zarówno piłkarze, jak i sztab szkoleniowy byli zadowoleni z warunków na zgrupowaniu. Dobre wyniki drużyny pozwalają z optymizmem patrzeć na nadchodzący sezon w czwartej lidze.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=1&amp;pod=12&amp;idn=1923&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-07-27 14:26:36</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/pilka-nozna,12,IV-liga-polnoc,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>
