<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Pierwsze sparingi Nielby</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4694</link>
    <description>Remisem zakończył się sparingowy dwumecz piątej z siódmą drużyną ekstraklasy szczypiornistów. Przed południem Nielba Wągrowiec pokonała Zagłębie Lubin 32:28, po południu przegrała z nim 25:29.

 
Dla trenera siódmej drużyny ekstraklasy, czyli Nielby wyniki tych dwóch spotkań nie miały najmniejszego znaczenia. - Chcieliśmy zobaczyć jak wygląda teraz zespół, po pierwszych tygodniach treningów - mówi Edward Koziński. Oba spotkania odbyły się w Twardogórze. - Nie ma się czym zachwycać, ale i nie ma powodów do rozpaczy - analizuje trener Koziński. - Wygląda jednak na to, że wybraliśmy dobry kierunek rozwoju tego klubu - dodaje.
 
Szkoleniowiec Nielby ma na myśli głównie wzmocnienia swojego zespołu. Przypomnijmy, że jedyną wielkopolską drużynę w szczypiorniackiej elicie zasiliło czterech zawodników: doświadczony bramkarz (Marek Kubiszewski z Vive Kielce) oraz trzech graczy drugiej linii (Michał Tórz, Kamil Sadowski i Rafał Przybylski). A właśnie z drugą linią Nielba miała najwięcej problemów. - Wszyscy nowi zawodnicy spisali się nieźle, rzucali po trzy, cztery bramki w meczu. Choć po Tórzu widać, że chorował i nie ma jeszcze tyle siły co inni - przyznał Koziński. 
Nielba dokonywała nietypowych zmian, bo jej trener podzielił zespół na szóstki i każda z nich grała po 15 minut w każdej połowie. Swoją okazję do wyjścia na parkiet dostali też juniorzy, którzy trenują z pierwsza drużyną. Po 20 minut w każdym ze spotkań bronili też bramkarze - wśród nich Tomasz Szałkucki, który wyleczył kontuzję. Grał też Jakub Płócienniczak, który po zakończeniu poprzedniego sezonu miał zabieg kolana. - Trenuje już na 95 procent swoich możliwości - mówi Koziński.
 
Teraz Wielkopolanie będą sprawdzali swoją formę w turniejach - pierwszy z nich już za tydzień w Kwidzynie.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4694&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-30 22:02:57</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Piła nadal z rezerwami</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4688</link>
    <description>Po odstąpieniu miejsca w ekstraklasie Treflowi Sopot, siatkarki PTPS Piła w nowym sezonie będą walczyć na pierwszoligowych parkietach. W niczym nie zmieniło to jednak sytuacji rezerw tego zespołu. Pilska młodzież nadal występować będzie w II lidze.
 
- Nasze cele się nie zmieniają. Mamy koncentrować się na szkoleniu siatkarek. Naszym priorytetem będą też - tak jak w poprzednim sezonie, rozgrywki młodzieżowe. II liga ma być tylko poligonem, na którym zawodniczki mają nabierać doświadczenia - przekonuje trener Andrzej Zapaśnik. Trudno więc przypuszczać, by drużyna liczyła się walce o czołowe lokaty. - Znamy swoje miejsce w szeregu. Wiem, że kilka drużyn poważnie się wzmocniło. Nie wykluczam więc i takiej sytuacji, że będziemy się cieszyć z każdego wygranego seta - dodaje.
 
W przerwie letniej w zespole rezerw doszło do pewnych roszad kadrowych. - Paula Okrutna trafiła do pierwszego zespołu. Tym samym dołączyła do Darii Paszek, która również trenowała z bardziej doświadczonymi siatkarkami. Straciłem też Martynę Grajber, która otrzymała powołanie do reprezentacji młodzieżowej i dalej będzie się uczyć w SMS Sosnowiec. To spora strata, ale nie widziałem sensu, aby na siłę zatrzymywać dziewczynę w Pile. Do Zawiszy Sulechów przeszły też dwie moje córki - wylicza Zapaśnik.
 
Kto zatem będzie decydował o obliczu drużyny? - Najstarsze zawodniczki w zespole będą miały po 18 lat. W tym sezonie chcemy jednak jak najwięcej ogrywać dziewczyny z rocznika 1995 - mówi szkoleniowiec PTPS II. Jego podopieczne treningi rozpoczną 3 sierpnia. - Najpierw będziemy trenować na własnych obiektach, a później wyjeżdżamy na 10-dniowy obóz do Kamienia Pomorskiego. Po powrocie nadal będziemy ćwiczyć w Pile. W planach mamy udział w trzech turniejach towarzyskich - zapewnia Zapaśnik.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4688&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-29 18:20:18</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Pucharowe derby w Jarocinie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4652</link>
    <description>Piłkarze Jaroty Jarocin i Nielby Wągrowiec nie będą musieli jechać do Poznania na spotkanie rundy wstępnej Pucharu Polski. Zaplanowany na 4 sierpnia mecz odbędzie się w Jarocinie.
 
Z powodu trwającej modernizacji trybun stadionu przy ul. Sportowej, zespół Czesława Owczarka swoje drugoligowe mecze w roli gospodarza będzie rozgrywać na obiekcie poznańskiej Warty przy Drodze Dębińskiej. Inaczej sytuacja wygląda jednak w Pucharze Polski. Po środowym zwycięstwie w Nowej Soli, Jarota awansował do rundy wstępnej, w której zmierzy się z Nielbą Wągrowiec, która wyeliminowała z kolei Elanę Toruń. Bardzo ciekawie zapowiadająca się derbowa potyczka na pewno odbędzie się w Jarocinie. - Gramy u siebie. Spotkania pucharowe nie wymagają tylu formalności, co liga - mówi prezes Ryszard Grzebyszak. Mecz odbędzie się 4 sierpnia o godzinie 17.30.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4652&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-22 14:46:53</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Dreszczowiec z happy endem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4650</link>
    <description>Dwie czerwone kartki, trener odesłany na trybuny i dramatyczna seria rzutów karnych - to krótkie podsumowanie występu Nielby Wągrowiec w rundzie przedwstępnej Pucharu Polski. Dreszczowiec zakończył się jednak dla Wielkopolan szczęśliwie, bowiem po konkursie &quot;jedenastek&quot; wyeliminowali oni Elanę Toruń.
 
Emocjami z tego meczu można było obdzielić kilka spotkań. Nielba dwukrotnie obejmowała prowadzenie, między innymi strzelając pierwszą bramkę już w 7. minucie spotkania, gdy po dośrodkowaniu Krzysztofa Gryszczyńskiego ładnym strzałem popisał się Artur Bartkowiak. Gospodarze dwukrotnie jednak wyrównywali. Oba zespoły miały swoje szanse na kolejne gole, ale w ekipie gospodarzy zaprzepaścili je przed przerwą debiutujący w zespole Elany Nigeryjczyk Kelechi Iheanacho oraz Rafał Więckowski, a w drużynie z Wągrowca pojedynek z bramkarzem rywali przegrał w drugiej odsłonie Mateusz Witomski.
 
Nielba kończyła mecz w osłabieniu, bowiem drugą żółtą kartkę zobaczył Bartkowiak. W dogrywce podobna sytuacja spotkała Artura Błażejewskiego, a wcześniej sędzia odesłał także na trybuny krytykujących jego decyzje trenera Krzysztofa Knychałę i kierownika zespołu z Wągrowca - Andrzeja Reisa. Mimo braku dwóch graczy na boisku, goście nie dali sobie strzelić gola i o losach awansu musiały decydować rzuty karne. W serii jedenastek bohaterami Nielby zostali bramkarz Jacek Wosicki, dwukrotnie udanie interweniujący przy strzałach torunian oraz Adrian Pietrowski, który wykorzystał decydującą jedenastkę.
 
Warto dodać, że goście wystąpili bez swojego superstrzelca Rafała Leśniewskiego, który w środę był testowany w sparingowym spotkaniu Górnika Zabrze z Chojniczanką. Tym razem jednak do bramki nie trafił i beniaminek ekstraklasy nie będzie zainteresowany jego pozyskaniem.
 
W rundzie wstępnej rywalem drużyny z Wągrowca będzie inny wielkopolski drugoligowiec - Jarota Jarocin. Derbowa potyczka odbędzie się 4 sierpnia w Jarocinie.
 
Elana Toruń - Nielba Wągrowiec 2:2 (1:2, 2:2, rzuty karne 6:7)
 
Bramki: 0:1 Bartkowiak (7.), 1:1 Iheanacho (12.), 1:2 Figaszewski (41.), 2:2 Mądrzejewski (65.)
 
Rzuty karne
 
1. Sobolewski trafia - Kryszak broni strzał Klawińskiego 1:0
2. Wróbel trafia - Królak trafia 2:1
3. Wosicki broni strzał Onyekachiego - Modlibowski trafia 2:2
4. Iheanacho trafia - Gryszczyński trafia 3:3
5. Regulski trafia - Figaszewski trafia 4:4
6. Świderek trafia - Kotarski trafia 5:5
7. Zaremski trafia - Mikołajczak trafia 6:6
8. Wosicki broni strzał Poczwardowskiego - Pietrowski trafia 6:7
 
Nielba: Wosicki - Królak Ż, Kotarski, Bartkowiak Ż+Ż=Cz, Figaszewski, Błażejewski Ż+Ż=Cz, Klawiński, Spławski (62. Modlibowski), Gryszczyński Ż, Witomski (81. Mikołajczak), Sarbinowski (38. Pietrowski)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4650&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-21 11:22:35</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Górnik sprawdzi Leśnego</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4637</link>
    <description>Górnik Zabrze przetestuje napastnika Nielby Wągrowiec Rafała Leśniewskiego. Piłkarz ma wystąpić w jednym ze środowych sparingów beniaminka ekstraklasy.
 
To już trzecie podejście króla strzelców II ligi do ewentualnej zmiany klubu. Najpierw przebywał na zgrupowaniu GKS Bełchatów, ostatnio sprawdzał go z kolei LKS Nieciecza. W tym zespole wystąpił w meczu kontrolnym z drużyną Młodej Ekstraklasy Korony Kielce i zdobył nawet dwa gole. - Pozostawił po sobie dobre wrażenie. Niestety po sparingu wyjechał, nie podejmując z nami żadnych rozmów - cytuje trenera Marcina Jałochę oficjalna strona internetowa LKS.
 
Leśniewski wrócił do Wągrowca i w barwach Nielby zagrał w sobotnim sparingu z przebywającym we Wronkach na obozie Górnikiem. Wielkopolanie wygrali 4:3, a napastnik drugoligowca trzykrotnie trafił do siatki. Tym wyczynem wzbudził zainteresowanie zabrzan, którzy zaprosili go do występu w kolejnym meczu kontrolnym. W środę trener Adam Nawałka podzieli zespół na dwa składy, które będą rywalizować z Chojniczanką (10:30 we Wronkach) i Lechią Gdańsk (16:00 w Grodzisku Wlkp.). Nie wiadomo, czy Leśniewski zagra tylko w jednym z nich, czy też pojawi się w mniejszymwymiarze czasowym w obu.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4637&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-20 14:30:40</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Ruszają po Puchar</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4643</link>
    <description>Cztery wielkopolskie drużyny wystąpią w środę w meczach rundy przedwstępnej Pucharu Polski. Na własnym boisku zagra tylko Unia Swarzędz. Na wyjazdach o awans będą walczyć Nielba Wągrowiec, Jarota Jarocin i Tur Turek.
 
Na tym etapie do rozgrywek przystąpi 16 zwycięzców pucharowych zmagań na szczeblu okręgu i 36 zespołów drugoligowych poprzedniego sezonu. W tym pierwszym przypadku Wielkopolskę reprezentuje Unia Swarzędz, która finale wojewódzkim pokonała Calisię 4:0. Teraz przeciwnikiem zespołu Andrzeja Ostańskiego będzie Polonia Słubice. Spotkanie na stadionie przy ul. Św Marcin zaplanowano na godzinę 17.00.
 
Na wyjazdach zagrają z kolei trzy wielkopolskie zespoły drugoligowe. Bardzo dobrze spisująca się rok temu w pucharze Nielba Wągrowiec spotka się w Toruniu z Elaną. Obie ekipy znają się bardzo dobrze z rywalizacji w lidze. Spotykały się w niej już sześciokrotnie, z czego aż cztery spotkania kończyły się remisami. Ich ostatnie starcie miało miejsce w maju i wówczas Nielba wygrała na wyjeździe 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył wówczas niezawodny Rafał Leśniewski. Tym razem jednak go zabraknie, ma bowiem wystąpić w ramach testów w sparingowym meczu Górnika Zabrze. - Na pewno nie odpuścimy i postaramy się powalczyć - zapewnia trener Krzysztof Knychała. Warto dodać, że do jego drużyny już oficjalnie zostali wypożyczeni pomocnicy Łukasz Spławski (Obra Kościan) i Jakub Czechanowski (Lech Poznań ME). Na naszych łamach zapraszamy na bezpośrednią relację video z meczu w Toruniu, którą udostąpnimy dzięki uprzejmości portalu www.kpsport.pl
 
Zdecydowanie wieksze roszady kadrowe ma za sobą Tur Turek. W jego składzie pojawiło się aż... 11 nowych zawodników! Kto oprócz zatwierdzonego już wcześniej Davida Topolskiego pojawi się w środę na boisku Lecha Rypin na razie nie wiadomo. Nie wszystkie formalności związane ze zgłoszeniami piłkarzy zostały bowiem jeszcze załatwione. A chętnych do gry jest sporo - Brazylijczycy Ailton, Jamaica i Marcelo, Grzegorz Kmiecik (ostatnio Sandecja Nowy Sącz), Michał Steinke (Polonia Słubice), Mateusz Roszak (Olimpia Elbląg), Piotr Wrzeszcz (Lech Poznań ME), Mateusz Jóźwiak (Sparta Oborniki), Kamil Mitka (Kmita Zabierzów) czy Oskar Kamiński (Mieszko Gniezno). W poprzednim sezonie występ Tura w Pucharze Polski zakończył się małą kompromitacją - wielkopolanie przegrali z występująca w klasie okręgowej Bytovia II Bytów. Posadą zapłacił za to trener Marian Kurowski. Środowe spotkanie z trzecioligowym Lechem będzie okazją do wymazania z pamięci ubiegłorocznego występu.
 
Niechętnie wracają do niego także w Jarocinie. Zespół z Jaroty także bowiem zakończył swoją pucharową przygodę na rundzie przedwstępnej, przegrywając po dogrywce z trzecioligową ekipą Omegi Kleszczów. Drużyna z Wielkopolski wystąpiła jednak wtedy w mocno rezerwowym zestawieniu. W środowym meczu wyjazdowym z Arką Nowa Sól może być podobnie, bowiem trener Czesław Owczarek znów zapewne da szansę występu juniorom. Na oficjalny debiut czekają pozyskani niedawno Maciej Stawiński i Patryk Cierniewski. - Potraktujemy ten mecz jak ważniejszy sparing. Ale oczywiście jedziemy po to, żeby wygrać i przejść do kolejnej rundy - zapowiada szkoleniowiec Jaroty na klubowej stronie internetowej.
 
Początek wszystkich spotkań wielkopolskich zespołów o godzinie 17.00.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4643&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-20 23:38:43</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Defekt za defektem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4629</link>
    <description>Drużyna Speedway Polonii Piła osiągnęła w Krośnie plan minimum. Wielkopolanie przegrali wprawdzie z miejscowym KSM 40:50, ale wywalczyli punkt bonusowy w dwumeczu.
 
Kto wie, czy pilanie nie wracaliby do domu w jeszcze lepszych humorach, gdyby nie defekty ich motocykli w kilku wyścigach. Przytrafiały się one żużlowcom gości aż siedmiokrotnie, w tym dwa razy, gdy jechali na... pierwszych pozycjach. Po 8. biegu Polonia remisowała 24:24 i kwestia końcowego zwycięstwa wciąż była otwarta. Jednak w kolejnych siedmiu biegach wielkopolanie zanotowali pięć awarii na torze! Mimo to, dzięki bardzo dobrej postawie Aleksieja Charczenki i Piotra Śwista wywalczyli cztery remisy.
 
W Krośnie dobrze spisywali się także Andriej Korolew i Piotr Rembas. Dlatego już w połowie meczu pilanie praktycznie zapewnili sobie bonus w dwumeczu, a taki był ich plan minimum przed wyjazdem. Upragniony awans do fazy play-pff byłby bardziej realny, gdyby udało się wykorzystać szansę na zwycięstwo w całym spotkaniu. Tym razem na przeszkodzie stanęły jednak wspomniane defekty.
 
KSM Krosno - Speedway Polonia Pił 50:40
 
KSM Krosno
 
Paweł Staszek 14 (3,3,2,3,3) 
Mateusz Szostek 4 (1,1,1,1) 
Krzysztof Stojanowski 9 (2,1,1,2,3) 
Grzegorz Knapp 0 (w,-,-,-) 
Martin Malek 10 (3,2,1,2,2) 
Adrian Osmólski 5 (2,1,1,0,1) 
Patrick Noergaard 8 (3,d,3,2,w)
 
Speedway Polonia Piła
 
Piotr Świst 9 (d,2,2,3,2) 
Piotr Rembas 9 (2,3,3,d,1) 
Aleksiej Charczenko 12 (3,3,3,3,w) 
Tomasz Bajerski 1 (1,d,d,-) 
Andriej Korolew 8 (2,2,2,1,1) 
Cyprian Szymko 1 (1,0,0,0,d) 
Artur Pakiet 0 (0,d)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4629&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-18 00:46:18</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Co tam jeszcze robi Leśny?</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4618</link>
    <description>Między innymi dzięki trzem bramkom Rafała Leśniewskiego, piłkarze Nielby Wągrowiec pokonali w sparingu Górnika Zabrze 4:3. Spotkanie rozegrano we Wronkach, gdzie beniaminek ekstraklasy przebywa na zgrupowaniu. 
 
Mimo upalnej aury oba zespoły stworzyły bardzo efektowne widowisko. Wystarczy wspomniec, że oprócz siedmiu goli były także trafienia w słupki i poprzeczki oraz niewykorzystany rzut karny. - Drużyny postawiły na bardzo ofensywny styl gry. Dzięki temu zrobił się naprawdę fajny mecz - komentuje trener Nielby Krzysztof Knychała. Jego podopieczni rozpoczęli jednak bardzo słabo, bo już po niespełna kwadransie przegrywali 0:2. - Trochę się chyba moi chłopacy przestraszyli nazwy Górnik. Dali się ruchliwemu rywalowi &quot;przydusić&quot; i w paru momentach się mocno pogubili - relacjonuje opiekun zespołu z Wągrowca.
 
Przełomowym momentem okazał się rzut karny podyktowany przeciwko wielkopolanom w  22. minucie. Jacek Wosicki obronił strzał Konrada Cebuli i od tego momentu Nielba &quot;wróciła do gry&quot;. - Trochę też zmieniłem ustawienie zespołu i to także przyniosło efekt. Schwyciliśmy rytm i zaczęliśmy grać, jak równy z równym - mówi skoleniowiec drugoligowca. W roli głównej wystąpił Rafał Leśniewski, który trzy razy z rzędu trafiał do siatki. - Ja się zastanawiam, co on tu jeszcze robi!? Po raz kolejny udowadnia, że warto w niego zainwestować. Strzelał gole na testach w Bełchatowie, strzelał ostatnio w Niecieczy, a dziś dał popis z Górnikiem. Co on ma jeszcze zrobić, żeby ktoś się nim konkretnie zainteresował!? - irytuje się Knychała, który uważa, iż najskuteczniejszy zawodnik poprzedniego sezonu w II lidze, powinien już sprobować swoich sił na wyższym szczeblu.
 
W końcówce oba zespoły zdobyły jeszcze po jednym golu i mecz zakończył się dosyć niespodziewanym zwycięstwem Nielby. - Cieszę się z wygranej, choć mam świadomość, że Górnik jest w trochę innym okresie przygotowań. Było na boisku widać, że są okresie ciężkich treningów - komentuje trener Nielby. W jego drużynie ponownie pojawił się Jakub Czechanowski. 20-letni pomocnik zespołu Młodej Ekstraklasy Lecha Poznań testowany był już podczas zgrupowania w Śremie i wystąpił w sparingu z Płomykiem Koźminiec. Póżniej zagrał także w meczu kontrolnym w Warcie Poznań. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie występować w Wągrowcu. - Przyglądam mu się od dłuższego czasu. Dziś znów dobrze zagrał i chciałbym, żeby z nami został - mówi Krzysztof Knychała. W nowym sezonie zabraknie z kolei w jego zespole Eivinasa Zagurskasa. Litwin został wypożyczony do pierwszoligowego Górnika Łęczna z opcją transferu definitywnego.
 
W najbliższą środę Nielbę czeka już pierwszy mecz o stawkę. W rundzie przedwstępnej Pucharu Polski spotka się w Toruniu z Elaną.
 
Górnik Zabrze - Nielba Wągrowiec 3:4 (2:2)
 
Bramki: 1:0 Kopacz (10.), 2:0 Tumicz (14.), 2:1 Leśniewski (28.), 2:2 Leśniewski (42.), 2:3 Leśniewski (48. z rzutu karnego), 3:3 Chałas (70.), 3:4 Błażejewski (81.)
 
Górnik: Stachowiak - Mańka, Kopacz (41. Danch), Przybylski, Marciniak - Bębenek (59. Leszczak), Gierczak (67. Balat), Cebula, Wodecki (66. Kopacz) - Chałas, Tumicz (68. Gierczak)
 
Nielba: Wosicki (46. Wicher) - Królak, Kotarski, Bartkowiak (64. Tomczak), Gryszczyński (70. Witomski), Witomski (46. Czechanowski), Klawiński (46. Pietrowski), Błażejewski, Figaszewski (46. Spławski), Leśniewski (70. Mikołajczak), Sarbinowski (59. Modlibowski)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4618&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-17 21:50:56</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Sześciu w finale</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4609</link>
    <description>Sześciu żużlowców z wielkopolskich klubów wystąpi w finale Indywidualnych Mistrzostw Polski. W rozegranych w Krośnie i Łodzi turniejach półfinałowych awans wywalczyli Jarosław Hampel, Janusz Kołodziej i Damian Baliński z Unii Leszno, Krzysztof Jabłoński i Michał Szczepaniak ze Startu Gniezno oraz Mateusz Szczepaniak z PSŻ Lechma Poznań. 
 
Zawody w Krośnie miały jednego głównego aktora, którym był Tomasz Gollob. Żużlowiec Stali Gorzów wygrał imprezę z kompletem biegowych zwycięstw. Jednym z tych, którzy mogli mu przeszkodzić miał być Janusz Kołodziej, ale reprezentant Byków już w pierwszym swoim starcie zanotował defekt. Później na szczeście trzy razy z rzędu przyjeżdżał do mety przed rywalami, zapewniając sobie awans do finału. Nie przeszkodził mu w tym nawet fakt, że w ostatnim wyścigu finiszował na końcu stawki.
 
Podczas turnieju na Podkarpaciu awans wywalczył jeszcze jeden zawodnik Unii - Damian Baliński, który przez całe zawody borykał się z problemami sprzętowymi. Nie wygrał żadnego biegu, ale uzbierane dziewięć punktów wystarczyło do osiągnięcia założonego celu, jakim było zakwalifikowanie się do grona finalistów IMP. Sztuka ta nie powiodła się trójce innych Wielkopolan. Z dalszej rywalizacji odpadli Robert Miśkowiak i Damian Celmer z PSŻ Lechma Poznań oraz Krzysztof Pecyna ze Speedway Polonii Piła.
 
Czołówka półfinału IMP w Krośnie

 
1. Tomasz Gollob (Stal Gorzów) 15 (3,3,3,3,3)
2. Adrian Miedziński (Unibax Toruń) 12 (3,2,3,2,2)
3. Piotr Protasiewicz (Falubaz Zielona Góra) - 11 (3,3,1,1,3,)
4. Janusz Kołodziej (Unia Leszno) 9 (d,3,3,3,0)
5. Tomasz Gapiński (Stal Gorzów) 9 (2,0,1,3,3)
6. Krzysztof Buczkowski (GTŻ Grudziądz) 9 (1,1,3,3,1)
7. Dawid Stachyra (Wybrzeże Gdańsk) 9 (2,1,2,2,2)
8. Damian Baliński (Unia Leszno) 9 (2,2,2,2,1)
...
12. Robert Miśkowiak (PSŻ Lechma Poznań) 4 (0,3,d,0,1)
14. Damian Celmer (PSŻ Lechma Poznań) 3 (0,2,0,1,0)
16. Krzysztof Pecyna (Speedway Polonia Piła) 1 (1,u,0,0,w)
 
Drugi półfinał odbył się w Łodzi i z powodu opadów deszczu trwał ponad trzy godziny. Mimo to był bardzo udany dla wielkopolskich żużlowców, którzy w komplecie awansowali do ostatecznej rozgrywki o medale. Głównym faworytem był Jarosław Hampel z Unii Leszno, ale lider cyklu Grand Prix tym razem niezbyt dobrze radził sobie na torze. Choć oczywiście do finału awansował. Najlepszym zawodnikiem turnieju okazał się były reprezentant Byków - Krzysztof Kasprzak, który przegrał tylko raz - z Krzysztofem Jabłońskim. Kapitan gnieźnieńskiego Startu stanął na najniższym stopniu podium. Sporo powodów do radości mieli bracia Szczepaniakowie, Młodszy z nich - Mateusz, miał być tylko rezerwowym. Nie dojechał jednak Rune Holta i jeździec PSŻ został pełnoprawnym uczestnikiem zawodów. W pełni swoją szansę wykorzystał i po dodatkowym wyścigu także mógł cieszyć się z awansu.
 
Czołówka półfinału IMP w Łodzi
 
1. Krzysztof Kasprzak (Tauron Azoty Tarnów) 14 (3,2,3,3,3)
2. Sebastian Ułamek (Tauron Azoty Tarnów) 12 (3,3,2,1,3)
3. Krzysztof Jabłoński (Start Gniezno) 12 (2,3,1,3,3)
4. Robert Kościecha (Polonia Bydgoszcz) 11 (3,1,3,2,2)
5. Jarosław Hampel (Unia Leszno) 11 (1,2,3,2,3)
6. Maciej Kuciapa (Marma Rzeszów) 10 (2,3,1,3,1)
7. Michał Szczepaniak (Start Gniezno) 9 (1,2,2,3,1)
8. Mateusz Szczepaniak (PSŻ Poznań) 8+3 (2,2,1,1,2)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4609&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-15 23:40:14</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Doświadczenie górą</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4602</link>
    <description>Aż siedem bramek padło w sparingowej potyczce dwóch wielkopolskich drugoligowców. Na boisku w Opalenicy Nielba Wągrowiec pokonała Polonię Redos Nowy Tomyśl 5:2.
 
Nielba to zespół, który na tym szczeblu rozgrywek występuje już dwa lata. Polonia jest z kolei beniaminkiem i &quot;smak&quot; walki w II lidze dopiero pozna. Tę różnicę widać było wyraźnie w środowym spotkaniu. Drużyna z Wągrowca górowała nad rywalem przede wszystkim mądrością i doświadczeniem. Choć w końcówce także nie ustrzegła się poważnych błędów. - To był wyrównany mecz, w ktorym Nielba wykazała więcej sprytu pod bramką. Bo liczba sytuacji jakie stworzyły oba zespoły była mniej więcej równa. Dla na każdy mecz to swego rodzaju nauka - oceniał trener Polonii Tomasz Leszczyński.
 
Do przerwy wągrowczanie prowadzili 1:0 po golu Mateusza Witomskiego. - Pod względem piłkarskim pierwsza połowa podobała mi się zdecydowanie bardziej. Daliśmy się wyszumieć przeciwnikowi i wykorzystaliśmy, co było do wykorzystania - komentował opiekun Nielby Krzysztof Knychała, który podzielił swoją podstawową jedenastkę na dwie grupy i w każdej z odsłon dał im pograć z innymi zawodnikami. - Po przerwie był już jednak totalny chaos. Owszem, strzelaliśmy bramki, ale było w naszej grze za dużo nerwowości. Do tego dochodziło złe ustawienie. Mam sporo zastrzeżeń do postawy młodych zawodników. Ale to w sumie też dobry element tego sparingu, bo wiem na kogo z nich mogę liczyć, a których czeka jeszcze &quot;obróbka&quot; - dodaje trener Nielby.
 
W jej szeregach wystąpiła dwójka testowanych zawodników - niespełna 22-letni środkowy obrońca Michał Szałek (ostatnio Gryf Słupsk) oraz 19-letni prawy pomocnik Kevin Okanga Ajwang (Sparta Oborniki). Szansę na występy w Wągrowcu ma jednak tylko ten pierwszy. - Na pewno będę się starał, żeby z nami został. Z kolei dla Kevina to jeszcze nie ten poziom i raczej nie będziemy nim zainteresowani - ocenia Knychała. W jego drużynie zabrakło natomiast Rafała Leśniewskiego. Najskuteczniejszy strzelec poprzedniego sezonu w II lidze, po niedawnym powrocie z testów w GKS Bełchatów, tym razem sprawdzany jest w beniaminku I ligi - LKS Nieciecza. W środę zagrał w sparingowym meczu tej drużyny z ekipą Młodej Ekstraklasy Korony Kielce (3:0) i zdobył dwa gole.
 
Piłkarze z Nowego Tomyśla po raz pierwszy po krótkiej przerwie wystąpili znów pod okiem Tomasza Leszczyńskiego. Wprawdzie niedawno wrócił on z pobytu w Hiszpanii, ale razem z asystującym mu Robertem Hirschem nie mają specjalnych kłopotów z selekcją zawodników do zespołu beniaminka. - Powinnismy ją zamknąć w ciągu dwóch-trzech dni. I wtedy zaczniemy konkretną pracę - wyjaśnia opiekun Polonii. Na pewno jej graczami zostaną dwaj piłkarze Polonii 1912 Leszno - 24-letni środkowy pomocnik Maciej Tomkowiak i 21-letni obrońca Artur Siwy. Do Nowego Tomyśla zawita znów 19-letni obrońca Dawid Ozimek. - To nasz były zawodnik, który podjął decycję, że wraca - mówi Leszczyński. W ciągu najbliższych dni powinna wyjaśnić się z kolei przyszłość testowanych Tobiasza Jarentowskiego (Sparta Oborniki), Dawida Juchacza i Macieja Pierzyńskiego (obaj Akademia Piłkarska Remes Opalenica). Już wcześniej do kadry Polonii dołączył grający w zeszłym sezonie w Polonii Słubice Krzysztof Sikora. W środę, z powodu lekkiego urazu tylko biegał wokół boiska.
 
Obu wielkopolskich drugoligowców czekają w najbliższy weekend kolejne spotkania sparingowe. Nielba we Wronkach spotka się z Górnikiem Zabrze, a Polonia zmierzy się z Górnikiem Polkowice oraz Wartą Międzychód.
 
Nielba Wągrowiec - Polonia Nowy Tomyśl 5:2 (1:0)
 
Bramki: 1:0 Witomski, 2:0 Sarbinowski, 3:0 Pietrowski, 3:1 Jarentowski, 4:1 Gryszczyński, 4:2 Kupczyk, 5:2 Błażejewski (z rzutu karnego)
 
Nielba: Wosicki - Szałek, Kotarski, Tomczak, Luboński, Ernst, Spławski, Klawiński, Bartkowiak, Witomski, Modlibowski. Ponadto zagrali: Wicher, Szkutnicki - Waszak, Królak, Sergiel, Błażejewski, Gryszczyński, Mikołajczak, Figaszewski, Okanga, Sarbinowski, Pietrowski.
 
Polonia Redos: Kozioł - Ozimek, Fijolek, Kmieć, Furmaniak - Juchacz, Góral, Tomkowiak, Juszczak - Wicher, Śpiączka. Ponadto zagrali: Maksymov, Siwy, Kolecki, Nowaczyk, Kałek, Kupczyk, Pawlaczyk, Jarentowski.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4602&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-14 21:38:10</dc:date>
</item>
<item>
    <title>W upale i kurzu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4596</link>
    <description>Trzy godziny trwał mecz żużlowców drugoligowej Speedway Polonii Piła z Wandą Kraków. Po zawodach rozgrywanych w upale i tumanach kurzu, gospodarze zwyciężyli 49:41. Z punktu bonusowego cieszyli się jednak goście.
 
Około 1000 widzów zgromadzonych na stadionie przy ul.Bydgoskiej musiało wykazać się sporą cierpliwością. Z powodu stanu toru sędzia o pół godziny opóźnił start spotkania. W trakcie jego trwania dochodziło jednak do kolejnych przerw na kosmetykę nawierzchni. Zastępujący popsutą polewaczkę strażacy, nie zawsze swoim wozem potrafili robić to w umiejętny sposób. Dlatego irytujących publiczność i samych żużlowców pauz nie brakowało.
 
Krakowianie rozpoczeli mecz od podwójnego zwycięstwa. Dość nieoczekiwanie Piotr Dziatkowiak i Piotr Świst musieli uznać wyższość duetu Bartosz Szymura i Patryk Pawlaszczyk. Jednak już w trzecim wyścigu Polonia odrobiła straty, a za moment objęła prowadzenie, ktorego nie oddała już do końca. Po kiepskim początku &quot;zaskoczył&quot; bowiem Dziatkowiak, a jeszcze lepiej spisywał się Piotr Rembas. Swoje dodawali Swist i Aleksiej Charczenko. W tym okresie żużlowcy Wandy zwycięsko zakończyli tylko jeden bieg i po dwunastu startach gospodarze wygrywali 43:29.
 
Finisz rozstrzygniętego meczu należał jednak do krakowian. Dzięki postawie Szymury i Władimira Borodulina zdołali on zmniejszyć rozmiary końcowej porażki. Na dodatek w pilskim zespole bolesne upadki zaliczyli Świst i Charczenko. Na szczęście skończyło się na ogólnych potłuczeniach. Punkt bonusowy powędrował pod Wawel, bowiem w pierwszym spotkaniu zespół Wandy wygrał różnicą 27 &quot;oczek&quot;.
 
Speedway Polonia Piła - Speedway Wanda Kraków 49:41

Speedway Polonia Piła
 
Piotr Świst 6 (0,2,2,2) 
Piotr Dziatkowiak 12 (1,3,3,3,2) 
Piotr Rembas 13 (3,3,3,3,1) 
Tomasz Bajerski 3 (2,1,0,0) 
Aleksiej Charczenko 8 (3,3,0,2,w) 
Cyprian Szymko 5 (2,1,-,1,1) 
Mateusz Mikorski 2 (1,d,1)
 
Speedway Wanda Kraków
 
Patryk Pawlaszczyk 9 (2,2,3,2,d) 
Bartosz Szymura 11 (3,0,2,0,3,3) 
Grzegorz Stróżyk 3 (0,1,1,1) 
Mariusz Konsek 3 (1,2,0,-) 
Claus Nedermark 6 (2,1,1,-,2) 
Janusz Baniak 0 (0,-,0,-,u) 
Władimir Borodulin 9 (3,w,2,1,3)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4596&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-12 00:02:39</dc:date>
</item>
<item>
    <title>W Nielbie idzie młodość</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4587</link>
    <description>Piłkarze drugoligowej Nielby Wągrowiec zakończyli zgrupowanie w Śremie. W drodze powrotnej &quot;zahaczyli&quot; o Kościan, gdzie w spotkaniu sparingowym pokonali miejscową Obrę 5:0.
 
Dla trenera Krzysztofa Knychały była to doskonała okazja, aby spotkać się z dobrymi znajomymi. Cztery lata temu właśnie z Kościana trafił do Nielby. Jego śladem podążył wówczas także napastnik Tomasz Mikołajczak, który obecnie jest zawodnikiem Lecha Poznań. Na boisku jednak sentymentów nie było i drużyna z Wągrowca ograła czwartoligowca 5:0. - Mecz toczył się przy 33 stopniach i jak na te warunki, nasza gra była całkiem dobra. Stworzyliśmy kilka ładnych sytuacji, choć momentami brakowało nam skuteczności. Spotkanie mogło się podobać także dzięki Obrze, która starała się grać &quot;otwartą&quot; piłkę - relacjonuje Knychała.
 
Pierwszą bramkę dla jego zespołu zdobył Rafał Leśniewski. Najskuteczniejszy strzelec II ligi w poprzednim sezonie wrócił ostatnio do zajęć z Nielbą po okresie testów w GKS Bełchatów. - W kwestii pozyskania Rafała uciekali od konkretów. Chcieliby go pewnie za darmo - mówi szkoleniowiec drużyny z Wągrowca, który jednak nie łudzi się, że - mimo obowiązującego do 2012 roku kontraktu, piłkarz ten pozostanie w jego zespole. - Bez przerwy ktoś dzwoni w jego sprawie i pewnie niedługo wyruszy na kolejne testy - dodaje Knychała.
 
W drużynie, która zagrała w Kościanie nowych nazwisk nie było. Testowany w poprzednim sparingu Jakub Czechanowski z Młodej Ekstraklasy Lecha Poznań zdążył już zagrać z meczu kontrolnym Warty Poznań. Drugi sprawdzany w ostatnią środę piłkarz, którego nazwiska wówczas nie ujawniono, to już też temat zamknięty. Na razie głównym zadaniem opiekuna Nielby jest wkomponowanie w zespół młodych zawodników. - Mamy siedmiu w wieku 18-19-20 lat. Ich postawa cieszy. Na obozie było widać, że nie chcą odstawać od reszty - mówi Knychała. W drugiej połowie starcia z Obrą do siatki trafiała właśnie &quot;młodzież&quot; - Radosław Modlibowski, Patryk Sergiel i Piotr Sarbinowski.
 
Kolejne spotkanie sparingowe Nielba rozegra w najbliższą środę. Zmierzy się wówczas z innym wielkopolskim drugoligowcem - Polonią Redos Nowy Tomyśl.
 
Obra Kościan - Nielba Wągrowiec 0:5 (0:2)
 
Bramki: Leśniewski, Figaszewski, Modlibowski, Sergiel, Sarbinowski.
 
Nielba: Wosicki - Kotarski, Królak, Bartkowiak, Błażejewski, Gryszczyński, Klawiński, Figaszewki, Witomski, Sarbinowski, Leśniewski. Ponadto zagrali: Wicher - Tomczak, Mikołajczak, Sergiel, Ernst, Spławski, Luboński, Modlibowski, Pietrowski.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4587&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-11 15:13:42</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Ekstraklasa nie dla Leśnego</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4576</link>
    <description>Rafał Leśniewski nie zagra w GKS Bełchatów. Napastnik Nielby Wągrowiec opuścił już zgrupowanie w Grodzisku Wlkp. i dołaczył do swojej drugoligowej drużyny, która trenuje na obozie w Śremie.
 
24-letni piłkarz był na testach w GKS przez prawie dwa tygodnie. Zagrał w spotkaniach sparingowych z Lechią Gdańsk i Wartą Poznań. W tym pierwszym zdobył nawet gola. Mimo to nie przekonał trenera Macieja Bartoszka i przed czasem opuścił zgrupowanie bełchatowian. - Temat gry w piątym zespole Ekstraklasy jest raczej zamknięty - cytuje Leśniewskiego oficjalna strona internetowa Nielby. - Na razie przyjechałem do Śremu trenować z macierzystym klubem. Czekam na kolejne propozycje - dodaje zawodnik, który do 2012 roku ma ważny kontrakt z wągrowieckim klubem. Jest jednak mało prawdopodobne, aby w nowym sezonie nadal w nim występował. Zainteresowane pozyskaniem Leśniewskiego są bowiem kluby I ligi.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4576&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-09 14:47:04</dc:date>
</item>
<item>
    <title>PTPS skompletował skład</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4573</link>
    <description>Drużyna PTPS Piła skompletowała skład na kolejny sezon. Ostatnią siatkarką, która dołączyła do zespołu jest występująca do tej pory w rezerwach Paula Okrutna.
 
Przypomnijmy, że w następnych rozgrywkach pilanki walczyć będa na parkietach I ligi. Miejsce w ekstraklasie odstąpiono bowiem Treflowi Sopot. Już wcześniej wiadomo było, że ze starego składu pozostaną Agnieszka Kosmatka, Natalia Krawulska, Monika Martałek oraz Daria Paszek. Dołączyło do nich siedem nowych zawodniczek oraz środkowa zespołu rezerw - Paula Okrutna.
 
W tej pierwszej grupie znalazła się między innymi doświadczona rozgrywająca Irina Archangielska, która w poprzednim sezonie występowała w innej wielkopolskiej drużynie - KS Piecobiogaz Murowana Goślina. Teraz będzie miała okazję zagrać przeciwko swoim niedawnym koleżankom, bowiem obie ekipy walczyć będa w I lidze. Drugą siatkarką odpowiedzialną za konstruowanie akcji w PTPS będzie Katarzyna Ciesielska (ostatnio Chemik Police). W barwach pilskiego zespołu zobaczymy także dwie Amerykanki. Są to przyjmująca Justine Landi oraz środkowa Lecia Brown.
 
Trenerem zespołu nadal będzie Mirosław Zawieracz. PTPS przygotowania do nowego sezonu rozpocznie 19 lipca. W planach ma między innymi obóz w Dźwirzynie.
 
Skład PTPS na sezon 2010/2011
 
rozgrywające:
Irina Archangielska (175 cm, ostatnio KS Piecobiogaz Murowana Goślina)
Katarzyna Ciesielska (173 cm, ostatnio Chemik Police)
 
atakujące:
Tamara Kaliszuk (182 cm, ostatnio Trefl Sopot)
Agniszka Kosmatka (188 cm, PTPS Piła)
 
przyjmujące:
Marta Czerwińska (180 cm, ostatnio Gwardia Wrocław)
Natalia Krawulska (179 cm. PTPS Piła)
Justine Landi (185 cm, ostatnio University of Louisville - USA)
Daria Paszek - (184 cm, PTPS Piła)
 
środkowe:
Lecia Brown (178 cm, ostatnio University of Louisville - USA)
Monika Martalek (187 cm, PTPS Piła)
Paula Okrutna (182 cm, ostatnio PTPS II Piła)
 
libero:
Katarzyna Wysocka (182 cm, ostatnio Centrostal Bydgoszcz)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4573&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-08 20:30:50</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Szczypiorniści Nielby trenują</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4566</link>
    <description>Aż dwudziestu zawodników miał na pierwszych zajęciach szkoleniowiec Nielby Wągrowiec Edward Koziński. Wśród nich czterech nowych i trzech juniorów. Brakowało za to Marcina Siódmiaka, który nie zagra w kolejnym sezonie w zespole z Wągrowca.

 
Ci nowi zawodnicy to Marek Kubiszewski, Rafał Przybylski, Michał Tórz i Kamil Sadowski. Do tego doszło jeszcze trzech juniorów i 13 graczy, którzy reprezentowali Nielbę w poprzednim sezonie. Nie było za to Marcina Siódmiaka, o którym trener Koziński mówi &quot;temat zamknięty&quot;. To zaś oznacza, że jeden z najlepszych obrońców Nielby już w niej nie zagra. Nie wiadomo za to, jaka przyszłość czeka Dawida Borka. - Miał być dzisiaj na treningu, ale nie przyszedł. Nie wiem, może jest chory? Poczekamy dzień czy dwa i się więcej wyjaśni - twierdzi szkoleniowiec Nielby.
 
Przed pierwszymi zajęciami o celach drużyny mówił szczypiornistom prezes klubu Jerzy Kasprzak, później parę słów dołożył trener Koziński. Dziś jeszcze zajęć z piłkami nie było, choć trening trwał ponad półtorej godziny. - Głównie ćwiczenia ogólnorozwojowe - mówi o treningu Koziński. Od czwartku już tak lekko nie będzie. - W tym tygodniu mamy cztery treningi, w następnym jedenaście. Do połowy sierpnia będziemy pracowali nad siłą i wytrzymałością, aczkolwiek planuję przeplatać treningi kondycyjne zajęciami z piłkami, bo przecież piłka to główne narzędzie pracy chłopaków - opowiada szkoleniowiec.
 
W tym roku Nielba nie wyjedzie na zgrupowanie - całe przygotowania odbędą się w Wągrowcu. - Chciałbym, gdzieś pojechać, ale już dawno temu ustaliliśmy w klubie, że będziemy trenować na miejscu. W Wągrowcu mamy świetne warunki, dwa boiska, wszystko w lesie - przyznaje Koziński i komplementuje dyrektora OSiR w Wągrowcu Piotra Łuszcza, który wypożyczył od ZPRP specjalną wykładzinę do gry w piłkę ręczną. To podłoże już leży na parkiecie w hali Nielby - nie dojdzie więc do powtórki sytuacji z marca, gdy sędziowie przerwali mecz wągrowczan z AZS AWFiS Gdańsk, gdyż parkiet był niebezpieczny. - Jestem zachwycony tą wykładziną i pełen uznania dla działaczy - mówi Koziński. Nielba wypożyczyła ją bezpłatnie.
 
Trener siódmiej drużyny poprzedniego sezonu planuje rozegranie co najmniej 13 meczów kontrolnych. 30 lipca Nielba dwukrotnie zagra w Twardogórze z Zagłębiem Lubin - tam lubinianie będą na obozie. 6 i 7 sierpnia Wielkopolanie wyjadą na turniej do Kwidzyna, w kolejny weekend czekają ich podobne zawody w Nidzicy, a 20 i 21 sierpnia Nielba zorganizuje imprezę dla czterech drużyn. Do Wągrowca przyjadą: Piotrkowianin, MMTS Kwidzyn i beniaminek ekstraklasy - AZS Gorzów.
28 sierpnia, czyli tydzień przed startem rozgrywek, Nielba w swojej hali zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Pierwszy mecz w PGNiG Superlidze mężczyzn wągrowczanie rozegrają 4 września w Mielcu ze Stalą.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=4&amp;idn=4566&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-07 20:26:54</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/pila-informacje-rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>