|
|
Dawid Wojdyński wywalczył dla pilan setbola, ale po chwili popsuł zagrrwkę (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Szanse siatkarzy Jokera Piła na grę w fazie play-off są coraz mniejsze. We wtorek zespół Jarosława Kubiaka zanotował czwartą porażkę z rzędu, przegrywając na wyjeździe z GTPS Gorzów Wlkp. 0:3.
Suchy wynik nie oddaje jednak przebiegu spotkania. W każdym z setów na parkiecie trwała bowiem emocjonująca i wyrównana walka. Jej losy rozstrzygały się dopiero na finiszu. - W końcówkach rywale wiedzieli jak zagrać, a nam tych końcówek zabrakło. Nie wiem, które to już takie spotkanie. Wygrał zespół lepszy o sześć punktow. W każdym secie o dwa - podsumował szkoleniowiec Jokera.
W tych decydujących momentach GTPS lepiej spisywał się w zagrywce oraz w bloku. - Zabrakło nam zimnej krwi - krotko skomentował kapitan pilskiego zespołu Waldemar Kaczmarek. Było to widoczne zwłaszcza w trzeciej partii, w której od stanu 19:19 to Joker miał inicjatywę, a rywale musieli odrabiać po punkcie. Skuteczny atak Dawida Wojdyńskiego dał gościom piłkę setową (24:23), ale za chwilę ten sam zawodnik posłał zagrywkę w siatkę, a dwa kolejne punkty zdobyli gorzowianie. GTPS mógł w tym momencie cieszyć się ze zwycięstwa w całym spotkaniu.
Wtorkowa porażka sprawia, że Joker ma coraz mniejsze szansę na awans do fazy play-off. Na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej I ligi pilanie mają pięć punktów straty do ósmej lokaty w tabeli, a przed sobą między innymi ciężkie wyjazdowe starcie z wiceliderem tabeli - Pekpolem Ostrołęka.
GTPS Gorzów Wlkp. - Joker Piła 3:0 (25:23, 25:23, 26:24)
Joker: Bielicki, Kaczmarek, Wawrzyńczyk, Przybyła, Strzeżek, Schulz, Majcherek (libero) oraz Dobosz, Paszek, Wojdyński, Gorzewski.
|