|
|
Patryk Strzeżek był wyróżniającą się postacią meczu z BBTS (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Siatkarze Jokera Piła sprawili sobie miły prezent na nadchodzące święta. W pierwszym meczu rundy rewanżowej I ligi pokonali na własnym parkiecie wicelidera tabeli - BBTS Bielsko-Biała 3:0.
Dla pilan sobotnie starcie miało dodatkowe znaczenie. - W pierwszej rundzie przegraliśmy na ich boisku, choć z gry nie wynikało, że byli lepsi. Cieszę się, że udało nam się zrewanżować - mówił kapitan Jokera Waldemar Kaczmarek. - Chcieliśmy przed świętami zrobić prezent sobie, trenerowi i prezesom - dodawał Patryk Strzeżek. 22-letni atakujący gospodarzy miał w tym swój duży udział, bowiem był wyróżniającą się postacią spotkania.
To między innymi po jego zagraniach Joker prowadził w pierwszym secie 19:13. I choć goście zdołali jeszcze zmniejszyć przewagę pilan do dwóch punktów (19:21), to miejscowi nie dali już sobie odebrać wygranej. Podobnie przebiegała druga odsłona i dopiero w trzeciej było zdecydowanie więcej emocji. Po wyrównanej walce o losach tej partii decydowała gra na przewagi. - Graliśmy punkt za punkt. Wtedy nie można popełnić błędu, bo jest już nie do odrobienia - komentował Kaczmarek. Więcej zimnej krwi na finiszu zachowali gospodarze, a spotkanie skutecznym blokiem zakończył Kacper Bielicki.
- W dobrych nastrojach udamy się na święta. Mamy chwilę odpoczynku, a później wracamy do treningów. Po Nowym Roku więcej meczów rozegramy we własnej hali i mam nadzieję, że powalczymy o wyższe lokaty. Ścisk w tabeli jest taki, że jednym wygranym meczem możemy skoczyć o kilka miejsc - podsumował Patryk Strzeżek. Na razie Joker zajmuje 8. pozycję.
Joker Piła - BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:23, 25:18, 26:24)
Joker: Strzeżek, Kaczmarek, Przybyła, Schulz, Wawrzyńczyk, Bielicki, Januszewski (libero) oraz Paszek, Majcherek, Wojdyński, Dobosz.
BBTS: Buniak, Kalembka, Divis, Włodarczyk, Modzelewski, Macionczyk, Migdalski (libero) oraz Gutkowski, Piekarczyk, Popik.
|