Jutrzenka
Patronat klubom
EURO w Piwnicy
Zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to nie tylko mecze rozgrywane na...... więcej »
Mineralne lepsze od PTPS 23.01.2010
Agnieszka Kosmatka atakowała siedemnaście razy, ale punkty przyniosły zaledwie trzy z nich (fot. Andrzej Grupa)

Nie było niespodzianki w trenerskim debiucie Adama Grabowskiego na stanowisku szkoleniowca siatkarek PTPS Piła. Jego zespół uległ na wyjeździe faworyzowanej Muszyniance 0:3. Wygrana mistrzyń kraju nie podlegała dyskusji. Pilankom tylko w jednym secie udało się zdobyć więcej niż 20 punktów.

 

Spotkania siatkarek z Piły i Muszyny zawsze były bardzo wyrównane, a najcześciej o wyniku decydował tie-break. Kibice mają jeszcze w pamięci choćby niesamowitą półfinałową rywalizację z poprzedniego sezonu, w której trzy z czterech meczów rozstrzygały się dopiero w piątym secie. Teraz jednak między tymi ekipami zrobiła się przepaść. W pierwszej rundzie w pilskiej hali przy Żeromskiego mistrzyniom kraju udało się urwać zaledwie seta. W rewanżu natomiast byliśmy świadkami jednostronnego widowiska, które trwało niewiele ponad godzinę.

 

Różnicę w poziomie gry obu zespołów widać choćby w tegorocznych osiągnięciach w europejskich pucharach. Muszynianka w środę rozbiła rumuński Metal Galati 3:0 i w elitarnej Lidze Mistrzyń zapewniła sobie awans do fazy play-off. PTPS natomiast skompromitował się w Pucharze CEV. A grał również przeciwko ekipie z Rumunii, na dodatek słabszej od Metalu - Volei 2004 Tomis Konstanca. Trener Muszyny Bogdan Serwiński mógł sobie nawet dzisiaj pozwolić na to, by na parkiet w ogóle nie wychodziły dwie jego podstawowe siatkarki - wystepująca jeszcze w poprzednim sezonie w Pile Agnieszka Bednarek-Kasza oraz Joanna Mirek (też kiedyś reprezentowała barwy PTPS). Obie odpoczywały, a ich absencja nie miała wielkiego wpływu na końcowy wynik.

 

Mistrzynie Polski na razie w lidze wygrywają bardzo pewnie. Małą zadyszkę miały właściwie tylko w listopadzie, kiedy najpierw przegrały 0:3 w Dąbrowie Górniczej, a potem zgubiły u siebie punkt z Gwardią Wrocław. To wszystkie potknięcia ekipy Serwińskiego. Dzisiaj nie było o tym mowy - co prawda Piła rozpoczęła nieźle, bo prowadziła 7:4. Jeszcze podczas pierwszej przerwy technicznej miała przewagę (8:6), ale już podczas drugiej z przodu były zawodniczki gospodarzy (16:13), które bardzo pewnie wygrały pierwszą partię.

 

W kolejnych setach scenariusz powtarzał się. Do pierwszej przerwy technicznej wynik był jeszcze w miarę wyrównany, a potem rywalki wyraźnie odskakiwały. Zresztą przewagę Muszyny doskonale widać w statystykach. Przede wszystkim w zagrywce i bloku. Dość powiedzieć, że zwycięska ekipa zaliczyła aż 14 asów - to doskonały dorobek, jak na zaledwie trzy odsłony. Pilanki w ten sposób wywalczyły cztery punkty, czyli tyle samo, co sama Aleksandra Jagieło. Kapitan Muszynianki została zresztą wybrana MVP spotkania. W blokach natomiast było 11:4. Tutaj Sylwia Pycia pokonała cały PTPS, bo zatrzymała pięć ataków tej drużyny.

 

Co ciekawe, ekipa gości miała nieco lepsze przyjęcie - pozytywne na poziomie 48 procent (przy 44 rywalek), a bardzo dobre 29 (tyle samo przeciwniczki. Nie przekładało się to jednak na skuteczny atak. Bardzo słabo wypadła pod tym względem opcja numer 1 PTPS, czyli Agnieszka Kosmatka. Kapitan drużyny miał zaledwie 18 procent skuteczności. Zbijała piłkę 17 razy, a tylko w trzech przypadkach skończyło się to punktem. Zdecydowanie najlepiej radziła sobie Katarzyna Konieczna. Ona zresztą zdobyła najwięcej punktów (12). Obok Kosmatki, zawiodły również środkowe - Maja Tokarska i Gabriela Wojtowicz kończyły zaledwie co trzeci atak. Obie jednak chwalił trener Serwiński. Stwierdził, że za kilka lat o obu będzie głośno.

 

Nieudany debiut zaliczył na ławce trenerskiej PTPS Adam Grabowski. Tak naprawdę jednak trudno było spodziewać się cudu. Po pierwsze, zespół objął dopiero w czwartek i choć doskonale zna większość zawodniczek, to potrzebuje nieco czasu. A po drugie, nie sprzyja mu kalendarz. W pierwszym spotkaniu musiał bowiem stawić czoła najlepszej polskiej drużynie. Za tydzień nie będzie miał niestety łatwiej. Wówczas bowiem przyjeżdża do Piły druga siła PlusLigi kobiet - Aluprof Bielsko-Biała.

 

Muszynianka Muszyna - PTPS Piła 3:0 (25:17, 25:21, 25:16)

 

MUSZYNIANKA: Bełcik, Witczak, Pykosz, Solipiwko, Pycia, Jagieło, Zenik (libero) oraz Skowrońska, Śrutowska, Żebrowska.

 

PTPS: Tokarska, Kaczorowska, Wojtowicz, Kasprów, Konieczna, Kosmatka, Maj (libero) oraz Matyjaszek, Kucharska, Szczygielska.



(emsi)
Podziel się na:





Napastnik Nielby Wągrowiec Adrian Pietrowski wystąpił w sparingu Widzewa Łódź z GKS Bełchatów i w 90. minucie zdobył gola na 3:3. Za swój występ zebrał... więcej
Tydzień czasu na ułożenie spraw organizacyjnych potrzebuje jeszcze prezes sekcji piłki ręcznej w Nielbie Wągrowiec Eugeniusz Kotowski. - Dopiero dochodzimy do siebie po tym, co się... więcej
Trzy wielkopolskie drużyny spadną z II ligi. W sobotę z tym szczeblem rozgrywek pożegnała się Nielba Wągorwiec, a w niedzielę Tura Turek i Calisię pogrążyła Arka Gdynia,... więcej
Czarna sobota w Wągrowcu - najpierw z drugą ligą pożegnali się piłkarze nożni, później baraże o miejsce w Superlidze przegrali piłkarze ręczni. Nielba wygrała w rewanżu z... więcej
Spadek Nielby 19.05.2012
Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek grupy zachodniej II ligi piłkarze Nielby Wągrowiec mieli jeszcze teoretyczne szanse na utrzymanie. Los zespołu z Wielkopolski został jednak... więcej
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Zarząd KKS Lech Poznań informuje, iż w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu zadecydował, że Jose Mari Bakero zostaje odwołany z funkcji pierwszego trenera drużyny."
Zarząd KKS Lech Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens