|
|
Kto w sobotę okaże się lepszy na siatce? Odpowiedź po godz. 18.00. (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Mecz o drugie miejsce, rewanż za play-off, spotkanie o honor - określeń na derby Wielkopolski pod siatką pomiędzy MKS Kalisz i AZS UAM Poznań jest sporo. W sobotni wieczór obie ekipy zmierzą się już po raz trzynasty w ciągu ostatnich trzech sezonów.
Na razie górą w tych pojedynkach są akademicy, którzy wygrali osiem meczów. Kaliszanie triumfowali czterokrotnie. Po raz ostatni w październiku tego roku, kiedy na poznańskim Morasku ograli ekipę Damiana Lisieckiego 3:2. - Dziś to na pewno będzie inny mecz. Zwłaszcza, że rywal niedawno wzmocnił środek - mówi opiekun MKS Marian Durlej. AZS pozyskał ostatnio byłego środkowego Krispolu Września Adama Józefczaka, ale i tak wydaje się, że nie jest to już tak silny zespół, jak choćby w ubiegłym sezonie. - Wyniki tego nie potwierdzają, bo poznaniacy są wysoko w tabeli. Będą bardzo ciężkim przeciwnikiem. To waleczny zespół - podkreśla Michał Lipa z Kalisza. Rzeczywiście, siatkarze ze stolicy Wielkopolski po dwunastu kolejkach z 26 punktami na koncie są wiceliderem, ale - podobnie jak kaliszanie (obecnie 3. pozycja i taki sam dorobek punktowy) - nie wygrywają już z taką łatwością, jak w poprzednich latach.
- Na pewno musimy poprawić zagrywkę, bo w ostatnim meczu z Krispolem oddaliśmy po błędach w tym elemencie chyba 23 punkty, a więc prawie całego seta. Mam nadzieję w dzisiejszym spotkaniu nasz serwis będzie wyglądał lepiej i uda nam się w ten sposób zaskoczyć rywala - mówi 22-letni środkowy MKS. Bez względu na wynik sobotniego starcia, wydaje się, że oba zespoły są na siebie skazane w fazie play-off. Nad ekipami walczącymi o wejście do "czwórki" mają sześć punktów przewagi, a w zanadrzu bezpośrednie pojedynki z Sobieskim Żagań i Morzem Bałtyk Szczecin, które już raz w tym roku musiały uznać wyższość Wielkopolan. Nic dziwnego, że wśród kibiców panuje przekonanie, iż sobotnie starcie zdecyduje o drugim miejscu na koniec rundy zasadniczej i korzystniejszym układzie gier przed półfinałem play-off. - Tu już nawet nie chodzi o drugie miejsce. Przydałoby się zwycięstwo, żeby w ogóle wziąć udział w play-offach, bo przed nami jeszcze kilka trudnych spotkań - asekuruje się Durlej. - Nie da się jednak ukryć, że korzystny wynik z AZS może nam otworzyć drogę do dobrej pozycji przed decydującą fazą sezonu - dodaje.
Jeśli faktycznie ekipy z Kalisza i Poznania spotkają się na początku marca, będzie to trzecia z rzędu konfrontacja tych drużyn na tym etapie rozgrywek. - Mamy nadzieję, że powiedzenie do trzech razy sztuka się sprawdzi i w końcu to my przejdziemy dalej. A wtedy będziemy mogli zrewanżować się Krispolowi za ostatnią porażkę - mówi Lipa. Do takiego scenariusza jest jeszcze bardzo daleko. Choć przedsmak emocji, jakie być może czekają fanów obu zespołów za niespełna trzy miesiące, będziemy mieli już dziś.
Początek 13. derbów Wielkopolski pomiędzy MKS Kalisz i AZS UAM Poznań o godz. 18.00 w hali Kalisz Arena. Portal WielkopolskiSport.pl zaprasza na tekstową relację "na żywo" z tego pojedynku.
|