MK-LB
Patronat klubom
EURO w Piwnicy
Zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to nie tylko mecze rozgrywane na...... więcej »
Rachunki prawie wyrównane 03.12.2011
Przez blok Orła przebija się środkowy Michał Lipa (fot. Marcin Ostajewski)

W pierwszej rundzie fazy zasadniczej siatkarze MKS Kalisz przegrali tylko jeden mecz. W 2. kolejce odebrali bolesną lekcję, przegrywając 0:3 w Międzyrzeczu. Po dziesięciu tygodniach zrewanżowali się ekipie Orła, choć do pełni szczęścia zabrakło im zwycięstwa bez starty seta.

 

Gdyby podopieczni Mariana Durleja wygrali 3:0, wówczas rachunki byłyby wyrównane. A tak, przyjezdni mają satysfakcję, że w tej konfrontacji są o jedną partię lepsi. - Widać, że moi chłopcy byli dzisiaj jacyś spięci. Przypomniałem im o tamtym spotkaniu, ale chciałem ich jedynie zmobilizować, a nie dodatkowo stresować - mówił po spotkaniu kaliski szkoleniowiec. - Choć wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz, chcieliśmy wywalczyć tu choćby punkt. Niestety się nie udało - przyznał z kolei doskonale znany nad Prosną rozgrywający Piotr Haładus, który jeszcze dwa lata temu występował Grześkach-Hellenie Kalisz. Potem jednak przeniósł się Międzyrzecza i, już z nowym zespołem, stara się odbudować męską siatkówkę w swoim rodzinnym mieście.

 

Orzeł jest zespołem nieprzewidywalnym. W tym sezonie, oprócz sensacyjnego zwycięstwa z MKS, dwukrotnie urwał po punkcie AZS UAM Poznań. Dla równowagi ma na swoim koncie chyba największą wpadkę w dotychczas rozegranych meczach, czyli porażkę z LO MS Świnoujście (1:3). W Kaliszu o niespodziankę było mu trudno, bo musiał zagrać bez swoich podstawowych przyjmujących. Michał Jakubczak na parkiecie w ogóle się nie pojawił, a Mariusz Szulikowski wszedł w samej końcówce. Ich brak był mocno widoczny.

 

W ataku Krzysztof Porada (fot. Marcin Ostajewski)

 

Kiedy już gospodarze pozbierali się po słabym pierwszym secie i zaczęli lepiej serwować, beniaminek miał mnóstwo kłopotów ze zorganizowaniem przyzwoitej kontry. - Ten kiepski początek to chyba efekt mocniejszych treningów, jakie mieliśmy w tym tygodniu. W pierwszej partii praktycznie nie byliśmy w stanie się ruszyć. Właściwie to staliśmy na boisku - tłumaczył potem kapitan kaliskiego zespołu Patryk Spychała. - Z biegiem czasu wyglądało to jednak coraz lepiej - dodawał.

 

Rzeczywiście, gra gospodarzy z akcji na akcję nabierała rumieńców. Dobrze funkcjonowała zagrywka, na siatce nieźle radzili sobie środkowi, a ze skrzydeł rzadko mylił się Krzysztof Porada. W polu serwisowym nie najlepiej spisywali się za to goście. MKS mógł więc często skutecznie kończyć pierwszy atak lub dopisywać sobie łatwe punkty po błędach rywali.

 

Trochę więcej emocji było jeszcze w czwartej partii. Kaliszanie długo nie potrafili odskoczyć. Kiedy set wchodził w decydującą fazę, przegrywali 20:22. Durlej już wcześniej wykorzystał dwa czasy, więc zdecydował się posłać w bój rezerwowych. Opłacało się. Z Michałem Wronieckim, Dawidem Kowalewskim i Mateuszem Skadłubowiczem na parkiecie, miejscowi zdobyli pięć punktów z rzędu. Decydującą akcję zakończył skutecznym blokiem młody Skadłubowicz. - Cieszę się, że chłopaki z kwadratu zagrali taką fajną końcówkę i pokazali, że są naprawdę dobrymi zawodnikami - mówił opiekun kaliskiej szóstki.

 

Po ostatniej akcji, kaliszanie cieszyli się jak dzieci. W objęciach Dawida Kowalewskiego Mateusz Skadłubowicz (fot. Marcin Ostajewski)

 

Po 11. kolejce MKS awansował na 2. miejsce w tabeli, kosztem akademików z Poznania, którzy w sobotę przegrali u siebie z Krispolem Września (1:3). Obie te drużyny będą rywalami zespołu z Kalisza w następnych kolejkach. Najpierw ekipa Durleja pojedzie do Wrześni (10 grudnia), a potem podejmie u siebie siatkarzy ze stolicy Wielkopolski (17 grudnia). Możliwe, że w tych spotkaniach rozstrzygnie się układ pierwszej trójki przed play-off.

 

 

MSK Kalisz - Orzeł Międzyrzecz 3:1 (22:25, 25:16, 25:17, 25:22)

 

MKS: Spychała, Makowski, Kuna, Lipa, Dłubała, Porada, Odwarzny (libero) oraz Kowalewski, Skadłubowicz, Wroniecki

 

Orzeł: Haładus, Sroga, Malinowski, Szala, Barański, Kaczorek, Wanat (libero) oraz Olejniczak, Stafyniak, Czyż, Szulikowski.



Marcin Ostajewski





STRONA KLUBOWA
www.grzeski.com
 

COLMAN GRZEŚKI HELLENA KALISZ

Klub Siatkarski Colman Grześki Hellena Kalisz

Rok założenia stowarzyszenia: 2005
Barwy: granatowo-czerwone
Adres: ul. Majkowska 32 (klub), ul. Łódzka 29 (hala), 62-800 Kalisz
Tel: (62) 767 00 60
Hala: OSRiR, pojemność - 720 miejsc (wszystkie siedzące)
Prezes: Jan Kolański
Trener: Marian Durlej
II trener: Andrzej Płócienniczak

ZARZĄD

Prezes: Jan Kolański
Wiceprezes: Marcin Czerniak
Wiceprezes: Sławomir Skoczek
Wiceprezes ds. sportowych: Andrzej Płócienniczak

KADRA


3. Piotr Haładus 26.06.1985 - 184 cm/79 kg 301/291 cm rozgrywający

4. Krzysztof Porada 25.07.1990 196 cm/75 kg 332/324 cm atakujący

5. Paweł Misiak 18.05.1989 183 cm/78 kg 305/297 cm rozgrywający

6. Damian Lis 07.01.1986 193 cm/82 kg 313/308 cm środkowy

7. Marcin Janczak 12.07.1986 190 cm/76 kg 324/316 cm środkowy

8. Marcin Melnarowicz 11.06.1985 191 cm/83 kg 325/321 cm przyjmujący

9. Michał Lipa 12.02.1990 196 cm/95 kg 325/315 cm środkowy

10. Michał Wroniecki 22.07.1991 185 cm/88 kg 305/292 cm libero

11. Łukasz Murdzia 06.06.1983 189 cm/88 kg 332/324 cm przyjmujący

13. Piotr Mazurek 17.10.1984 197 cm/88 kg 329/318 cm przyjmujący

14. Paweł Sęk 15.01.1992 192 cm/83 kg 320/ 315cm atakujący

15. Artur Przybył 12.06.1987 185 cm/77 kg 298/295 cm libero

Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Zarząd KKS Lech Poznań informuje, iż w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu zadecydował, że Jose Mari Bakero zostaje odwołany z funkcji pierwszego trenera drużyny."
Zarząd KKS Lech Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens