Jutrzenka
Patronat klubom
EURO w Piwnicy
Zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to nie tylko mecze rozgrywane na...... więcej »
Arka znów najlepsza 15.01.2010
Mecz Lecha Poznań z Legią Warszawa był najbardziej emocjonującym spotkaniem turnieju Remes Cup Ekstra (fot. Krzysztof Kaczyński)

Piłkarze Arki Gdynia po raz drugi z rzędu triumfowali w turnieju Remes Cup Ekstra, który odbył się w poznańskiej hali Arena. W spotkaniu finałowym pokonali Jagiellonię Białystok 4:2. Trzecie miejsce wywalczył zespół Górnika Zabrze po zwycięstwie nad poznańskim Lechem 5:4. Kolejne lokaty zajęły ekipy Wisły Kraków i warszawskiej Legii.

 

Najlepszym zawodnikiem imprezy wybrany został Bartosz Ława (Arka Gdynia), a bramkarzem Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia Białystok). Królem strzelców turnieju został natomiast Kamil Grosicki (Jagiellonia), który zdobył 4 bramki.

 

Skład finału był identyczny jak w ubiegłym roku. Tyle, że białostocczanom nie udało się zrewanżować - wówczas przegrali 1:4, a teraz 2:4. Tym razem jednak długo zanosiło się na ich triumf, bo prowadzili 1:0. Później jednak Ława wyrównał, a pechowa dla Jagi okazała się 13. minuta. W niej gdynianie dołożyli dwa trafienia i w ten sposób zapewnili sobie obronę wywalczonego przed rokiem trofeum. - Drugie miejsce jest najgorsze. Bo niby jesteś blisko, a jednak czegoś brakuje - narzekał trener ekipy z Białegostoku Michał Probierz. - A ja mam w ogóle jakiegoś pecha do Areny i tej imprezy. Dwa razy z rzędu przegrałem finał, a to nie wszystko, bo kiedyś również przyjechałem tutaj z Widzewem i w karnych o pierwsze miejsce pokonał mnie Lech - dodawał.

 

Końcowa kolejność w ogóle była zaskoczeniem. Trzy czołowe zespoły poprzedniego sezonu ekstraklasy zajęły bowiem trzy... ostatnie miejsca. Doszło do tego, że o przedostatnie, piąte miejsce rywalizowały mistrz i wicemistrz Polski! Było to emocjonujące starcie Wisły Kraków i Legii Warszawa, które skończyło się triumfem tych pierwszych. To zresztą zaskoczenie, bo na papierze teoretycznie mocniejszym składem dysponowali legioniści. W krakowskim zespole ekstraklasowe doświadczenie mieli właściwie tylko Wojciech Łobodziński, Tomas Jirsak i Piotr Ćwielong. Reszta to młodzież. Natomiast w ekipie ze stolicy młodzi piłkarze stanowili mniejszość.

 

- Faworyci zajęli trzy ostatnie miejsca, ale nie należy wyciągać z tego zbyt pochopnych wniosków. Na dużych boiskach nic się nie zmieni, nadal o tytuł walczyć będą Lech, Legia i Wisła - mówił były trener bramkarzy w reprezentacji Polski, Andrzej Dawidziuk. - Odpowiedź na pytanie, dlaczego wygrała Arka, a Jagiellonia była druga, jest bardzo prosta. Gdynianie mieli w swoich szeregach czterech piłkarzy, którzy uwielbiają grać w hali. A do tego jeszcze w tym roku brali już udział w takiej imprezie, w Niemczech. Było widać, że dzięki temu mieli przewagę nad innymi ekipami. Z kolei Jagiellonia wystawiła właściwie ekstraklasowy skład, a do tego na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim ćwiczy pod balonem, czyli w warunkach halowych - tłumaczył.

 

Fakt jest rzeczywiście taki, że faworyci specjalnie nie przygotowywali się do Remes Cup Ekstra. Lechici wczoraj właściwie pierwszy raz w tym roku kopnęli piłkę. Legioniści w czwartek spotkali się na pierwszych zajęciach, a w piątek w południe mieli trening biegowy. Po nim wsiedli w autokar i ruszyli w podróż do Poznania. Przyjechali niemal w ostatniej chwili, wchodzili do Areny pięć minut przed prezentacją ekip.

 

Dawidziuk podkreślał, że ogromne znaczenie miało również doświadczenie bramkarzy. Najlepszym graczem na tej pozycji wybrano Grzegorza Sandomierskiego z Jagiellonii. - A ja bym jeszcze wyróżnił Norberta Witkowskiego z Arki - stwierdził doskonały szkoleniowiec golkiperów. - Proszę zauważyć, że Witkowski każdy niecelny strzał spokojnie przepuszczał i pozwalał, aby piłka odbiła się od bandy. A w tym czasie spokojnie ustawiał się i łapał piłkę. Tego zabrakło chociażby dwójce młodych lechitów między słupkami bramki - analizował.

 

Rzeczywiście, ze względu na problemy na tej pozycji (Jasmin Burić ma lekki uraz, Krzysztof Kotorowski dopiero wróci do treningów po kotnzuji, a Grzegorza Kasprzika czeka prawdopodobnie półroczna pauza), trenerzy postawili na młodych Gerarda Bieszczada i Marcina Matysiaka. Ten pierwszy ma niespełna 17 lat, a drugi - 19. Obaj nie ustrzegli się błędów, więcej popełnił na pewno Matysiak. - Widać było, że zupełnie nie mają doświadczenia w bronieniu na hali. Oni są utalentowani, ale jeszcze dużo pracy przed nimi - orzekł Dawidziuk.

 

- Jedyny pozytyw dzisiejszego dnia? Taki, że udało się pokonać Legię! - wypalił kierownik Kolejorza, Łukasz Mowlik, kiedy wychodził z Areny. W ręce miał okazały czek na kwotę dwóch tysięcy złotych. To nagroda dla Lecha za czwarte miejsce. Jest to voucher do zrealizowania w czterogwiazdkowym hotelu Remes w Opalenicy. Rzeczywiście, mimo pozycji poza podium, kibice Lecha nie wychodzili z hali rozczarowani. Impreza miała bowiem charakter zabawy, a aspiracje fanów ekipy z Bułgarskiej udało się zaspokoić triumfem nad legionistami.

 

Było to ostatnie spotkanie fazy grupowej i zapewne najbardziej emocjonujące w całej imprezie. Już wcześniej było wiadomo, że pierwsze miejsce w grupie przypadnie Jagiellonii. Lech i Legia walczyły natomiast o drugą lokatę i tym samym możliwość gry o trzecią pozycję w Remes Cup Ekstra. Poznaniakom wystarczał remis, ale przegrywali już 0:2. Potrafili jednak odwrócić losy rywalizacji i zwyciężyć 3:2. Najpierw kontaktowego gola strzelił Jan Zapotoka, który był najlepszym z lechitów tego dnia. Widać, że Słowakowi odpowiada gra w hali. Razem zaliczył trzy trafienia i tylko jednego brakowało mu do tego, aby wspólnie z Grosickim sięgnąć po koronę króla strzelców. Legionistów pogrążył natomiast Tomasz Mikołajczak, który wyrównał na 2:2, a potem ustalił wynik na 3:2. - Brakowało nam czucia piłki, co było widać szczególnie w pierwszym meczu z Jagiellonią. Zanim złapaliśmy odpowiedni rytm, już wysoko przegrywaliśmy. Podobnie zresztą było w drugim pojedynku, ale na szczęście szybko otrząsnęliśmy się. Lubię grać na hali, ale brakowało nam jednak ogrania, w końcu przygotowania dopiero ruszyły i na razie mieliśmy głównie badania, a poza tym właściwie tylko biegamy - komentował napastnik Lecha.

 

- Jak na osiemnaste urodziny, to wynik mógł być nieco lepszy. Pewnie, że z czwartego miejsca nie jesteśmy zadowoleni  - uśmiechał się z kolei Marcin Kamiński, który w dniu Remes Cup Ekstra stał się pełnoletni. - Na atmosferę nie mogę jednak narzekać, bo była fantastyczna - dodawał. To prawda, kolejna edycja turnieju została przygotowana wręcz perfekcyjnie. Nie zawiedli kibice, którzy wypełnili Arenę do ostatniego miejsca. Oczywiście na najlepszy doping mogli liczyć gracze Kolejorza. Fani jednak zapewne nie nudzili się. Rywalizacja toczyła się bowiem naprawdę bardzo sprawnie, nie było żadnych przestojów.

 

WYNIKI

 

GRUPA A

 

Górnik Zabrze - Wisła Kraków 2:0

Arka Gdynia - Górnik Zabrze 2:0

Wisła Kraków - Arka Gdynia 1:1

 

  Tabela grupy A      
    mecze punkty bramki
1 Arka Gdynia 2 4 3:1
2 Górnik Zabrze 2 3 2:2
3 Wisła Kraków 2 1 1:3

 

GRUPA B

 

Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 3:2

Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 0:3

Lech Poznań - Legia Warszawa 3:2

 

  Tabela grupy B      
    mecze punkty bramki
1 Jagiellonia Białystok 2 6 6:2
2 Lech Poznań 2 3 5:5
3 Legia Warszawa 2 0 2:6

 

 

MECZ O 5. MIEJSCE: Wisła Kraków - Legia Warszawa 4:3

 

MECZ O 3. MIEJSCE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4:5

 

FINAŁ: Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 4:2



(b, emsi)





 
REMES CUP EXTRA
www.remescupekstra.pl

INFORMACJE

Remes Cup Extra to halowy turniej piłkarski, który w styczniu rozgrywany jest w poznańskiej Arenie. Impreza odbywa się już od połowy lat 90. Od 2007 roku organizatorem jest firma Remes, która ma siedzibę w podpoznańskiej Opalenicy. Tegoroczna edycja zaplanowana jest 15 stycznia (piątek). Rywalizować będzie sześć zespołów, a największą atrakcją dla kibiców powinien być występ Lecha Poznań.
 

UCZESTNICY 2010

 

Jak zwykle w Remes Cup Extra zagra sześć zespołów, które będą podzielone na dwie grupy. W tym roku zaproszone do udziału zostały:

 

Lech PoznańLech Poznań - duma kibiców piłkarskich w Wielkopolsce. W lidze zawodzi, ale jak zawsze znajduje się w gronie faworytów poznańskiego turnieju.

 

Arka GdyniaArka Gdynia - po fatalnym początku ligowego sezonu (4 porażki z rzędu). Żółto-niebiescy przyjadą do Poznania jako obrońca tytułu sprzed roku.
 

 

Jagiellonia BiałystokJagiellonia Białystok - zespół prowadzony w rundzie jesiennej przez Michała Probierza w świetnym stylu odrobił karę 10 minusowych punktów. W zeszłym roku dotarł aż do finału turnieju w Arenie. Jak będzie tym razem?

 

Wisła KrakówWisła Kraków - pewny lider polskiej Ekstraklasy futbolu. Krakowski zespół posiada w kadrze kilku utalentowanych technicznie zawodników. Czy zdołają oni walczyć skutecznie przy przytłaczającym dopingu fanów Lecha?

 

Legia WarszawaLegia Warszawa - te dwa słowa elektryzują poznańskich fanów. Obecność tego klubu w Arenie będzie na pewno wielkim magnesem dla kibiców. Wielu z nich na pewno chętnie obejrzałoby Lecha w pojedynku finałowym z ekipą z Warszawy.

 

Górnik ZabrzeGórnik Zabrze - Zabrzanie zawodzą w rozgrywkach pierwszoligowych. Mieli szybko wrócić do Ekstraklasy, ale po kilku ligowych wpadkach awans do grona najlepszych zespołów w Polsce może być utrudniony.


 

ZWYCIĘZCY

 

Turniej w Arenie rozgrywany jest od 1995 roku. Połowę z dwunastu edycji wygrali piłkarze Lecha Poznań. Przypomnijmy jednak, że nazwa Remes Cup Extra obowiązuje dopiero od 2007 roku. Poniżej zwycięzcy i wyniki meczów finałowych.

 

1995 Lech Poznań - Old Stars 6:2 (3:1)

 

1996 Lech Poznań - Aalborg BK (Dania) 4:4 (2:2), karne 5:4

 

1997 turnieju nie było. Piłkarze rywalizowali wtedy w Szamotułach i Swarzędzu.

 

1998 Lech Poznań - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 4:2 (2:1)

 

1999 Lech Poznań - Amica Wronki 3:1 (2:1)

 

2000 Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - Lech Poznań 1:1 (0:0), karne 4:3

 

2001 GKS Bełchatów - Lech Poznań 1:1 (1:1), karne 2:1

 

2002 Lech Poznań - Arka Gdynia 6:4 (3:1)

 

2003 turniej nie odbył się

 

2004 Arka Gdynia - Widzew Łódź 2:2 (1:1), karne 2:0

 

2005 Unia Janikowo - Arka Gdynia 3:2 (2:1)

 

2006 Widzew Łódź - Lech Poznań 6:6 (3:4), karne 4:3

 

2007 Lech Poznań - Widzew Łódż 4:2 (2:1)

 

2008 Gwiazdy Ligi Polskiej - Lech Poznań 2:2 (1:1), karne 4:3

2009 Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 4:1

 

 

ORGANIZATOR

 

RemesRemes - firma z Opalenicy, która jest czołowym wytwórcą rehabilitacyjnych wyrobów wełnianych. Jej właścicielem jest Bartosz Remplewicz, wielki fan futbolu. Dlatego kilka lat temu zdecydował się zostać sponsorem najpopularniejszego klubu w regionie - Lecha Poznań. Najpierw był sponsorem głównym, a po zainwestowaniu w Kolejorza przez holding Amica znalazł się w gronie tzw. sponsorów premium. Latem organizuje w Opalenicy wielki turniej młodzieżowy Remes Cup, na który przyjeżdża co roku ponad 5 tysięcy uczestników z niemal całej Europy. To największa tego typu impreza w Europie Środkowo-Wschodniej. Młodzi piłkarze rywalizują w kilkunastu kategoriach wiekowych na doskonale przygotowanych pełnowymiarowych boiskach, których co roku przybywa. W 2008 roku goścmi specjalnymi imprezy byli: napastnik polskiego pochodzenia Łukasz Podolski i selekcjoner Leo Beenhakker. Od ubiegłego sezonu Remes jest sponsorem tytularnym rozgrywek piłkarskiego Pucharu Polski. A uzupełnieniem działalności sportowej jest impreza Remes Cup Extra, która z udziałem ekip ligowych odbywa się na początku roku.

Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Zarząd KKS Lech Poznań informuje, iż w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu zadecydował, że Jose Mari Bakero zostaje odwołany z funkcji pierwszego trenera drużyny."
Zarząd KKS Lech Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens