|
|
Radość gości po ostatniej syrenie była ogromna. Na pierwszym planie Mateusz Frąszczak, w tle bohater meczu Sebastian Zapora (fot. Andrzej Grupa)
|
Porażka z Chrobrym Głogów może mieć opłakane skutki dla szczypiornistów Nielby Wągrowiec. Gospodarze prowadzili niemal przez całe spotkanie, ale wykorzystali zaledwie jeden z siedmiu rzutów karnych. Efektem jest porażka 28:29 (16:13).
Jeszcze po kwadransie tego spotkania był remis 9:9, ale później gospodarze wywalczyli dwu-trzybramkową przewagę. Stało się to m.in. dzięki zmianie bramkarza - bezbarwnego Marka Kubiszewskiego zastąpił młody Norbert Witkowski, który kilka razy popisał się udanymi interwencjami. Gospodarze utrzymywali przewagę bardzo długo, a w drugiej połowie wzrosła ona nawet do czterech trafień. Sytuacji na podwyższenie prowadzenia i rozstrzygnięcie tego spotkania na swoją korzyść Nielba miała bez liku. Tyle że jej zawodnicy fatalnie wykonywali rzuty karne. W samej drugiej połowie trzy razy przed linią siedmiu metrów stawał Dawid Przysiek, trafił tylko raz. Pudłowali też Bartosz Świerad, Paweł Niewrzawa i Przemysław Krajewski. Pierwszy rzucił prosto w Sebastiana Zaporę, dwaj ostatni próbowali zmieścić piłkę przy lewym słupku, ale golkiper z Głogowa bronił jak w transie.

Adam Świątek zdobył zwycięskiego gola dla Chrobrego (fot. Andrzej Grupa)
Kluczowy był zwłaszcza rzut karny Krajewskiego, wykonywany przez Nielbę na niespełna cztery minuty przed końcem meczu. Gospodarze prowadzili 27:26, a na dodatek karę dwóch minut za faul dostał Mateusz Płaczek. Gdyby Krajewski trafił, byłoby pewnie po meczu, bo trudno sobie wyobrazić, by gospodarze wypuścili taką szansę z rąk. Tymczasem kolejna znakomita interwencja Zapory dodała wiatru w żagle graczom Chrobrego. Po chwili Piotr Olęcki wyrównał na 27:27 i był to pierwszy remis od owego 9:9 z 15. minuty. Mało tego, po kolejnej stracie piłki przez wągrowczan Marek Świtała dał Chrobremu prowadzenie! Jeszcze w 59. minucie wyrównać zdołał Łukasz Gierak, ale na 50 sekund przed końcem Adam Świątek zdobył swojego jedynego gola w meczu, za to na wagę zwycięstwa. Nielbie nie pomógł czas na prośbę jej trenera Dariusza Molskiego, bo Przysiek źle podał piłkę. Radość gosci z wygranej była olbrzymia.
NIELBA WĄGROWIEC - CHROBRY GŁOGÓW 28:29 (16:13)
Nielba: Kubiszewski, N. Witkowski, Konczewski - Przysiek 9 (1/4), Przybylski 5, Krajewski 5 (0/1), Gierak 4, Szyczkow 2, Smoliński 1, Świerad 1 (0/1), Płócienniczak 1, Niewrzawa 0 (0/1), B. Witkowski 0.
Kary - 6 minut. Rzuty karne - 1/7.
Chrobry: Stachera, Zapora - Piętak 7, Świtała 5, Mochocki 4 (4/5), Kuta 4, Płaczek 2, Żak 2, Różański 2, Olęcki 1, Świątek 1, Bednarek 1, Frąszczak 0, Wysokiński 0.
Kary - 6 minut. Rzuty karne - 4/5.
Sędziowali: Jakub Tarczykowski i Andrzej Rajkiewicz (Szczecin).
|