ARANDO DLB
Patronat klubom
EURO w Piwnicy
Zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to nie tylko mecze rozgrywane na...... więcej »
Pogrom w Płocku 21.03.2010
Łukasz Gierak zagrał słabo. Ale nie on jedyny. (fot. Krzysztof Kaczyński)

Najwyższej porażki w krótkiej historii swoich występów w ekstraklasie doznali piłkarze ręczni Nielby Wągrowiec - w pierwszym meczu ćwierćfinałowym mistrzostw Polski przegrali w Płocku z Wisłą 18:32. Nie wynik jednak smuci najbardziej - ważniejsze jest to, że wągrowczanie przegrali w kompromitującym stylu.

 

Spośród czterech spotkań ćwierćfinałowych szefowie Polsat Sport wybrali do transmisji właśnie starcie drugiej w rundzie zasadniczej Wisły Płock z siódmą Nielbą. Liczyli, że będzie ono tak emocjonujące, jak oba mecze tych drużyn w fazie zasadniczej sezonu (29:27 dla Wisły i 25:25). Nic z tego - dominacja wicemistrzów Polski była dziś olbrzymia, niemoc Nielby - jeszcze większa. Pozostałe ćwierćfinały były znacznie ciekawsze - nie ma co liczyć na to, by w tym sezonie Nielba zagościła jeszcze w telewizji.

 

- Odważniej, nie macie się czego bać, chłopaki - mówił do swoich zawodników trener gości Edward Koziński, gdy w 16. minucie poprosił o przerwę. Wisła wygrywała wtedy 8:3, a mogła jeszcze wyżej. Płocczanie bez problemu wypracowywali sobie pozycje bramkowe, Nielba w ataku pozycyjnym miała olbrzymie problemy. Dawid Przysiek i Bartosz Świerad próbowali grać z obrotowym Jakubem Płócienniczakiem, ale ten był świetnie pilnowany przez rywali. Na rzuty z drugiej linii nie było można liczyć, bo dwumetrowy Andriej Frołow prawie w każdej akcji udowadniał płockim działaczom, że słusznie z niego w poprzednim sezonie zrezygnowali. Z kolei na prawym rozegraniu grał z konieczności Przemysław Krajewski, zwykle występujący na lewym skrzydle. Trener Koziński musiał jednak łatać dziury po urazach Michała Janusiewicza i Kamila Cioka. Gdy w 24. minucie Frołow zagrał prosto w ręce Adama Wiśniewskiego, a ten rozpoczął kontratak, Rosjanin padł na kolana i chwycił się za głowę. Nie mógł chyba uwierzyć, że można popełniać tak proste błędy. Nie były one jednak tylko dziełem Frołowa - praktycznie każdego zawodnika Nielby piłka parzyła w ręce. Równie słabo jak Frołow zagrał Łukasz Gierak, który po raz drugi w tym sezonie nie zdobył żadnej bramki.

 

Gdy zespół nie ma atutów w postaci warunków fizycznych - tak jak Nielba - musi grać szybko lub kombinacyjnie. Goście byli zaś ospali, na dodatek ich krzyżówki na dziesiątym czy jedenastym metrze nie robiły na rywalach wrażenia. Jedynie skrzydłowym raz po raz udawało się oszukać defensywę Wisły - Łukasz Białaszek z Aloszą Szyczkowem zdobyli w pierwszej połowie cztery z siedmiu goli dla Nielby. Okazji do kontra też nie było zbyt wiele, na dodatek goście często przegrywali pojedynki z Mortenem Seierem. Takich akcji, jak ta z 10. minuty, gdy Przysiek pięknie zagrał do Szyczkowa, było niewiele.

 

Po pierwszej połowie było już wiadomo, że Wisła będzie prowadziła w tym ćwierćfinale 1:0. Trzeba jednak dodać, że wicemistrzowie Polski też nie grali rewelacyjnie, w ataku gubili sporo piłek. W pierwszych minutach po przerwie niemoc Nielby była jednak równie wielka, jak w pierwszej połowie i w 39. minucie Alieksiej Pieskow podwyższył na 19:7. Dopiero w dziesiątej minucie po przerwie Białaszek zdobył pierwszego gola dla Nielby w tej części gry. Na całe szczęście dla Nielby w ostatnim kwadransie gospodarze też nie mieli ochoty się przemęczać i wągrowczanie zdobyli wtedy "aż" siedem bramek. Okazję do debiutu w ekstraklasie dostał Dawid Matłoka, drugi raz w elicie mógł wystąpić Dawid Borek. I choć podczas przerwy w 46. minucie Koziński apelował do swoich podopiecznych o przegraną co najwyżej dziesięcioma golami, nie było na to szans. Na półtorej minuty przed końcem Wisła prowadziła już 32:16. Pewnie w Płocku wszyscy byliby zadowoleni, gdyby nie kontuzja Wiśniewskiego na siedem sekund przed końcem meczu. Lewoskrzydłowy Wisły źle postawił stopę na parkiecie i skręcił kostkę.

 

W fazie play-off rozmiary wygranej nie mają znaczenia - można wygrać dwudziestoma bramkami, można tylko jedną, a i tak w rywalizacji będzie tylko 1:0. Niesmak pozostał jednak po stylu gry wągrowczan - okazję do rehabilitacji gracze Nielby dostaną już w najbliższą sobotę. Jeśli pokonają Wisłę, choć to mało prawdopodobne, o losach awansu zadecyduje trzeci mecz, znów w Płocku.

 

WISŁA PŁOCK - NIELBA WĄGROWIEC 32:18 (15:7)

 

Wisła: Seier, Wichary - Wuszter 6, Miszka 5, Pieskow 5, Zołoteńko 4,Wiśniewski 4, Twardo 3, Backstrom 2, Paluch 1, Kuzieliew 1, Samdahl 1, Kwiatkowski 0, Kuptel 0.

Kary - 6 minut. Rzuty karne - 3/3 (Miszka 1/1, Samdahl 1/1, Wuszter 1/1).

 

Nielba: Konczewski, Szałkucki, Głębocki - Przysiek 3, Świerad 3, Szyczkow 3, Białaszek 3, Frołow 3, Witkowski 2, Płócienniczak 1, Krajewski 0, Gierak 0, Matłoka 0, Borek 0.

Kary - 16 minut. Rzuty karne - 2/5 (Przysiek 2/4, Świerad 0/1).

 

Czerwona kartka: Przemysław Krajewski (Nielba, w 48. minucie za trzy kary).

 

Sędziowali: Paweł Kaszubski i Piotr Wojdyr (Gdańsk).

 

Pozostałe ćwierćfinały:

Azoty Puławy - Zagłębie Lubin 39:37 po dogrywce (15:18, 33:33)

MMTS Kwidzyn - Traveland Olsztyn 31:29 (18:15)

Vive Kielce - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 29:25 (13:14)



Andrzej Grupa





Nielba Wągrowiec
STRONA KLUBOWA
www.nielba.pl


 
SERWIS FUNCLUBU
www.ultras-nielba.pl
 

KLUB SPORTOWY NIELBA WĄGROWIEC

ul. Kościuszki 59
62-100 Wągrowiec
tel./fax: (0-67) 262 23 62
e-mail: biuro@nielba.pl
Barwy: żółto-czarne
Data założenia: 26 kwietnia 1925 r.

Prezes: Jerzy Kasprzak
V-ce Prezes ds. piłki ręcznej: Sławomir Faustmann
Członkowie Zarządu: Waldermar Chudzik, Tomasz Pinkowski, Eugeniusz Kotowski, Andrzej Gąsiorek, Bogumił Kłosowski, Andrzej Reis.

Sukcesy sekcji piłki ręcznej: awans do I ligi: 2005, półfinał Pucharu Polski: 2007/2008.

Stadion: Hala Miejska OSiR, ul. Kościuszki 59 (pojemność 800 miejsc siedzących)

 

Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Zarząd KKS Lech Poznań informuje, iż w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu zadecydował, że Jose Mari Bakero zostaje odwołany z funkcji pierwszego trenera drużyny."
Zarząd KKS Lech Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens