Patronat klubom
Jaka grupa Lecha?
Wyniki losowania składu grup Ligi Europejskiej (Ligi Europejskiej? Ligi Europy? Ligi...... więcej »
Nowa strona Posnanii
Oficjalny serwis internetowy najstarszego, wielosekcyjnego klubu sportowego w Poznaniu...... więcej »
ALEKSANDRA DRZEWIŃSKA
(fot.Andrzej Grupa)
W Lesznie na stałe

WIELKOPOLSKI SPORT: Czy jesteś typem człowieka o osobowości przywódcy?

 

ALEKSANDRA DRZEWIŃSKA: To może zabrzmieć trochę nieskromnie, ale taka właśnie jestem. Uwielbiam być w centrum uwagi, zresztą kto tego nie lubi. Lubię rządzić, ale spokojnie, znam umiar. Jestem zodiakalnym skorpionem, a to taki mocny znak zodiaku o cechach przywódczych.

 

Mąż chyba nie ma z tobą lekko w domu?

 

Raczej nie, w domu też rządzę ja (śmiech).

 

Twój mąż także był sportowcem, więc chyba nie ma nic przeciwko temu, że grasz?

 

Maciej najpierw pływał, ale później przerzucił się na piłkę wodną i odnosił w niej sukcesy. Bodaj osiem razy był mistrzem Polski w tej dyscyplinie, przez pięć lat był reprezentantem naszego kraju. Obecnie wyczynowo już nie uprawia sportu, ma własną działalność gospodarczą. Maciej lubi takie sportowe dziewczyny. Przypomnę tylko, że w przeszłości był oficjalnym narzeczonym Otylii Jędrzejczak, więc nie ma nic przeciwko mojej grze. Można powiedzieć, że poznaliśmy się przez sport. Dokładniej przez Joannę Czarnecką, która była na Uniwersjadzie razem z pływakami. Maciej jest z Gorzowa, a my grałyśmy wtedy w tym mieście, a później to już się potoczyło bardzo szybko, wiadomo wspólni znajomi, spotkania.

 

 Wasz syn w takim razie nie ma innego wyjścia, na pewno będzie sportowcem?

 

Olek będzie uprawiał jakiś sport, tego jestem pewna. Mamy w domu chyba ze czterdzieści różnych piłek, w różnych rozmiarach, w tym także do futbolu amerykańskiego. Najbardziej lubi oczywiście tę do kosza, potrafi przez niemal godzinę stać i rzucać, ale uwielbia także pluskać się w basenie. Sama jestem ciekawa co wybierze w przyszłości.

 

Można powiedzieć, że o swoich najwierniejszych fanów sama zadbałaś. Mężczyźni twojego życia są dla Ciebie wsparciem?

 

Olbrzymim. Jednak chyba największym moim fanem jest inny mężczyzna w moim życiu, czyli mój tata Aleksander. Stara się być na moich meczach. Oczywiście nie na wszystkich wyjazdach, ponieważ pracuje, ale był wszędzie tam, gdzie być powinien. Przyjeżdżał na mecze młodzieżowe kadry. To bardzo miłe mieć takie wsparcie w ukochanych osobach.

 

Dlaczego wybrałaś koszykówkę?

 

W sumie to nie miałam wyjścia. Chodziłam w Poznaniu do szkoły, gdzie były klasy o profilu koszykarskim, taki był właśnie mój rocznik, później to jakoś złożyło, że zostałam koszykarką. Zaczynałam w Olimpii Poznań. Później nasz trener Aleksander Złotowicz założył zespół UKS Siódemka, a następnie trafiłam do AZS Poznań. Przez rok w sezonie 2003/2004 grałam w Ostrovii, po czym wróciłam do stolicy Wielkopolski na rok, skąd po roku przeniosłam się do Gorzowa, gdzie po dwóch sezonach urodziłam dziecko. A wracałam na parkiet już w Lesznie.

 

Leszno to twój ostatni przystanek w karierze?

 

Bardzo chciałabym się tutaj zatrzymać, kupić mieszkanie i osiedlić się w Lesznie na stałe. Odpowiada mi to miasto, życie toczy się spokojnie, ludzie są mili, życzliwi więc czego mi trzeba więcej.

 

Na wieść, że selekcjonerem kadry koszykarek będzie Dariusz Maciejewski chyba się ucieszyłaś, bowiem współpracowałaś już z tym trenerem w swojej karierze.

 

Przez dwa lata gry w Gorzowie, ale trener Maciejewski ma chyba jeszcze do mnie trochę żalu za to, jak odeszłam. Tak mi się przynajmniej wydaje. Zresztą jestem w takim wieku, że raczej nie liczę już na karierę w reprezentacji. Niech grają zawodniczki młode i utalentowane, niech one się ogrywają. Dla mnie teraz rodzina jest na pierwszym miejscu.

 

Wrócę jeszcze do poprzedniego trenera. Media donosiły, że poprzedni szkoleniowiec kadry Krzysztof Koziorowicz, trochę cię na Łotwie szantażował, mówiąc: będziesz grała, ale jak podpiszesz kontrakt z CCC Polkowice?

 

Nie, tak nie było. Trener wiele razy podkreślał, że sprawy reprezentacyjne, a sprawy klubowe to dla niego dwie różne sprawy. Jednak dawał także do zrozumienia, że zależy mu na tym, abym przeszła do zespołu z Polkowic. Wyszło na to, iż jednak tych spraw rozdzielić nie potrafił, ale to już zamknięta sprawa.

 

Z tego co mówiłaś wcześniej wynika, że poza granice kraju także się nie wybierasz?

 

Raczej nie, ale życie sportowca czasem zaskakuje. Życzyłabym sobie, aby zawsze klub widział mnie w kadrze i zarobki spełniały moje oczekiwania, ale jeśli sytuacja zmusi mnie do tego, to wyjadę. Ale nie chciałabym, bo w Lesznie jest mi bardo dobrze.

 

Która europejska liga jest najsilniejsza twoim zdaniem?

 

Trudno jest mi oceniać, ponieważ krótko grałam w europejskich pucharach, bo zaledwie przez dwa lata. Wydaje mi się, że rozgrywki we Francji oraz Hiszpanii stoją na bardzo wysokim poziomie.

 

Kto był twoim wzorem do naśladowania w przeszłości, a kogo podglądasz obecnie?

 

Mój trener dużo nam mówił o NBA, kiedy gwiazdą tej ligi był Michael Jordan. Obecnie jestem pod wrażeniem gry Francuzki Sandrine Grudy oraz Samanthy Richards z Gorzowa.

 

Twoim zdaniem kto będzie mistrzem Polski w tym sezonie?

 

Na dobrej drodze do zwycięstwa jest zespół z Gorzowa. Czy utrzymają serię zwycięstw do końca? Raczej gdzieś przegrają, ale to team zdecydowanie lepiej poukładany od drużyny Wisły Kraków. Uważam, że te dwa zespoły rozstrzygną pomiędzy sobą sprawę mistrzostwa. Większe szanse daję ekipie trenera Maciejewskiego.

 

A na co stać zespół, którego jesteś obecnie kapitanem?

 

Myślę, że awans do pierwszej czwórki będzie dla nas olbrzymi sukcesem. Nie chce mówić, że to nierealne, ale będzie to bardzo trudne. Realnie możemy myśleć o piątym czy szóstym miejscu, to wynik w ramach naszych możliwości.

 

Czego można Ci życzyć?

 

Zdrowia, jak będą nie omijały kontuzje, to będę grała, a w później zwycięstw, aby było ich jak najwięcej.

 

Tego życzę i dziękuję za rozmowę.

Mikołaj Juskowiak
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
EWA WOZIŃSKA
EWA WOZIŃSKA
Nie zdarzył mi się mecz piłki ręcznej, po którym byłabym całkowicie zadowolona ze swojej gry.
Zawodniczki AZS AWF Poznań w poprzednim sezonie wywalczyły awans do I Ligi Kobiet, w której zagrają już w październiku. Ogromny wkład... więcej »
KRAINA WSPOMNIEŃ RIGHT BOX
Pytanie:
Z którym rywalem Lech Poznań wywalczy najwięcej punktów w grupie LE?
Juventus Turyn
Manchester City
FC Salzburg
z wszystkimi równo
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Poczułem ulgę po tym spotkaniu, bo widzę, że zespół potrafi jednak walczyć "
Rafał Walczak
trener piłkarzy ręcznych Grunwaldu Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Created by MadKittens