WIELKOPOLSKI SPORT: Na kolejne dwa lata zostaje Pan w Poznaniu. Decyzja dość zaskakująca, bo ostatnio sporo mówiło się o Pana przejściu do greckiej ekstraklasy.
KRZYSZTOF KOTOROWSKI: Faktycznie już byłem zdecydowany na wyjazd z Polski. Zaznaczałem wcześniej, że w kraju nigdzie indziej grać nie będę. Tylko i wyłącznie w Lechu Poznań. Czekałem na konkretną ofertę od jednego z greckich klubów, a w tym czasie dostałem telefon od mojego menadżera z zapytaniem czy wyrażę chęć gry w Poznaniu. Długo się nie zastanawiałem. Odpowiedziałem, że jak najbardziej i podpisałem dwuletni kontrakt.
Czy teraz, kiedy jest już po wszystkim, może Pan zdradzić, jaki grecki klub wchodził w grę?
Miałem dwie możliwości. Jedna to beniaminek, a druga klub z wyższej półki - Aris Saloniki.
Przeprowadzka do Grecji zapewne byłaby korzystniejsza finansowo.
W Grecji rzeczywiście bym tych pieniążków zarobił więcej, ale nie tylko to się liczy w życiu. Tyle lat już tutaj przecież spędziłem i jestem poznaniakiem. A oferta z Lecha mimo wszystko była kusząca, dlatego z niej skorzystałem.
Mamy teraz w klubie niecodzienną sytuację - czterech bramkarzy. Czy należy spodziewać się aż tak ostrej wewnętrznej konkurencji, czy raczej tego, że jeden z pozostałych golkiperów odejdzie z Kolejorza?
Powiem szczerze, że nie wiem co będzie. Z tego co się orientuję, to chyba jednak jeden z nas opuści zespół. Bo czterech bramkarzy to mimo wszystko za dużo. Uważam, że powinno być trzech, ale naprawdę nie wiem, kto to będzie i nie chcę nawet prorokować. Myślę, że nie ja skoro podpisałem nowy kontrakt. Myślami jestem już przy walce o miejsce w składzie Lecha Poznań.
Kto okaże się najgroźniejszym konkurentem do miejsca między słupkami poznańskiej bramki?
Myślę, że są tutaj naprawdę silni zawodnicy. Tym bardziej, że Lech teraz pozyskał Kasprzika z Piasta. Jest to chłopak, który wie o co chodzi w piłce. No i klub nie kupił go po to, żeby tylko sobie był, więc rywalizacja na pewno będzie ostra. Ale tak, jak pokazałem wcześniej, rywalizacji się nie boję i będę walczył do samego końca.
Kontrakt podpisał Pan na dwa lata, ale czy umowa zawiera klauzulę zezwalającą na wcześniejsze odejście z Lecha?
Nie ma takiej klauzuli, ale faktycznie coś może być na rzeczy. Na tę chwilę jednak naprawdę ciężko mi cokolwiek powiedzieć i nie chce mi się nawet myśleć. Na dzień dzisiejszy związałem się z Lechem Poznań i na razie nie myślę o odejściu.